Komisja Europejska walczy z kryzysem dostępności mieszkań. Zapowiada wsparcie dla miliardowych inwestycji w mieszkalnictwo
Plan przygotowany przez Komisję Europejską to odpowiedź na rosnące koszty zakupu, ale też wynajmu nieruchomości w całej Europie, szczególnie w dużych miastach. Dodatkowym problemem jest poważny niedobór nieruchomości.
– Ceny mieszkań są nieprzyzwoicie wysokie. Każde dofinansowanie dla tych, którzy mieszkania budują, wcale nie czyni tych mieszkań tańszymi. Popyt przewyższa podaż na rynku i dlatego deweloperzy często kształtują ceny z kosmosu. Gdy popatrzymy na młode rodziny i młodych ludzi, mieszkanie dla nich jest absolutnie niedostępne, więc powinna się zmienić polityka, ale w stosunku do tych, którzy budują, a nie w stosunku do tych, którzy kupują. Także gdy popatrzymy na osiedla, chociażby w Polsce, brakuje tam często przestrzeni zielonej, dróg i całej infrastruktury, które czynią to osiedle dostępne i nowoczesne, ale też przyjazne rodzinie – uważa Elżbieta Łukacijewska.
Rzeczywiście mieszkania są dziś praktycznie niedostępne dla młodego pokolenia, czy dla ludzi uboższych, zarabiających nieco ponad minimalną krajową. Programy rządowe wspierają małżeństwa, jednak w czasach kryzysu samotności nikt nie pochyla się nad tymi, którzy chcieliby wejść w stały związek, jednak wciąż im się to nie udaje. Takie osoby nie mają praktycznie żadnych szans na zakup mieszkania w metropolii takiej jak Warszawa.
Ośmiu na 10 badanych uważa ceny mieszkań za bardzo wysokie
Jak wynika z raportu „To my. Polacy o nieruchomościach. IV kwartał 2025” serwisu Nieruchomosci-online.pl, ośmiu na 10 badanych jest zdania, że obecne ceny nieruchomości są wysokie lub bardzo wysokie. 71 proc. uważa, że obecnie niewiele osób z ich otoczenia może pozwolić sobie na zakup mieszkania lub domu.
– Jest jakaś cena, którą ludzie powinni płacić za metr kwadratowy, bo te ceny urastają do tragicznych wysokości i chyba nikt nie umie powiedzieć dlaczego. Może mniej zarobku dla tych, którzy budują, więcej szans dla tych, którzy chcieliby kupić, ale mam świadomość, że nie jest to łatwy temat, bo nie mamy gospodarki nakazowo-rozdzielczej, nie mamy gospodarki socjalnej. To rynek kształtuje ceny, ale pewne propozycje legislacyjne na pewno mogłyby spowodować, że ten obszar będzie przyjaźniejszy konsumentowi i trochę tańszy – przyznaje, w rozmowie z agencją Newseria, europosłanka KO.
Przedstawiony 16 grudnia „Europejski plan na rzecz przystępnych cenowo mieszkań” zakłada przede wszystkim zwiększanie podaży przystępnych cenowo mieszkań, które jednocześnie będą zrównoważone i wysokiej jakości. Zaproponowano w nim środki na rzecz wydajniejszego i bardziej innowacyjnego sektora budownictwa i renowacji, które rozwiążą problem niedopasowania podaży mieszkań do popytu w ramach europejskiej strategii na rzecz budownictwa mieszkaniowego. Plan zakłada zwiększenie podaży mieszkań dzięki nowym budynkom i renowacjom, a co się z tym wiąże – także zmniejszenie obciążeń administracyjnych, wspieranie innowacji w sektorze budowlanym, działania na rzecz poprawy efektywności energetycznej budynków, a tym samym niższych rachunków, mobilizację inwestycji publicznych i prywatnych.
Potrzebujemy budować 2 mln mieszkań rocznie
Przedstawione szacunki mówią o konieczności budowania ponad 2 mln mieszkań rocznie, aby zaspokoić obecny popyt. To o ok. 650 tys. więcej, niż jest budowanych obecnie. Komisja Europejska ocenia, że realizacja tych dodatkowych inwestycji będzie wymagać 153 mld euro rocznie.
– Ta dyskusja i głosowanie kwestii mieszkaniowej w Parlamencie Europejskim rodzi od razu oczekiwania, zwłaszcza samorządów, że będzie specjalna linia finansowa, która będzie wspierała samorządy i miasta finansowo w budowie tańszych mieszkań. Nie jest to łatwe, natomiast ja się bardzo cieszę, że Komisja Europejska dostrzega problem mieszkaniowy w Europie i że zakłada różne cele, ile więcej powinno się budować mieszkań, jakie są potrzebne uproszczenia w zamówieniach publicznych i wsparcie dla państw członkowskich – podkreśla Elżbieta Łukacijewska.
10 mld euro na budownictwo mieszkaniowe w najbliższych dwóch latach od UE
Komisja Europejska zmobilizowała ponad 43 mld euro na budownictwo mieszkaniowe w perspektywie finansowej 2021–2027. W latach 2026 i 2027 planuje dodatkowo przeznaczyć na ten cel 10 mld euro. KE zapowiedziała, że opracowuje nową ogólnoeuropejską platformę inwestycyjną we współpracy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym, krajowymi i regionalnymi bankami prorozwojowymi oraz innymi międzynarodowymi instytucjami finansowymi. Do 2029 roku 375 mld euro ma zostać zmobilizowane przez partnerskie instytucje finansowe.
– W sytuacji, którą mamy, trudno oczekiwać, że powstanie dodatkowy fundusz, ale dyskusja w Parlamencie Europejskim daje nadzieję, że zwłaszcza tam, gdzie powstaje budownictwo socjalne, powinny iść za tym specjalne fundusze. Cały czas pracujemy nad nową perspektywą finansową i zobaczymy, co ostatecznie tam się znajdzie, ale problem jest duży i to w każdym kraju członkowskim – mówi posłanka do PE.
Krytyczny brak mieszkań socjalnych
Jak podaje Komisja Europejska, tylko około 6–7 proc. wszystkich mieszkań w UE to lokale socjalne. Zaproponowany plan zakłada zmianę unijnych zasad pomocy państwa, które mają ułatwić finansowe wspieranie zasobów przystępnych cenowo mieszkań, w tym socjalnych.
– Samorząd może cały czas budować mieszkania socjalne, ważne, żeby miał dostęp do dobrych linii kredytowych i tanich obszarów. Być może to, co jest w zasobach spółek Skarbu Państwa i w różnych instytucjach, mogłoby być przekazane dla gminy z przeznaczeniem na cele mieszkaniowe, aby nie musiała kupować ziemi. Pewnie specjaliści musieliby się wypowiedzieć na ten temat, ja nie jestem specjalistką, więc tutaj nie chcę wymyślać, ale na pewno jest wiele rozwiązań, które w różnych krajach funkcjonują i fajnie im się przyjrzeć – podkreśla Elżbieta Łukacijewska.
Plan koncentruje się także na rozwiązaniu problemu najmu krótkoterminowego na obszarach znajdujących się w trudnej sytuacji mieszkaniowej. Z danych KE wynika, że w latach 2019–2024 nastąpił prawie 70-proc. wzrost czynszów krótkoterminowych.
– To dobry pomysł, aby ograniczyć możliwość wynajmowania w dużych skupiskach mieszkaniowych mieszkań, które są wynajmowane na jedną, dwie, trzy doby. Tutaj dotykamy nie tylko kwestii dostępu do mieszkań, ale też spokoju, odpoczynku tych, którzy dookoła takich lokali mieszkają z rodzinami. Ten problem jest dostrzegalny w Europie – mówi europosłanka z Koalicji Obywatelskiej.
Jak wynika z opracowania Parlamentu Europejskiego, w 2025 roku na platformach cyfrowych w całej UE znajdowało się około 4 mln ofert wynajmu krótkoterminowego. Dane Eurostatu pokazują, że liczba rezerwacji za ich pośrednictwem w 2024 roku osiągnęła rekordowy poziom 854 mln noclegów. To o 18,8 proc. więcej niż w 2023 roku.