Przygotowuję spektakularny rajd

Piotr Stramowski
Piotr Stramowski, fot. Szymon Szcześniak
W biznesie wykonuję pracę organiczną, czekam na odpowiedni moment, by móc się pochwalić pierwszymi sukcesami. Nie jestem zwolennikiem przekazywania wyłącznie szumnych zapowiedzi. Najpierw zbuduj działający produkt biznesowy, a dopiero potem pokaż go światu. I dziś nadszedł ten moment – mówi nam Piotr Stramowski, aktor, inwestor, udziałowiec i członek zarządu funduszu ASI GIG.

Jeśli wziąć pod uwagę rozpoznawalność, liczbę ról oraz zarobki – grasz już w Polsce w aktorskiej pierwszej lidze?

Ciężko mi siebie ocenić, wolę, żeby robili to widzowie. Myślę jednak, że jestem trochę niesklasyfikowany. Grałem zarówno w blockbusterach Patryka Vegi – za co oberwałem trochę rykoszetem, bo wiemy, jak postrzegany w naszym kraju jest Patryk – ale także udzielam się w teatrze, z którego właściwie się wywodzę. Pojawiam się na ściankach, nie stronię od rozmów o życiu prywatnym – jestem wszędzie po trochu.

Podobno masz ok. 200 dni zdjęciowych rocznie.

Nigdy tego nie liczyłem. Żyję z dnia na dzień, dlatego tak ważna jest dla mnie ta noga biznesowa, gdyż uczy mnie dokładniejszego planowania pewnych spraw. Kiedy zaczynałem poznawać ten świat, trudno było mi umawiać się na spotkania biznesowe, bo nie do końca ogarniałem swój terminarz – zresztą w tym zawodzie jest tak, że dokładną rozpiskę dni zdjęciowych dostajesz nawet wieczór przed…Mimo tego staram się być lepiej zorganizowany.

Są tygodnie, kiedy nie masz zaplanowanych żadnych aktorskich aktywności?

Niedawno podjąłem decyzję, że trochę przystopuję – chcę bardziej poświęcić się biznesowi i spółce ASI Gaming Investment Group, której zostałem członkiem. To moje nowe hobby.

Hobby?

Nie podchodzę do tego jak do pracy czy obowiązków zawodowych – o funduszu nie myślę jak o kolejnym sposobie na zarabianie pieniędzy. Po prostu fascynuje mnie to, że wszedłem w zupełnie nową dla mnie przestrzeń, która może przynosić ogromne profity – nie tylko finansowe, gdyż mamy szansę wnieść coś do świata, w którym żyjemy. Poza tym uwielbiam zmiany i przekraczanie granic. O transgresji w teatrze pisałem nawet magisterkę, także balansowanie na krawędzi ryzyka to jak najbardziej mój świat.

Kiedy zacząłeś budować tę nogę biznesową? Kilka lat temu nawiązałeś współpracę z Januszem Palikotem – to był początek twojej nowej drogi?

Z Januszem znamy się od dawna. Jakieś dwa lata temu przyjechał do mnie i do Kasi (Katarzyna Warnke – red.) na Mazury. Pojawił się wówczas temat postawienia na nowo Browaru Tenczynek. Od słowa do słowa zaproponował nam współpracę, ale bardziej influencerską, związaną z wykorzystaniem naszego wizerunku. Janusz przekonał nas do swojej wizji, to było całkiem fajnie wymyślone.

Jak to wyglądało strukturalnie – objęliście udziały w firmie?

Mogę tylko powiedzieć, że objęliśmy akcje spółki Alembik na pewną kwotę. Umowę mieliśmy tak skonstruowaną, aby obydwie strony były ukontentowane. Właśnie minęły dwa lata od inwestycji i będziemy ją finalizować. Widzę, jak na mnie patrzycie, więc od razu odpowiadam – tak, nadal jestem ukontentowany. (śmiech)

Wokół działalności Palikota pojawiło się ostatnio mnóstwo kontrowersji związanych m.in. z zawyżonymi wycenami czy reklamowaniem alkoholu.

Wokół wszystkich są jakieś kontrowersje – zwłaszcza wokół tych, którzy osiągają nagły sukces. Zauważcie, co się stało z Patrykiem Vegą.

W przypadku Janusza Palikota zarzuty są jednak bardzo poważne. W związku z promowaniem picia alkoholu poszło nawet zawiadomienie do prokuratury, które złożył znany aktywista Jan Śpiewak.

Janusz jest brandem. Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi – trochę on dla mnie jest tym alkoholem. Można zastanawiać się nad granicami, nie zmienia to jednak faktu, że facet przyciąga uwagę, jest niesamowicie charyzmatyczny w swojej pasji, a co za tym idzie – wiarygodny.

A więc od tej współpracy się zaczęło?

Nie do końca. Najpierw zacząłem pracować z Patrykiem Vegą,...

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów

Masz już prenumeratę? Zaloguj się

Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl

Wykup dostęp

Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?

  • Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
  •   Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
  •   Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
  •   Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska

Dowiedz się więcej o subskrybcji

My Company Polska wydanie 11/2022 (86)

Więcej możesz przeczytać w 11/2022 (86) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY