Reklama

Kobiety przejmują stery w domowych finansach. Wolą powolny zysk, ale ich strategia ma potężną przewagę

3 kobiety
40 proc. ankietowanych kobiet deklaruje doświadczenie w inwestowaniu na rynku kapitałowym (po uwzględnieniu kryptowalut odsetek ten rośnie do 46 proc.). / Fot. shutterstock / Prostock-studio
Czasy, w których to wyłącznie mężczyźni zajmowali się pomnażaniem domowego kapitału, odchodzą w przeszłość. Polki coraz śmieją wkraczają na rynek inwestycyjny, choć robią to na własnych, rygorystycznych zasadach. Wybierają spokój zamiast spekulacji i systematyczność zamiast szybkich zysków. Eksperci oceniają, że to właśnie to skrajnie ostrożne podejście może być ich największym atutem w długim terminie.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Z tego tekstu dowiesz się:

  • Że mniejsza skłonność do ryzyka jest zaletą. Eksperci uważają, że ostrożny styl inwestowania kobiet predysponuje je do skuteczniejszego budowania kapitału w długim okresie.
  • Ile Polek już inwestuje? Już blisko jedna trzecia kobiet w Polsce przeznacza część środków na inwestycje, a zdecydowana większość nieinwestujących chce to zmienić.
  • O barierach na drodze do giełdy. Brak wystarczającej wiedzy oraz presja rosnących kosztów życia to główne przeszkody hamujące zapędy inwestycyjne kobiet.
  • O nowych priorytetach inwestycyjnych kobiet. Współczesne Polki dążą do finansowej niezależności od partnerów i coraz częściej dbają o własne zabezpieczenie na przyszłość.

Jeszcze dekadę lub dwie temu podział ról w gospodarstwach domowych był jasny: mężczyźni inwestowali, kobiety zarządzały bieżącym budżetem. Dziś ten model ulega radykalnej zmianie. Z badania „Kobiety (nie)inwestorki”, przygotowanego przez dr hab. Katarzynę Sekścińską dla TFI PZU, wynika, że 32 proc. Polek przeznacza już przynajmniej część swoich środków na inwestycje. Co więcej, aż 73 proc. tych, które dziś nie inwestują, deklaruje chęć rozpoczęcia inwestowania w przyszłości.

Zmienia się też świadomość. 

– Kobiety coraz częściej zdają sobie sprawę, że ich przyszłość nie może zależeć wyłącznie od partnera. To nie jest dobra gwarancja i nie zawsze zadziała – podkreśla Maciej Samcik, ekonomista i twórca „Subiektywnie o finansach”.

86 proc. Polek wybiera mniejszy zysk w zamian za spokój

Styl inwestowania kobiet diametralnie różni się od stylu mężczyzn. Kobiety stawiają na bezpieczeństwo. Z raportu „Kobiety (nie)inwestorki” wyłania się obraz skrajnie ostrożnej inwestorki:

  • 74 proc. badanych uważa, że w inwestowaniu kluczowe jest to, by nie stracić pieniędzy,
  • 86 proc. woli mniejszy zysk, o ile wiąże się on z mniejszym ryzykiem,
  • 85 proc. preferuje spokojne, systematyczne dochodzenie do celu zamiast wizji szybkich, dużych zysków opłaconych ogromną niepewnością.

– Z jednej strony kobiety i mężczyźni inwestują w te same instrumenty finansowe, ale z drugiej różni ich styl. Kobiety inwestują zwykle bezpieczniej i bardziej długoterminowo – mówi Maciej Samcik. – Najpierw starają się ochronić pieniądze przed ryzykiem, a dopiero później myślą o wypracowaniu ponadprzeciętnego zysku.

Zdaniem eksperta, ta pozorna słabość – mniejsza skłonność do ryzyka – paradoksalnie czyni je skuteczniejszymi. Długoterminowe, systematyczne i konsekwentne inwestowanie przez 20-30 lat drastycznie zmniejsza prawdopodobieństwo porażki. Kobiety, mając naturalne predyspozycje do takiego podejścia, częściej kończą z sukcesem. Ostatnia afera wokół upadku giełdy Zondarcrypto ujawniła fakt, że to głównie mężczyźni padli ofiarą wypłukania z giełdy środków finansowych. To dobrze pokazuje, że mężczyźni zwabieni wizją szybszego zysku są bardziej skłonni do podejmowania ryzykownych inwestycji.

Doświadczenie budowane na lokatach, giełda wciąż onieśmiela

Polki nie są nowicjuszkami w świecie finansów, choć ich doświadczenia koncentrują się na bezpieczniejszych produktach. Badanie dr hab. Sekścińskiej pokazuje, że:

  • 76 proc. kobiet korzystało z lokat i kont oszczędnościowych.
  • 44 proc. ma doświadczenie w programach emerytalnych (PPK, PPE, IKE czy IKZE).
  • 40 proc. deklaruje doświadczenie w inwestowaniu na rynku kapitałowym (po uwzględnieniu kryptowalut odsetek ten rośnie do 46 proc.).

Mimo tych optymistycznych danych, bariery wejścia na rynek bardziej ryzykownych inwestycji pozostają wysokie. Dla kobiet, które już inwestują, największym problemem jest kapitał – 95 proc. chciałoby inwestować więcej, ale 63 proc. wskazuje, że nie ma na to wystarczających środków.

Dla kobiet, które jeszcze nie zaczęły inwestować, główną przeszkodą jest wiedza. 52 proc. z nich przyznaje, że nie wie, jak inwestować, a kolejne 34 proc. ocenia swoją wiedzę jako podstawową.

Bariera inflacyjna. 51 proc. Polek ma problem z terminowym płaceniem rachunków

Ambitne plany budowania kapitału często zderzają się z brutalną rzeczywistością domowego budżetu. Z raportu Intrum European Consumer Payment Report 2025 wynika, że Polki na tle Europy wykazują dużą troskę o bieżące bezpieczeństwo finansowe. 68 proc. deklaruje, że co miesiąc opłaca wszystkie rachunki w terminie, a 49 proc. regularnie odkłada pieniądze na fundusz awaryjny.

Regularne oszczędzanie deklaruje 45 proc. badanych Polek, a 28 proc. ma odłożone środki na poziomie co najmniej półrocznych dochodów - wskazują dane z raportu dr hab. Sekścińskiej.

Jednak codzienna presja kosztowa jest silna. Aż 51 proc. Polek wskazuje rosnące koszty życia jako główną przeszkodę w terminowym regulowaniu zobowiązań. Skalę trudności pokazują dane o zadłużeniu dostarczone przez Intrum: 33 proc. Polek ma niezabezpieczone zobowiązania, a 12 proc. przyznaje, że w ciągu ostatniego roku musiało pożyczyć pieniądze na podstawowe potrzeby, takie jak żywność czy czynsz. W tej sytuacji myślenie o giełdzie ustępuje miejsca walce o przetrwanie.

Nowoczesne bezpieczeństwo to dywersyfikacja

Dla tych kobiet, które mają nadwyżki finansowe, eksperci mają jedną radę: nie stawiać wszystkiego na jedną kartę. Dzisiejsze bezpieczeństwo finansowe musi opierać się na dywersyfikacji.

– Jeśli inwestujemy, to nie tylko w aktywa rynku kapitałowego, ale też w aktywa trwałe, takie jak złoto, srebro czy inne inwestycje alternatywne. Nie koncentrujemy się już na jednym rynku, jednej walucie czy jednym obszarze geograficznym – podsumowuje Maciej Samcik. Bezpieczeństwo to dziś trzymanie pieniędzy w różnych miejscach i formach, by być gotowym na każdy scenariusz.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama