14 tys. zł za metr w bloku z PRL. To nie żart, rynek zaskakuje
Debata o przyszłości bloków z wielkiej płyty nabiera tempa, jednak rynek pozostaje odporny na alarmistyczne prognozy. Dane transakcyjne wskazują na niewielkie korekty cen, a nie gwałtowne spadki czy wyprzedaż mieszkań.
W największych miastach Polski sytuacja wygląda następująco. Dane zostały zebrane przez analityków sonarhome.pl.
- Kraków: ok. 12,7 tys. zł/m² (-3,5 proc.)
- Wrocław: ok. 11,2 tys. zł/m² (-1,9% proc.)
- Warszawa: ok. 14,2 tys. zł/m² (-1,6 proc.)
- Poznań: ok. 9,6 tys. zł/m² (-0,3 proc.)
- Łódź: stabilnie – 7,4 tys. zł/m²
- Gdańsk: wzrost – 12,3 tys. zł/m² (+1,1 proc.)
To pokazuje, że popyt na mieszkania z wielkiej płyty utrzymuje się na solidnym poziomie.
Wiek budynku a cena mieszkania. Wyraźna zależność
Na rynku nieruchomości wciąż obowiązuje prosta zasada: im nowsze mieszkanie, tym wyższa cena za metr kwadratowy.
Najtańsze pozostają lokale z lat 1970–1989, czyli klasyczna wielka płyta. Droższe są mieszkania z lat 90. i początku XXI wieku, a najwyższe ceny osiągają nowe inwestycje oddane po 2020 r.
Skala różnic zależy jednak od lokalnego rynku. W Gdańsku nowe mieszkania są droższe od wielkiej płyty o kilkanaście procent, natomiast w Łodzi różnica może przekraczać nawet 50 proc.
Lokalizacja ważniejsza niż rok budowy
Eksperci podkreślają, że cena mieszkania zależy nie tylko od wieku budynku, ale przede wszystkim od lokalizacji i standardu.
Dobrym przykładem jest Warszawa, gdzie mieszkania oddane po 2020 r. mają czasem niższą medianę cen niż te z lat 2010–2019. Wynika to z faktu, że nowe inwestycje częściej powstają w tańszych dzielnicach, podczas gdy starsze projekty obejmują bardziej prestiżowe lokalizacje.
Podobne zjawisko można zaobserwować również w Poznaniu, co pokazuje, że struktura transakcji ma ogromny wpływ na statystyki cen.
Ekspert: rynek nie odwraca trendu
– Obserwowane zmiany to istotny sygnał, że rynek nie tyle reaguje na wielką płytę spadkami cen, a raczej dostosowuje je w ramach szerszego cyklu – mówi Anton Bubiel, ekspert rynku mieszkaniowego, Dyrektor Operacyjny w SonarHome.
– Skala zmian jest ograniczona i trudno mówić o strukturalnym odwróceniu trendu. W praktyce oznacza to, że mieszkania z tego segmentu nadal znajdują nabywców i utrzymana jest płynność – dodaje.
Co dalej z wielką płytą?
Na razie wszystko wskazuje na to, że wielka płyta pozostanie ważnym segmentem rynku mieszkań – zwłaszcza w dużych miastach, gdzie oferuje dobrą lokalizację w niższej cenie.
– Nie będzie to nagłe ‘20–30 lat do końca’, lecz raczej długotrwały proces, w którym o wartości mieszkań zdecyduje zdolność do adaptacji – podsumowuje Anton Bubiel.
W dłuższej perspektywie znaczenie mogą mieć rosnące koszty modernizacji, wymagania energetyczne i regulacje. Jeśli te czynniki się nasilą, różnice cen między wielką płytą a nowym budownictwem mogą się pogłębiać.
W ten sposób nie dasz się oszukać deweloperowi. Nawet 15 proc. ceny mieszkania do negocjacji
Rynek nieruchomości mieszkaniowych w Polsce wszedł w fazę względnej stabilizacji. Ceny mieszkań w największych miastach zmieniają się tylko nieznacznie, jednak wciąż istnieje duża różnica między cenami ofertowymi a faktycznymi cenami transakcyjnymi. Analizy pokazują, że kupujący mogą wynegocjować nawet do 15 proc. ceny mieszkania.
Rząd bierze się za Airbnb i Booking. Tysiące mieszkań czeka rewolucja
Najem krótkoterminowy w Polsce stoi przed jednymi z największych zmian prawnych w historii. Projekt nowelizacji przepisów o usługach hotelarskich ma ograniczyć szarą strefę, ujednolicić zasady działalności i zwiększyć bezpieczeństwo gości. Branża ostrzega jednak, że nieprecyzyjne regulacje mogą przynieść efekt odwrotny do zamierzonego – podwyżki cen noclegów i ograniczenie legalnej podaży mieszkań.
Gotówka, tokeny, mieszkanie. Nagrody dla medalistów olimpijskich robią wrażenie
Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan–Cortina 2026 to dla polskich sportowców coś więcej niż walka o medal i miejsce w historii. To moment, w którym lata wyrzeczeń mogą przełożyć się na realną życiową zmianę. Setki tysięcy złotych w gotówce, nowoczesne mieszkanie, samochód i dodatkowe benefity sprawiają, że tegoroczne igrzyska są jednymi z najbardziej przełomowych finansowo w karierach olimpijczyków.