Kobiety oszczędzają więcej, a i tak mają mniej. Nowe badanie pokazuje lukę w finansach Polek i Polaków
Według najnowszego badania Financial Wellness Index, średni poziom dobrostanu finansowego kobiet w Polsce wynosi 44 punkty, a w przypadku mężczyzn wskaźnik wzrasta do 49 punktów na 100 możliwych. Różnica ta utrzymywała się przez cały ubiegły rok pomiarów. Jeszcze wyraźniej widać ją w poziomie stresu dotyczącego finansów. Wysokie napięcie związane z pieniędzmi deklaruje 30 proc. kobiet wobec 18 proc. mężczyzn. Kobiety częściej też oceniają swoją sytuację materialną jako przeciętną lub słabą (74 proc. vs 68 proc. w przypadku mężczyzn). Jednocześnie to właśnie one częściej deklarują regularne oszczędzanie (36 proc. vs 34 proc.) i większą ostrożność w zarządzaniu pieniędzmi.
Paradoks odpowiedzialności
W sumie 35 proc. Polek i Polaków deklaruje regularne odkładanie pieniędzy, ale w grupie kobiet widać większą skłonność do systematyczności i planowania długoterminowego. Mimo to, ich poczucie bezpieczeństwa finansowego pozostaje niższe.
– Kobiety są bardziej konsekwentne i ostrożne finansowo. Częściej oszczędzają i rzadziej podejmują impulsywne decyzje. Paradoks polega na tym, że mimo tej odpowiedzialności odczuwają większy stres, a ich poduszka finansowa jest zwykle skromniejsza niż w przypadku mężczyzn. To m.in. dlatego, że problem ma charakter strukturalny i często od nas, kobiet, niezależny – mówi Klaudia Sibielak, ekspertka ds. finansów osobistych w Finax.
Systemowe źródła różnic
W Polsce kobiety zarabiają średnio ok. 10 proc. mniej niż mężczyźni. Częściej przerywają karierę zawodową z powodu opieki nad dziećmi, rzadziej awansują i rzadziej zajmują najwyższe stanowiska. Nawet przy porównywalnych kwalifikacjach luka płacowa sięga ok. 8 proc.
– Zgodnie z unijną dyrektywą, w tym roku największe spółki notowane na GPW powinny osiągnąć co najmniej 33 proc. udział kobiet w zarządach i radach nadzorczych. Tempo tych zmian jest niestety umiarkowane. A brak kobiet na decyzyjnych stanowiskach to nie tylko problem wizerunkowy, lecz realna bariera dla ekonomicznego bezpieczeństwa ogółu kobiet: szklany sufit na szczycie cementuje nierówności płacowe na niższych szczeblach, ogranicza niezależność finansową oraz pogłębia luki majątkowe między płciami – mówi Klaudia Sibielak.
Problemem w Polsce jest też niższy wiek emerytalny kobiet, a więc krótszy okres aktywności zawodowej i odkładania składek. Efekt? Już dziś różnica między przeciętną emeryturą kobiet i mężczyzn sięga około 1500 zł miesięcznie. W długim horyzoncie to realne ryzyko ubóstwa emerytalnego.
Kobiety oszczędzają, mężczyźni częściej inwestują
Badanie Finax pokazuje też różnice w podejściu do inwestowania. Mężczyźni częściej deklarują aktywność inwestycyjną, kobiety częściej koncentrują się na bezpiecznym odkładaniu pieniędzy. To dobrze, ale oprócz gromadzenia kapitału, warto zadbać, aby te pieniądze pracowały.
– Jeśli pieniądze leżą na niskooprocentowanych rachunkach tracą na wartości, a nasz majątek topnieje. Niestety wciąż pokutuje przekonanie, że inwestowanie jest zbyt skomplikowane albo wymaga dużych kwot. Tymczasem w długim terminie nawet 50 zł czy 100 zł miesięcznie robi różnicę. Kluczowa jest systematyczność i czas, a nie wysokość pierwszej wpłaty. Cieszy jednak fakt, że kobiety coraz chętniej interesują się efektywnym zarządzaniem swoimi finansami. Widzimy to zwłaszcza w kontekście produktów emerytalnych. To właśnie kobiety częściej podejmują decyzje dotyczące zabezpieczenia swojej przyszłości – podkreśla Klaudia Sibielak.
