Płodność jako sprawa firmowa
Z roku na rok liczba urodzeń maleje — Polacy mają coraz mniej dzieci. Wśród przyczyn najczęściej wymienia się czynniki ekonomiczne, ale wpływ na to ma także nasza kondycja zdrowotna. Jak wynika z raportu „Narodowy Test Płodności”, przygotowanego przez Medonet, wśród Polaków, którzy jeszcze nie zostali rodzicami, aż 68 proc. kobiet i 57 proc. mężczyzn deklaruje, że chce mieć potomstwo. Zdecydowana większość z nich to osoby w wieku 25–34 lata (74 proc.). Z badania wynika również, że co piąta osoba, która starała się o dziecko, miała problemy ze zdrowiem reprodukcyjnym. Bezpośredni wpływ mają na to choroby cywilizacyjne oraz styl życia.
Cywilizacyjna zagłada
Jak wynika z raportu NFZ „Otyłość i jej konsekwencje” z października 2025 r., problem dotyczy już ponad 30 proc. mężczyzn i niemal 26 proc. kobiet, a prognozy na 2035 r. nie pozostawiają złudzeń, że będzie jeszcze gorzej. Szacuje się, że liczby te wzrosną do ponad 35 proc. u mężczyzn i ponad 25 proc. u kobiet. Nadmiar kilogramów u mężczyzn sprawia, że w tkance tłuszczowej testosteron zamienia się w estradiol — hormon żeński. Dodatkowo sama tkanka tłuszczowa produkuje estrogeny, które niekorzystnie wpływają na erekcję. Nadmierna ilość tkanki tłuszczowej, szczególnie w okolicy łonowej i na udach, działa także jak izolator, podnosząc temperaturę jąder, co prowadzi do zmniejszenia liczby plemników, ich gorszej ruchliwości oraz zaburzeń w ich budowie. U kobiet otyłość zaburza gospodarkę hormonalną - prowadzi natomiast do nadmiernej produkcji estrogenu i sprawia, że owulacja staje się nieregularna lub ustaje całkowicie.

Do otyłości należy dodać stres. Szacuje się, że stres może zmniejszać szanse na zapłodnienie nawet o połowę. Naukowcy z University of Louisville udowodnili, że silny stres w czasie owulacji zmniejsza prawdopodobieństwo zajścia w ciążę o 45 proc., a dane zebrane przez naukowców z Izraela (zbadano 10 tys. próbek) pokazują, że w sytuacji stresowej ruchliwość plemników spada o połowę.
HR-owe wyzwanie
To wszystko sprawia, że zdrowie reprodukcyjne staje się ważnym wyzwaniem dla działów HR. I choć pytania o plany dotyczące powiększenia rodziny są w kodeksie pracy zakazane, to wspieranie zdrowia intymnego pracowników może okazać się atrakcyjnym benefitem pracowniczym, który zwiększy retencję pracowników oraz pomoże przyciągnąć talenty z rynku. Najprostszym rozwiązaniem jest rozszerzenie pakietu medycznego o badania i procedury medyczne związane z profilaktyką płodności lub leczeniem niepłodności.
Jak wynika z danych International Foundation of Employee Benefit Plans, w Stanach Zjednoczonych już 42 proc. firm oferuje pracownikom w ramach strategii DEI (Diversity, Equity, Inclusion) benefity związane z płodnością i adopcją. Są wśród nich takie rozwiązania jak:
- finansowe wsparcie badań i procedur związanych ze sztucznym zapłodnieniem,
- finansowe wsparcie badań i procedur związanych z zamrażaniem komórek jajowych i nasienia,
- dodatkowe dni urlopu na leczenie niepłodności,
- dodatkowe dni urlopu przy adopcji.
Dzięki tym rozwiązaniom pracownikom łatwiej pogodzić karierę z planami rodzicielskimi. To z kolei zwiększa poczucie wsparcia, a tym samym lojalność wobec pracodawcy. W efekcie pieniądze zainwestowane we wspieranie płodności pracowników mogą bezpośrednio przekładać się na efektywność i wyniki firmy.
Sprawdź, jak to robią polskie firmy

Profilaktyka i zabezpieczenie płodności staje się coraz atrakcyjniejszym benefitem pracowniczym. Firmy słuchają swoich ludzi, starają się towarzyszyć im w kluczowych momentach życia – a to przekłada się na ich lojalność i efektywność. Dlatego podczas rozmów z działami HR, właścicielami firm czy prezesami temat zabezpieczenia płodności wzbudza dziś wyjątkowo duże zainteresowanie - przekonuje Karolina Akusz, Managing Director w Invimed. Więcej
Przeczytaj, jakie możliwości daje medycyna

Płodność da się zaplanować i tu jak, w każdym obszarze związanym ze zdrowiem, ważna jest profilaktyka. O tym, jak zabezpieczyć płodność i co robić, by zwiększyć swoje szanse na dziecko w przyszłości - mówi Dorota Pietrzyk, ginekolożką z Kliniki Invimed. Więcej