Rewolucja w zdrowiu menstruacyjnym. Poznaj startup Finally.Me

Podczas prezentacji projektu jego współzałożycielka Agata Rek, inżynierka biomedyczna z doświadczeniem w technologii i e-commerce z pasją mówiła: „Nie jesteśmy kolejną marką podpasek. Nasz projekt wyrasta z osobistych przekonań, z doświadczeń jako kobiet i pacjentek”. W centrum uwagi Finally.Me stawia godność, świadomość i zdrowie kobiet, szczególnie w kontekście tak często bagatelizowanych dolegliwości menstruacyjnych.
- Naszym celem jest analiza dobrostanu intymnego. Przygotowałyśmy cyfrowe narzędzie, które ma usprawnić proces diagnostyki i pomóc zdobyć i uporządkować wiedzę na temat ciała kobiet, ich dolegliwości intymnych i dać im wsparcie w często nierównej walce o swoje zdrowie - mówiła Monika Kowalewska, psycholożka i ekspertka w budowaniu marek, w rozmowie z Mycompanypolska.pl.
Gender Health Gap – czyli dlaczego powstało Finally.Me
Wszystko zaczyna się od danych, które udowadniają, że startup ma nad czym pracować.
- 77% kobiet odczuwa ból menstruacyjny, który w znacznym stopniu utrudnia im codzienne funkcjonowanie.
- 36% z nich doświadczyło bagatelizowania objawów przez lekarzy.
- 10 lat – tyle średnio trwa diagnozowanie endometriozy.
Za tymi liczbami kryje się dramat – i konkretna misja Finally.Me. „Nasza fizjologia nadal jest niedostatecznie poznana. Nasze doświadczenia są trywializowane. To się musi zmienić” – mówiła Agata Rek, współzałożycielka startupu podczas prezentacji projektu.
Aga Szuścik, obecna na wydarzeniu edukatorka zdrowotna i performerka, przypomniała: „Przez lata kobiety były niedoreprezentowane w badaniach klinicznych. Na przykład w USA dopiero w 2014 roku wprowadzono obowiązek badania leków na samicach myszy – wcześniej testowano je wyłącznie na samcach. To sprawiło, że wielokrotnie leki były niedostosowane dla kobiet. Bywały leki przy, których objawy niepożądane zgłaszało 8 na 10 kobiet, podczas gdy u mężczyzn prawie ich nie notowano" - zaznaczyła ekspertka.
Trzy filary działania Finally.Me
Odpowiedzią na te wyzwania ma być działalność startupu Finally.Me. Założycielki przedstawiły je w formie trzech filarów.
1. Diagnoza i edukacja – analiza dobrostanu menstruacyjnego
Sercem platformy jest bezpłatne narzędzie wspierające diagnostykę – obszerny kwestionariusz (ok. 70 pytań), który pozwala zmapować objawy menstruacyjne i wskazuje możliwe kierunki diagnostyki. Narzędzie, jak podkreślają twórczynie, powstało we współpracy z ekspertami medycznymi i nie jest jednorazowym produktem – ma być rozwijane, modyfikowane i wspierane naukowo.
Co ważne, nawet osoby bez objawów są zachęcane do jego wypełnienia. „Chcemy w ten sposób zasypywać lukę danych medycznych dotyczących kobiet” – deklarują założycielki, podkreślając współpracę z uczelniami i środowiskiem naukowym.
2. Produkty i suplementacja
W ramach działalności Finally.Me oferuje także produkty poprawiające komfort menstruacyjny – ekologiczne środki higieniczne, autorskie suplementy diety oraz specjalistyczne serum intymne, nawilżające i łagodzące, suplementy mają łagodzić dolegliwości okosookresowe . Firma nie narzuca konkretnych rozwiązań – promuje świadomy wybór. „To kobieta decyduje, czy chce korzystać z rozwiązań jednorazowych, czy wielorazowych. Naszą rolą jest edukować i wspierać” – mówiła Agata Rek.
3. Wpływ społeczny – dostępność i certyfikacja miejsc publicznych
Ambicją Finally.Me jest także wprowadzenie menstruacji do przestrzeni publicznej – dosłownie. Marka oferuje firmom i instytucjom dyspensery ze środkami higienicznymi oraz programy abonamentowe. Planuje także system certyfikacji przestrzeni przyjaznych osobom menstruującym.

Agata Rek i Monika Kowalewska, founderki Finally.me /Fot. Wiktor Cyrny
Ekspertki o „gender health gap”
W drugiej części wydarzenia odbyła się debata ekspercka, której uczestniczki podkreśliły, jak głęboko zakorzenione są kulturowe stereotypy wpływające na zdrowie kobiet.
Z kolei dr Adriana Sobol, psycholożka kliniczna zwracała uwagę, że: „Kobiety trafiają do mnie, bo lekarze nie wiedzą, co z nimi zrobić. Skierowanie do psychiatry bywa wygodnym alibi, by nie drążyć tematu”.
Katarzyna Zillmann, medalistka olimpijska i sportsmenka, poruszyła temat menstruacji w sporcie: „Wiele trenerek i trenerów wciąż ignoruje fakt, że cykl menstruacyjny wpływa na wydolność. Czasem jesteśmy traktowane jak symulantki”.
Ekspertki zgodnie podkreśliły, że kluczem do zmiany jest edukacja – zarówno kobiet, jak i środowisk medycznych i sportowych.
Model biznesowy: jak Finally.Me planuje zarabiać?
Startup łączy model freemium (darmowe narzędzie edukacyjne) z płatnymi usługami i produktami. Główne źródła przychodu to:
- produkty fizyczne (ekologiczne środki higieniczne, suplementy, serum),
- abonamenty i usługi B2B (dla firm i instytucji), m.in. zapewnianie środków menstruacyjnych dla firm i instytucji
- personalizowane zalecenia zdrowotne (w obszarze dietetyki, farmakologii i psychologii).
Dodatkowo firma rozwija dział R&D, który we współpracy z uczelniami i organizacjami zdrowotnymi dostarcza danych o zdrowiu kobiet.
W czym Finally.Me jest wyjątkowe?
Startup wychodzi poza powierzchowne rozwiązania i dotyka strukturalnego problemu systemowego wykluczenia kobiet w ochronie zdrowia. Nie ogranicza się do sprzedaży produktów – buduje platformę wiedzy, wsparcia i świadomości.
„Nie ma dwóch takich samych ciał, ale jest wspólna potrzeba: bycia zrozumianą i zaopiekowaną” – tym zdaniem założycielki zakończyły prezentację, zbierając owacje.
Co czują founderki w dzień prezentacji produktów?
- To jest taka piękna, wybuchowa mieszanka ekscytacji, ale też stresu i zmęczenia, bo jednak to jest taki dzień, który podsumowuje ponad rok pracy nad tym projektem. Natomiast głównie jesteśmy podekscytowane, że już to narzędzie może ujrzeć światło dzienne - mówi Agata Rek, w rozmowie z Mycompanypolska.pl.
Na co chcą zwrócić uwagę mężczyznom?
- Za długo istniało kulturowe przyzwolenie na bagatelizowanie dolegliwości zgłaszanych przez nas. Nie mówię, że robili to tylko mężczyźni, bo często słowa lekceważące, bagatelizujące nasze objawy, słyszymy od naszych sióstr, matek, czy lekarek. Odpowiedzialność nie leży wyłącznie po stronie mężczyzn, ale chciałybyśmy włączyć ich w rozmowę o tym problemie i naszym zdrowiu. Część z nich w ogóle nie ma świadomości na ten temat z czego wynikają trudne dla nas konsekwencje - podkreśla Monika Kowalewska.
Finally.Me to projekt z duszą, który łączy naukę, technologię i aktywizm. To głos w imieniu kobiet, które zbyt długo były uciszane – w gabinetach, w szkołach, w sporcie. To także zapowiedź nowego trendu w femtechu, który nie tylko leczy, ale zmienia system.