Ekspertka wskazuje, że długoterminowe, pasywne strategie oparte na szerokiej dywersyfikacji – np. globalne fundusze ETF – pozwalają budować kapitał bez konieczności podejmowania ryzykownych, spekulacyjnych decyzji. Dobrą opcją na start są również obligacje skarbowe, szczególnie jeśli ktoś nie czuje się pewnie w inwestowaniu na giełdzie. Są one mniej ryzykowne niż akcje, a pozwalają oswoić się z budowaniem kapitału.
ZUS nie zapewni przyszłym emerytkom wysokich świadczeń
Potrzeba długoterminowego inwestowania wynika też z konstrukcji polskiego systemu emerytalnego. Tzw. stopa zastąpienia, czyli średni procent ostatniego wynagrodzenia, jaki będziemy otrzymywać na emeryturze, obecnie wynosi ok. 50 proc., ale prognozy są bardzo niepokojące. Według Komisji Europejskiej do 2060 r. może spaść do zaledwie 25 proc., a ZUS przewiduje, że stanie się to już ok. 2050 r. Jeśli dziś ktoś zarabia 10000 zł, średnio może spodziewać się emerytury na poziomie zaledwie 2500 zł.
Ekspertka z Finax podkreśla, że warto jak najwcześniej stworzyć solidny fundament pod przyszłość i wykorzystać to, co daje nam trzeci filar emerytalny, czyli produkty dobrowolnego oszczędzania na starość: OIPE, IKE i IKZE. IKE pozwala uniknąć podatku Belki, IKZE daje bieżącą ulgę podatkową, a OIPE, oprócz korzyści podatkowych, otwiera także dostęp do europejskich rozwiązań emerytalnych, daje mobilność i oszczędza czas.
– Idea trzeciego filaru jest bliska podejściu wielu kobiet, które w zarządzaniu budżetem stawiają na bezpieczeństwo i przewidywalność, nie impulsywne działanie. To dodatkowy sposób budowania kapitału poza systemem ZUS – tłumaczy Klaudia Sibielak.
Plan działania: od oszczędzania do inwestowania
Eksperci od inwestowania z Finax wskazują kilka podstawowych kroków w stronę finansowej niezależności:
● Zbudować poduszkę bezpieczeństwa: środki odpowiadające 3-6 miesiącom wydatków, ulokowane w bezpiecznym instrumencie. Pozwoli to na szybki dostęp do gotówki w razie nagłych sytuacji.
● Wprowadzić automatyzację: stały przelew tuż po wypłacie pomaga budować nawyk oszczędzania i eliminuje pokusę odkładania decyzji na później.
● Zacząć inwestować małe kwoty: 200 zł miesięcznie przez 30 lat to ok. 244 tys. zł (przy wpłatach 72 tys. zł).
● Myśleć długoterminowo: trzeci filar emerytalny może w przyszłości stanowić realne uzupełnienie świadczenia z ZUS. Warto unikać „szybkich okazji” i koncentrować się na konsekwentnym budowaniu kapitału.
– Finansowa niezależność kobiet to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa. Im wcześniej zaczniemy łączyć oszczędzanie z inwestowaniem, tym większą różnicę zobaczymy za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat – podsumowuje Klaudia Sibielak.
*** Badanie Finax zostało zrealizowane przez Maison&Partners pod koniec grudnia 2025 r. metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview) na panelu badawczym Ariadna na reprezentatywnej dla Polaków grupie 1070 osób w wieku 18
Liderki przyszłości. Kobiety, które wytyczają nowe trendy w zarządzaniu
Kobiety i ich umiejętności odgrywają coraz większą rolę we współczesnym zarządzaniu, wyznaczając nowe trendy przywództwa. Jakie cechy powinna mieć liderka przyszłości?