Reklama

Dziś Światowy Dzień Scrabble. Te 3 słowa z obszaru HR pomogą ci wygrać

Scrabble, gra, HR
Układanka oczekiwań pracowniczych jest czasem trudniejsza od Scrabble. / fot. Shutterstock/RVillalon
Dziś przypada dzień urodzin Alfreda Moshera Buttsa, bezrobotnego amerykańskiego architekta, który w 1931 roku wynalazł tę kultową grę słowną. Dlatego właśnie dziś obchodzimy Światowy Dzień Scrabble. Ułożenie wyrazów z rozsypanych liter nie jest łatwe. Oto kilka podpowiedzi z obszaru HR – tam także niełatwo złożyć ludzką rozsypankę w całość.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Stagility

To połączenie dwóch pozornie sprzecznych wartości – stabilności i elastyczności. Z jednej strony firmy chcą zapewnić pracownikom poczucie bezpieczeństwa: stałość zatrudnienia, przewidywalność, zaufanie. Z drugiej – muszą pozostać zwinne, gotowe do szybkich zmian, innowacji i adaptacji do nowych realiów biznesowych. Ten trend jest szczególnie widoczny w 2026 r., gdy realia rynkowe zmieniają się jak w kalejdoskopie.

Jak ten trend wygląda w praktyce? Firmy odchodzą od sztywnych hierarchii, wprowadzając zespoły projektowe, które szybko się formują i rozwiązują. Ale fundament – misja, wartości, cel działania – pozostaje niezmienny. Dzięki temu pracownicy wiedzą, po co pracują, nawet jeśli forma tej pracy się zmienia.

Zamiast redukcji i restrukturyzacji co kilka lat firmy oferują stabilność zatrudnienia, a równocześnie zachęcają do wewnętrznej mobilności – zmiany ról, rozwijania nowych kompetencji i eksperymentowania. Pracownik nie boi się zmiany, bo wie, że firma go w niej wspiera.

Stagility oznacza także zwinne zarządzanie rozwojem: szybkie szkolenia, mikronauczanie, krótkie cykle rozwojowe dopasowane do potrzeb biznesu i pracownika. Dla pracownika stagility oznacza spokój w zmianie. Wie, że może rozwijać nowe kompetencje, uczyć się, próbować nowych ról – a jednocześnie nie ryzykuje utraty gruntu pod nogami. To odpowiedź na paradoks współczesnego rynku pracy: ludzie chcą stabilności, ale nie stagnacji.

Offboarding

Kultowe już dziś słowa wypowiedziane 20 lat temu przez byłego premiera Leszka Millera: „Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy”, wciąż są aktualne – także w stosunkach firmowych. Dlatego w HR-owej grze w Scrabble warto rozważyć słowo offboarding.


Ostatni etap życia w firmie często bywa zaniedbywany. Tymczasem sposób, w jaki firma żegna pracownika, mówi o niej więcej niż kampania employer brandingowa. Dobry offboarding pozwala utrzymać relację i budować sieć ambasadorów marki – byłych pracowników, którzy polecają firmę dalej.

Jak wynika z danych zebranych przez LinkedIn, aż 70 proc. pracowników deklaruje, że styl pożegnania z firmą wpływa na ich opinię o marce. Zamiast taktyki „odchodzisz, więc już mnie nie interesujesz”, warto zaprosić taką osobę na kawę i porozmawiać szczerze o tym, co w naszej firmie działa, a co kuleje. Jest szansa na szczere odpowiedzi, które mogą zaowocować w przyszłości wyższą retencją pracowników.

Neuroinkluzywność

To słowo klucz w 2026 r. Z danych Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że 15–20 proc. populacji to osoby neuronietypowe. Przez lata o różnorodności w pracy mówiliśmy głównie w kontekście płci, wieku czy narodowości. Coraz częściej pojawia się jednak nowe pojęcie – neuroinkluzja.

To podejście, które rozszerza pojęcie różnorodności o sposób, w jaki ludzie myślą, reagują i przetwarzają świat. Nie chodzi o to, by wszyscy byli tacy sami, ale by pracodawcy potrafili docenić wartość każdego pracownika, także takiego, który ma ADHD, autyzm, dysleksję czy po prostu inaczej porządkuje rzeczywistość. I stworzyli im takie warunki pracy, w których będą mogli działać zgodnie ze swoim rytmem, bez konieczności dostosowywania się do normy.

Nie wymaga to wielkich inwestycji, ale świadomej uwagi i dobrej woli. Najczęstsze działania to: zapewnienie spokojnych, cichych przestrzeni do pracy (lub alternatywy dla open space), umożliwienie komunikacji pisemnej zamiast ustnej, gdy to wygodniejsze, stosowanie prostego języka i unikanie niejednoznacznych poleceń.

Rozwój sztucznej inteligencji i automatyzacji, budzący początkowo obawy, okazał się wsparciem dla neuroinkluzji. Nowoczesne platformy HR potrafią analizować dane o stylach pracy, poziomie przeciążenia sensorycznego czy rytmie aktywności. Dzięki temu można tworzyć bardziej spersonalizowane środowiska – np. dopasowywać komunikację i sposób przekazywania informacji do potrzeb konkretnego pracownika.


Te trzy słowa przydadzą się nie tylko w grze w Scrabble, ale także działom HR w codziennej pracy. Bez nich kultura organizacyjna firmy staje się równie mroczna jak opowiadania Edgara Allana Poego, które zresztą były inspiracją dla Alfreda Moshera Buttsa do wymyślenia gry. Zainspirowało go opowiadanie „Złoty żuk”, w którym jedna z postaci rozszyfrowuje szyfr oparty na popularności liter angielskich. Butts postanowił stworzyć własny ranking popularności liter na podstawie lektury „New York Times”, „New York Herald Tribune” i „The Saturday Evening Post”, co zainspirowało go do stworzenia gry słownej. Co godzinę na świecie grę w Scrabble rozpoczyna ok. 30 tys. ludzi, warto więc znać dobre wyrazy, by wygrać, także w HR.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama