Miss AI. Wypatrzone przez Świderka

fot. Michał Mutor fot. Michał Mutor
W startupowym konkursie piękności zwycięzcę wskaże sztuczna inteligencja.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 10/2020 (61)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Za zupełnie normalne należy uznać oczekiwanie założycieli startupów, by w pewnym momencie rozwoju firmy znaleźć się w orbicie zainteresowań funduszy venture capital. Te w zamian za udziały powinny dostarczyć kapitał na dalszy rozwój i wesprzeć je know-how. To dzięki VC takie firmy jak Facebook, Twitter czy Dropbox jeszcze przed debiutem giełdowym warte były miliardy dolarów. Niewykluczone, że o tym, czy startup jest interesujący czy nie dla VC, zdecyduje sztuczna inteligencja.

Do korzystania ze sztucznej inteligencji (AI) w doborze spółek portfelowych przyznaje się EQT Ventures, firma zarządzająca funduszami venture capital (VC), stanowiąca część szwedzkiego EQT Partners. EQT Ventures na światowym rynku zarządzających funduszami VC jest w sumie nowicjuszem. Pierwszy fundusz, w którym zebrał 556 mln euro zamknął w maju 2016 r. W drugim funduszu – zbieranie pieniędzy zakończono w 2019 r. – inwestorzy ulokowali 660 mln euro. 

Menedżerowie EQT Ventures twierdzą, że zawsze chcieli zarządzać na podstawie danych, choć kiedy podejmowali decyzję o tej strategii nie do końca wiedzieli, jak to będzie wyglądało w praktyce. Prace nad wykorzystaniem AI do doboru spółek zaczęły się, gdy tylko firma ruszyła. Zaczęto budować Motherbrain, system AI, którego celem jest pomoc zarządzającym EQT Ventures w odnalezieniu startupów, które jeszcze nie są widoczne dla innych inwestorów. Motherbrain ma dać zarządzającym sygnał, że powinni konkretnemu startupowi zaproponować rozmowy o finansowaniu. Do tej pory AI bezpośrednio doprowadziła do siedmiu z 50 inwestycji dokonanych przez firmę. Jedną z pierwszych wskazanych w 2017 r.  był niemiecki AnyDesk. W marcu br., po roku od wskazania przez Motherbrain, EQT Ventures zainwestował w Netlify.

EQT Ventures nie jest jedynym zarządzającym funduszami VC, który używa AI, ani nie jest pionierem. Własną platformę inwestycyjną AI ma np. InReach Ventures. Z kolei SignalFire elementy AI do śledzenia rozwoju startupów wykorzystuje od 2013 r. Gdy jednak spojrzy się na branżę jako na całość, to okazuje się, że choć inwestuje w innowacyjne firmy, to sama jest dość tradycyjna, by nie powiedzieć konserwatywna. Swe działania opiera przede wszystkim na sieci osobistych kontaktów, rozmowach i wymianie opinii. I często czeka na zaproszenia do współpracy, zamiast proaktywnie znajdować cel.

W tym roku konserwatywny gorset – za sprawą pandemii COVID-19 – został poluzowany. Lockdown uniemożliwił, a w najlepszym wypadku utrudnił osobiste kontakty. Rozmowy owszem były możliwe, ale nie w cztery oczy, tylko przez telefon lub któryś z wideokomunikatorów. Branża, tak jak wiele firm na świecie, w II kwartale 2020 r. przeszła w tryb pracy zdalnej.

Miało to swoje konsekwencje. W USA i Europie spadła liczba transakcji. Z badań ankietowych przeprowadzonych w czerwcu wśród menedżerów ponad 150 funduszy VC z USA, Kanady, Wielkiej Brytanii i kontynentalnej Europy przez Omers Ventures (operujące na rynku północnoamerykańskich startupów ramię Omers, jednego z największych kanadyjskich funduszy emerytalnych) wynika m.in., że w trybie od początku do końca zdalnym transakcje podczas lockdown przeprowadziło jedynie 40 proc. ankietowanych. Reszta, o ile tylko mogła, albo działała w konserwatywnym modelu, albo kontynuowała tylko te transakcje, które rozpoczęły się jeszcze przed pandemią.

Chyba nikt nie wie, czy wymuszone przez lockdown zmiany w sposobie i trybie działania firm, w tym tych zarządzających funduszami VC, pozostaną trwałymi elementami. Wiadomo natomiast, że umiejętne wykorzystanie sztucznej inteligencji daje szansę uzyskania przewagi rynkowej. A to oznacza, że szersze niż dotychczas grono VC zacznie z niej korzystać przy doborze spółek do portfela.

My Company Polska wydanie 10/2020 (61)

Więcej możesz przeczytać w 10/2020 (61) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY