IWG rozwija w Polsce program franczyzowy. "Główną potrzebą klientów jest elastyczność" [WYWIAD]

Michał Dorszewski i Paweł Ornatek
Michał Dorszewski i Paweł Ornatek, fot. materiały prasowe
Przy obecnym poziomie zainteresowania biurami elastycznymi nie jesteśmy w stanie rozwijać się wystarczająco szybko, bazując wyłącznie na własnym kapitale. Dlatego potrzebujemy partnerów franczyzowych, abyśmy mogli wspólnie z nimi rosnąć coraz dynamiczniej - mówi Michał Dorszewski, dyrektor ds. franczyzy IWG w regionie CEE.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

IWG jest światowym liderem w dziedzinie biur elastycznych, które oferuje m. in. pod markami Regus i Spaces. Firma jest obecna w ponad 3 300 lokalizacjach, w 1 000 miastach całego świata i na ponad 120 rynkach, ma ponad 30 lat doświadczenia w oferowaniu przestrzeni biurowych. W Polsce IWG posiada 32 centra biurowe w 7 największych miastach. Firma planuje rozwijać model franchisingowy, dzięki któremu w ciągu najbliższych kilku lat otworzy kolejne siedziby usytuowane poza tradycyjnie rozumianymi centrami biznesowymi, tak by zapewnić osobom korzystającym z biur elastycznych maksymalnie dogodny i szybki dojazd do nich z miejsca zamieszkania.

O rynku pracy oraz planach International Workplace Group na najbliższe miesiące rozmawiamy z Michałem Dorszewskim i Pawłem Ornatkiem, Country Managerem IWG w Polsce.

Kiedy pandemia się rozkręcała, ludzie przeszli na pracę zdalną, witając tę formę pracy wręcz jako zbawienie. Ostatnio zaczęliśmy jednak dostrzegać coraz więcej wad takiej formuły, a eksperci podkreślają, że w najbliższych miesiącach będzie dominować raczej hybrydowy model pracy.

Michał Dorszewski: Praca zdalna w wydaniu „home office” – moim zdaniem – na dłuższą metę się nie sprawdza. Przychodzą do nas nowi klienci i mówią: „dajcie nam biuro, bo już nie wytrzymujemy w czterech ścianach”. „Dajcie nam biuro, bo miesza nam się czas wolny z czasem pracy”. Ludzie po prostu są zmęczeni pracą zdalną, brakuje im interakcji społecznej. Rynek biur elastycznych nadal będzie bardzo szybko rosnąć – człowiek dąży przecież do uzyskania jak najlepszych efektów, nakładem jak najmniejszego wysiłku i komplikacji. Wygoda bywa kluczowa.

Paweł Ornatek: Słyszę od rekruterów, że pytania od kandydatów podczas rozmów o pracę bardzo często dotyczą możliwości pracy hybrydowej, gdyż nie każdy ma warunki, żeby pracować w pełni zdalnie. Ponadto ludzie chcą pracować blisko domu, nie uśmiechają im się kilkudziesięciominutowe dojazdy do biur.

Co z efektywnością pracy?

P.O.: Badania wykazały, że ludzie poza siedzibą firmy są tak samo efektywni, a często wręcz bardziej! Są zadowoleni, bo nie muszą tracić czasu na dojazdy, nie muszą się codziennie elegancko ubierać. Jestem przekonany, że to właśnie pracownicy wymogą na szefach zmianę podejścia do hybrydowego modelu pracy, a najlepszym rozwiązaniem mogą okazać elastyczne biura blisko miejsca zamieszkania. Dają one z jednej strony dostęp do wszystkich udogodnień biurowych i wygodne miejsce do pracy w komfortowych warunkach, a z drugiej nie wymagają pokonywania długich dystansów w korkach do głównej siedziby firmy. Zresztą sami właściciele firm już teraz patrzą przychylniej na wykonywanie obowiązków poza biurem, czasy skrupulatnego instalowania aplikacji do monitorowania aktywności podopiecznych już dawno się skończyły.

Rządzący chcą uregulować pracę zdalną. Zdaniem wielu ekspertów, może to sprawić, że taki model pracy przestanie być opłacalny dla obu stron.

M.D.: Obecnie praca hybrydowa w ogóle nie jest uregulowana, a jednak cała Polska pracuje hybrydowo. Problem polega na tym, że każdy kraj może ustalić własne różne zasady i standardy.

P.O.: Pewne aspekty na pewno wymagają uregulowania, chociażby te dotyczące ewentualnych wypadków, którym możemy ulec w drodze do lub z pracy. Kiedy przechodzisz z sypialni do salonu, by połączyć się z siecią, to jesteś w drodze do pracy? Trzeba również zająć się kwestią sprzętu – dla niektórych 50 zł za Internet to żaden wydatek, a innym może poważnie obciążać domowy budżet.

Zwrot ku pracy zdalnej – bądź hybrydowej – jest ściśle połączony z cyfrową transformacją firm. Jeszcze do niedawna porządne komputery, to były prawdziwe kobyły – dziś firmą możemy zarządzać w zasadzie ze smartfona.

M.D.: Kiedy budowaliśmy ten rynek trzydzieści lat temu i otwieraliśmy pierwsze biuro serwisowane na świecie, to wszystko wyglądało inaczej: były faksy, sekretariaty pełniły kluczowe role, a internet był horrendalnie drogi. Ludzie mogą już pracować nawet z plaż – są takie zawody, w których nikogo to nie dziwi. Wiele nowych rozwiązań technologicznych wnosi IWG ze swoim doświadczeniem, co bardzo doceniają nasi franczyzobiorcy.

Z jakimi potrzebami zwracają się do was klienci poszukujący elastycznego biura?

P.O.: Główną potrzebą jest elastyczność. Na współpracy z nami mogą skorzystać zarówno największe korporacje, jak i małe i średnie przedsiębiorstwa. Weźmy taki Microsoft – ma rozległe biura, ale są takie zespoły projektowe, które z różnych względów potrzebują do pracy zupełnie innej przestrzeni. A mniejsze firmy zyskują prestiż, bo w normalnych warunkach nie byłoby ich stać na wynajęcie biura w ładnym biurowcu. Dzięki naszemu wieloletniemu doświadczeniu zapewniamy firmom i osobom prywatnym inteligentne, elastyczne rozwiązania związane z organizacją pracy, które pomagają firmom pozyskać najlepszych pracowników oraz przynoszą ogromne korzyści finansowe i strategiczne, takie jak obniżenie kosztów, minimalizacja ryzyka, a także zdolność do szybkiego przemieszczania ludzi na nowe rynki w razie potrzeby. Na przykład w marcu tego roku, IWG podpisało umowę z wiodącą japońską firmą telekomunikacyjną NTT, zapewniając globalny dostęp do naszych biur dla 300 tys. pracowników na całym świecie, a także z gigantem usług finansowych Standard Chartered dla 95 tys. ich pracowników.

IWG relatywnie niedawno zdecydowało się wejść również w model franczyzowy – dlaczego?

M.D.: Przy obecnym poziomie zainteresowania biurami elastycznymi. nie jesteśmy w stanie rozwijać się wystarczająco szybko bazując wyłącznie na własnym kapitale. Dlatego potrzebujemy partnerów franczyzowych, abyśmy mogli wspólnie z nimi rosnąć coraz szybciej. Mamy już ponad 3 tys. lokalizacji, ale chcemy mieć około 20 tys. na całym świecie. Rozszerzając działalność na mniejsze miasta i przedmieścia, potrzebujemy silnych lokalnych partnerów, którzy posiadają wiedzę o tych obszarach. Pomożemy im zdobyć globalnych klientów. Tak właśnie pracujemy razem.

Jak zostać waszym franczyzobiorcą?

M.D.: Bardzo prosto – wystarczy skontaktować się ze mną i porozmawiać o tym na jakim rynku i w jakiej skali chciałoby się działać. Franczyzobiorca zakłada własne biuro na naszej licencji, z naszym pełnym wsparciem. Natomiast my potrzebujemy od partnera dostępu do kapitału, oraz lokalnej wiedzy i rozeznania biznesowego na określonym terenie, o którym wspomniałem wcześniej.

Kapitał w wysokości...?

M.D.: Ok. miliona złotych. To daje możliwość działania na dynamicznie rozwijającym się rynku, ze sprawdzonym modelem biznesowym. Nasi partnerzy mają ten przywilej, że mogą otrzymać od nas wyłączność terytorialną w zamian za zobowiązanie do rozwijania danego rynku. Czyli mówią na przykład: „to jest fajna dzielnica, widzę tam potencjał na trzy centra biurowe, chciałbym mieć ten obszar tylko dla siebie, bo ułatwi mi to działanie”. Chęci, kapitał, upodobanie do kontaktu z ludźmi oraz rozeznanie na lokalnym rynku – to kryteria, jakie trzeba spełnić, żeby podjąć z nami współpracę.

Jaką macie dynamikę przyrostu nowych franczyzobiorców?

M.D.: Właśnie podpisaliśmy pierwszą umowę – jesteśmy w Polsce na początku drogi. Wiele rozmów już się toczy, zainteresowanie jest naprawdę spore. Dla przedsiębiorców jesteśmy dobrym dopełnieniem dotychczasowej działalności.

P.O.: Franczyzobiorcy najczęściej świetnie znają regiony poza centrami miast, co już na starcie daje im pewną przewagę. Chcą więc mieć biura poza tymi centrami, przecież wciąż mówi się o idei „miasta piętnastominutowego”. Bardzo popieramy ten trend. Przez wiele lat dojazd do pracy zajmował mi ok. godziny dziennie w jedną stronę. Po jakimś czasie wyliczyłem, że to miesięcznie aż 40 godzin na same dojazdy. Dodatkowy tydzień pracy w miesiącu.

Jakie stoją obecnie największe wyzwania przed IWG?

M.D.: Wyzwaniem jest przede wszystkim szybkie powiększenie sieci. Chcemy edukować rynek, pokazać, że współpraca z nami to nie wydatek, ale bezpieczna i intratna inwestycja. P.O.: Dużo mówi się o rewolucji związanej z redukcją wydzielania śladu węglowego. Wpisujemy się w ten trend z naszymi biurami Regus oraz Spaces blisko miejsc zamieszkania. Edukacja i informacja w tym zakresie są dla nas niezwykle ważne.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY