Sklepy pozwą Skarb Państwa? "Za wcześnie, by zapowiadać zmierzch centrów handlowych"

Fot. Pixabay.com Fot. Pixabay.com
Przedstawiciele firm zrzeszonych w Związku Polskich Pracodawców Handlu i Usług rozważają pozwy wobec Skarbu Państwa. Kancelarie prawne współpracujące ze Związkiem oraz jego członkami rekomendują takie rozwiązanie jako ratunek dla branży, którą pogrąża decyzja o przedłużeniu lockdownu.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Z danych Polskiej Rady Centrów Handlowych wynika, że utracone obroty z powodu trzykrotnego ograniczenia funkcjonowania obiektów handlowych w Polsce przekroczyły 32 mld zł. Eksperci przewidują, że zapowiedziane przedłużenie obostrzeń spowoduje spadek o kolejne 2 mld zł. 

- Nie rozumiemy na podstawie jakich kryteriów rząd wprowadza ograniczenia, które faworyzują jedne gałęzie gospodarki a dyskryminują inne. Jak mamy rozumieć, że pomimo oficjalnego zamknięcia centrów handlowych są one nadal otwarte? Funkcjonują w nich hipermarkety wielobranżowe sprzedające nie tylko artykuły spożywcze, czy higieniczne, ale też odzież, naczynia, obuwie oraz zabawki. Równocześnie obok otwarte są sklepy z wyposażeniem domowym, drogerie, apteki a np. sklepy odzieżowe, obuwnicze, czy jubilerskie są zamknięte. Czy w supermarkecie w galerii handlowej panują inne warunki niż pozostałych sklepach? Dlaczego jesteśmy dyskryminowani?” – dopytują przedstawiciele ZPPHiU.

Zdaniem Zarządu ZPPHiU brak logicznego klucza w przyznawaniu możliwości prowadzenia działalności gospodarczej podczas lockdownu dla wybranych oraz odbieranie tego prawa innym przedsiębiorcom to dyskryminacja i absurd.

Ostrzegamy, że będziemy walczyć do końca a jednym z narzędzi, jakie zastosujemy niebawem będą pozwy o odszkodowania - zapowiada ZPPHiU

Zarząd ZPPHiU podkreśla, że rażąca nierówność pomiędzy przedsiębiorcami spowodowana przez decyzje rządu, powoduje frustrację, jakiej dotychczas nie obserwowali wśród członków organizacji. Gotowość do gestów ostatecznych podyktowana rozpaczą i bezsilnością wykracza poza dotychczasowe próby nawiązania dialogu i poszukiwania koncyliacyjnych rozwiązań.

Koniec centrów handlowych?

Zdaniem wielu ekspertów, kończy się era centrów handlowych. Tego typu obiekty mierzą się nie tylko z ograniczeniami związanymi z pandemią, ale również ze wzrostem popularności i znaczenia zakupów internetowych. Również kina - istotny element galerii - przeżywają ogromny kryzys i przegrywają walkę z serwisami VOD.

- Dotychczasowe dane pokazują, że to za wcześnie, by zapowiadać zmierzch centrów handlowych. E-commerce zaspokaja inne potrzeby – kupno konkretnych produktów. W centrach handlowych równie ważne, co same zakupy, są dodatkowe możliwości i doznania: spędzenie czasu z kimś bliskim, możliwość wyjścia z domu, skorzystania z oferty rozrywki, zjedzenia posiłku w interesującym otoczeniu. Analizujemy wyniki branży e-commerce, wzrosty były wyraźne w czasie lockdownu, natomiast gdy centra wróciły do pełnego funkcjonowania, poziom sprzedaży online osiągnął poziom sprzed ograniczeń. Nowe centra również są projektowane w oparciu o analizy potrzeb rynku, które jasno wskazują, że dziś konsument oczekuje obiektów wielofunkcyjnych, a nie koncentrujących się wyłącznie na handlu - tłumaczy w rozmowie z mycompanypolska.pl Sławomir Murawski, dyrektor Manufaktury.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY