W oczekiwaniu na pivot

Liz Truss a kryzys walutowy
Liz Truss a kryzys walutowy, fot. Shutterstock
Złoty jest zbyt słaby, a polskie akcje bardzo tanie. Wręcz irracjonalnie tanie. Oczywiście to musi się z czasem skończyć, ale na razie takiego zwrotu (nazywanego w Polsce po angielsku określeniem pivot) nie widać.

Wrzesień zasłużył na swoją złą sławę – indeksy mocno spadły. Był to trzeci, kolejny kwartał spadków na Wall Street. Wyprzedanemu rynkowi akcji odbicie się należało i rzeczywiście ono w pierwszych dwóch handlowych dniach miesiąca nastąpiło. Powody odbicia były lekko śmieszne i nie będę ich przytaczał. Zresztą ich śmieszność widać było już w kolejnych trzech dniach tygodnia zakończonego dużą przeceną.

W tle rozgrywał się dramat Wielkiej Brytanii, której BBL (Brexit–Boris–Liz) zdecydowanie nie pomaga. Nowy rząd Wielkiej Brytanii zaczął robić rzeczy, które nawet naszym rządzącym się nie śniły, co uderzyło w obligacje i funta. Trudno, żeby nie uderzały, jeśli „mały budżet” (znowu jakiś wynalazek) zakładał dopłaty dla ludności w wysokości 150 mld funtów (w ciągu pięciu lat) i jednoczesne obniżenie podatków o 150 mld funtów.

Zastanawiam się czasem, jaki jest tryb awansu polityków, który doprowadza do władzy beztalencia. Widziałem nawet w jednym z e-maili przesyłanych mi przez agencję Bloomberg tytuł „Kto na to głosował?”. Dobre pytanie. Już wiemy, że Liz Truss nie przetrwała na stanowisku premiera. Można jednak powiedzieć, że te problemy Wielkiej Brytanii to duży plus dla Unii Europejskiej. Pokazuje, że wyjście z Unii i głosowanie na utopistów się nie opłaca. Problem w tym, że rozumieją to tylko ci, którzy i tak na populistów nie głosują…

Wojna ponad czynnikami lokalnymi

Nie ulega wątpliwości, że dyskusja na temat działań banków centralnych, które sprowadzić mogą na świat globalną recesję ruszyła z kopyta. Wszędzie można było znaleźć wypowiedzi, które ostrzegały Fed przed przesadnym zacieśnianiem polityki monetarnej. Znany inwestor Ed Yardeni mówi nawet, że dla zachowania stabilności finansowej Fed powinien ograniczyć się do jeszcze jednej podwyżki. Jedna z agend ONZ apelowała do Fed o wstrzemięźliwość z obawy o to, że Fed może wyrządzić znaczne szkody krajom rozwijającym się, jeśli utrzyma szybkie podwyżki stóp procentowych.

Swoją cegiełkę do dyskusji na temat źródła inflacji dołożył Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW). W jego bilansie czynników ryzyka dla perspektyw wzrostu PKB na świecie znajdujemy wsparcie dla tych, którzy uważają, że wpływ pandemii i wojny w Ukrainie zdecydowanie przeważa nad czynnikami lokalnymi. MFW pisze m.in., że „gospodarka światowa nadal stoi przed poważnymi wyzwaniami ukształtowanymi przez utrzymujące się skutki trzech potężnych sił: rosyjskiej inwazji na Ukrainę, kryzysu związanego z kosztami życia spowodowanego utrzymującą się i narastającą presją inflacyjną oraz spowolnienia gospodarczego w Chinach”. Nawiasem mówiąc, MFW obniżył prognozę wzrostu PKB Polski w 2022 r. do 3,8 proc. z 4,5 proc. (lipcowa prognoza), a w 2023 r. do 0,5 proc. z 2,0 proc.

Na nic ostrzeżenia. Szybko pojawiło się wielu członków Fed, którzy na wszelkie świętości zaklinali się, że Fed jest zdeterminowany do walki z inflacją i praktycznie wykluczali zwrot w polityce FOMC na listopadowym posiedzeniu. Twierdzono nawet, że w 2023 r. stopy wzrosną do poziomu 4,5–4,7 proc. (obecnie 3,25 proc.). To oczywiście psuło nastroje i zwiększało niepokój. Ratunkiem dla rynków były dwa raporty: z rynku pracy i o inflacji. Nawiasem mówiąc, spadające indeksy pomagają Fed w ograniczeniu popytu, bo w USA „poczucie bogactwa” (wealth effect) ma potężny wpływ na wydatki gospodarstw domowych, bo ok. 60 proc. rodzin wprost lub za pomocą funduszy inwestuje na giełdzie. Im wyżej są indeksy na tym więcej mogą sobie pozwolić. Z tego wniosek, że Fed tak naprawdę sprzyja przecenie na giełdach. Oczywiście to musi się z czasem skończyć, ale na razie takiego zwrotu (nazywanego w Polsce po angielsku określeniem pivot)...

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów

Masz już prenumeratę? Zaloguj się

Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl

Wykup dostęp

Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?

  • Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
  •   Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
  •   Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
  •   Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska

Dowiedz się więcej o subskrybcji

My Company Polska wydanie 11/2022 (86)

Więcej możesz przeczytać w 11/2022 (86) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY