Reklama

Złoto znów przyciąga Polaków. „Popyt nie słabnie, a zmienność tylko go zwiększa”

Bartosz Rączyński, dyrektor zarządzający Mennicy Apart zachęca do mądrego inwestowania w złoto
Bartosz Rączyński, dyrektor zarządzający Mennicy Apart zachęca do mądrego inwestowania w złoto / Fot. Emanuel Rózga
Po dwóch latach mocnych wzrostów cen złota inwestorzy indywidualni wciąż chętnie kupują kruszec. Bartosz Rączyński, dyrektor zarządzający Mennicy Apart, przekonuje, że rynek fizycznego złota w Polsce napędzają dziś zarówno obawy geopolityczne, jak i efekt FOMO. - Część klientów kupuje dziś, bo nie wiadomo, co będzie jutro - mówi w rozmowie z My Company Polska.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Rynek złota ma za sobą wyjątkowo mocny okres. Jak mówił w studiu My Company Polska Bartosz Rączyński, dyrektor zarządzający Mennicy Apart, ostatnie miesiące można porównać do końcówki lat 70., kiedy kruszec również znajdował się w centrum zainteresowania inwestorów.

- Od 50 lat nie mieliśmy takiej sytuacji, jaką mamy aktualnie. Natomiast mimo tych imponujących wzrostów popyt nie słabnie - podkreśla Rączyński.

Jego zdaniem na rynku fizycznego złota szczególnie widoczna jest reakcja klientów na zmienność cen. Gdy notowania rosną, część inwestorów boi się, że „okazja ucieknie”. Gdy pojawia się korekta, inni traktują ją jako moment do wejścia na rynek.

- Część klientów, gdy widzi, że cena złota nieustannie rośnie, stwierdza: wchodzę w tym momencie, bo być może ta cena już po prostu nie wróci. Mamy ten efekt FOMO, czyli strach przed uciekającą okazją - mówi Rączyński.

Jak dodaje, styczniowa korekta cenowa została przez wielu klientów odebrana jako długo wyczekiwany moment zakupowy.

Kto kupuje fizyczne złoto?

Wbrew stereotypom złoto inwestycyjne nie jest dziś produktem wyłącznie dla jednej grupy klientów. Rączyński przekonuje, że wśród kupujących znajduje się „przekrój całego społeczeństwa” - od osób młodszych po emerytów.

Największą grupę klientów stanowią jednak osoby starsze, często myślące nie tylko o własnym bezpieczeństwie finansowym, ale też o przekazaniu majątku kolejnym pokoleniom.

- Bardzo często spotykamy się z takim określeniem ze strony klientów, że jest to sztafeta pokoleniowa - mówi dyrektor zarządzający Mennicy Apart.

W jego ocenie złoto pozostaje dla wielu osób przede wszystkim narzędziem ochrony wartości oszczędności w czasie.

- Jeżeli ktoś posiada oszczędności, zależy mu na tym, żeby ulokować je w aktywo, które w bezpieczny sposób przeniesie swoją wartość w czasie, a być może jeszcze zyska na wartości - tłumaczy.

Zakup złota jak e-commerce. Sprzedaż w kilkadziesiąt minut

Jednym z ważnych wątków rozmowy był rozwój kanałów sprzedaży. Rączyński wskazuje, że fizyczne złoto można dziś kupić zarówno stacjonarnie, jak i online - z dostawą kurierem albo odbiorem w salonie.

Mennica Apart korzysta z zaplecza sieci Apart, która daje klientom możliwość odbioru w blisko 300 salonach w Polsce. Sprzedaż złota również ma być prosta: klient może udać się do jednego z ponad 30 punktów stacjonarnych Mennicy Apart, gdzie transakcja sprzedaży lub skupu może zostać przeprowadzona w ciągu 15–30 minut.

- Sprzedaż jest równie prosta, a może nawet prostsza. Wystarczy złożyć zamówienie tak samo, jak zamawiamy buty czy jakiekolwiek inne produkty przez internet - mówi Rączyński.

Rynek regulowany i znaczenie zaufanego sprzedawcy

Rączyński zwraca uwagę, że sprzedaż złota inwestycyjnego nie jest zwykłym handlem detalicznym. W polskich przepisach obrót złotem dewizowym jest powiązany z działalnością kantorową, a rejestr działalności kantorowej prowadzi Narodowy Bank Polski. NBP informuje również o przepisach dewizowych, działalności kantorowej i kontroli obrotu dewizowego.

- Mennica Apart prowadzi działalność kantorową, bo tak sprzedaż złota jest zaklasyfikowana. Jest to sprzedaż złota dewizowego. Na równi jest traktowana z walutami - wyjaśnia Rączyński.

W rozmowie pojawił się też temat dostawców. Mennica Apart współpracuje - jak mówi jej dyrektor zarządzający - z renomowanymi mennicami i rafineriami. Firma jest członkiem London Bullion Market Association. LBMA prowadzi listy Good Delivery dla złota i srebra; trafiają na nie rafinerie akredytowane do dostarczania sztab spełniających standardy londyńskiego rynku.

Ile złota w portfelu? Klienci mówią o 20–30 proc.

Na pytanie o udział metali szlachetnych w portfelu inwestora Rączyński odpowiada ostrożnie: wszystko zależy od preferencji i sytuacji klienta. Z obserwacji Mennicy Apart wynika jednak, że wielu kupujących traktuje złoto jako element dywersyfikacji.

- Dywersyfikacja to słowo klucz. Nie należy wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka - mówi.

Jak dodaje, klienci często wskazują poziom 20–30 proc. oszczędności ulokowanych w złocie, co jego zdaniem odpowiada klasycznemu, bardziej konserwatywnemu podejściu do inwestowania.

Fundamenty dla złota pozostają mocne

Rączyński ocenia, że korekty cenowe są naturalną częścią rynku i nie zmieniają długoterminowych argumentów przemawiających za złotem.

- Nic nie rośnie liniowo. Takie korekty to coś, czego rynek oczekiwał i wręcz potrzebuje - mówi.

Jego zdaniem w długim horyzoncie złoto może nadal zyskiwać na wartości, ponieważ czynniki wspierające popyt - inflacja, polityka banków centralnych i napięcia geopolityczne - pozostają aktualne.

- Nic z fundamentów, które powodują, że cena złota rośnie, się nie zdezaktualizowało - podsumowuje Rączyński.

Całą rozmowę z Bartoszem Rączyńskim, dyrektorem zarządzającym Mennicy Apart, można obejrzeć w materiale wideo My Company Polska.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama