Viktor pozyskał 75 mln dolarów. Polski startup tworzy AI, które pracuje zamiast ciebie w Slacku i Teams
Tempo wzrostu firmy jest imponujące. Choć produkt został publicznie uruchomiony w lutym 2026 roku, to w zaledwie 10 tygodni osiągnął 15 mln dolarów rocznego powtarzalnego przychodu (ARR), trafiając do kilkunastu tysięcy firm na całym świecie.
Koniec ery prostych chatbotów
Twórcy Viktora zauważyli, że choć firmy korzystają już z AI do pisania tekstów czy kodowania, wciąż mają problem z pełnym wdrożeniem technologii w codzienną pracę. Większości dostępnych narzędzi brakuje zrozumienia kontekstu organizacji i umiejętności poruszania się między różnymi systemami. W efekcie pracownicy wciąż marnują czas na raportowanie, koordynację narzędzi i żmudne procesy.
Viktor wypełnia tę lukę. Po dołączeniu do Slacka lub Teams, łączy się z systemami firmy i uczy się, jak działa dany biznes. Nie tylko odpowiada na pytania, ale sam rozpoznaje wartościową pracę do wykonania i proponuje zespołowi konkretne projekty – od automatyzacji marketingu po przebudowę procesów wewnętrznych. Potrafi działać autonomicznie przez całe tygodnie, zachowując orientację w tysiącach maili i dokumentów.
Realne oszczędności i rewolucja w operacjach
Skuteczność cyfrowego pracownika potwierdzają pierwsi klienci. Firma z branży zdrowia i wellness dzięki Viktorowi obniżyła budżet jednego projektu budowlanego o 4,5 mln dolarów. Z kolei agencja contentowa w zaledwie dziewięć dni zbudowała infrastrukturę dla biznesu generującego milion dolarów rocznie – bez powiększania zespołu. Innym przykładem jest firma z branży architektury krajobrazu, która w dwa tygodnie uruchomiła aż 63 automatyzacje w działach HR, windykacji i obsługi poczty.
Efektem pracy Viktora nie jest tylko tekst na czacie, ale gotowy materiał: raport, arkusz kalkulacyjny, prezentacja, dashboard czy zmiana w kodzie. Zespół otrzymuje gotowy wynik bez konieczności ręcznego „sklejania” danych z różnych aplikacji.
Zespół i inwestorzy z najwyższej półki
Za projektem stoją Fryderyk Wiatrowski i Peter Albert, byli inżynierowie Mety, wspierani przez ekspertów z Amazona, Google i Tesli. Ich wizja przyciągnęła elitę światowego biznesu. Obok funduszu Accel, w rundzie uczestniczyły fundusze Bek Ventures, Kaya VC, Inovo VC i Tenacity Capital.
Lista inwestorów prywatnych wygląda następująco: Stewart Butterfield i Cal Henderson (współtwórcy Slacka), Victor Riparbelli (Synthesia), Koen Bok i Jorn van Dijk (Framer), Joel Hellermark (Sana), Jack Zhang (Airwallex), Shaan Puri, Max Mullen (Instacart), Alex Bouaziz (Deel), Lenny Rachitsky, Harry Stebbings oraz menedżerowie z DeepMind i Figmy. Wcześniej w projekt zainwestowali m.in. Mati Staniszewski (ElevenLabs), Nat Friedman (były CEO GitHub), Daniel Gross oraz Nico Rosberg.
Ambitne plany i rekrutacja w Warszawie
Pozyskane 75 mln dolarów zostanie przeznaczone na globalną ekspansję i rozwój możliwości cyfrowego pracownika. Firma stawia na Polskę – obecnie Viktor prowadzi rekrutację do biura w Warszawie, poszukując programistów AI.
Oto jak osoby zaangażowane w finansowanie komentują potencjał tego rozwiązania:
– Viktor łączy dwa światy, które do tej pory rozwijały się osobno: współpracę zespołową i AI. Działa tam, gdzie zespoły już pracują, i łączy się z narzędziami, do których pracownicy mają dostęp. Dzięki temu może usuwać jedną z głównych barier adopcji AI w firmach. Klienci już dziś traktują Viktora jak współpracownika, a nie kolejne narzędzie, i coraz częściej polegają na nim w codziennej pracy. Fryderyk i Peter przez lata rozwijali produkt i znaleźli przepis na „sukces z dnia na dzień”, który ma potencjał, by uczynić z Viktora jedną z najważniejszych firm AI dla nowoczesnego miejsca pracy – mówi Zhenya Loginov, partner w Accel.
– To była zdecydowanie najlepsza próba, jaką podjąłem jako CEO, żeby każdy pracownik True Classic traktował AI jako podstawowy sposób pracy, a nie dodatek do niej. Różnicę było widać od razu. Możliwość analizowania różnych kontekstów, zapamiętywania tego, co zostało powiedziane, uzupełniania brakujących informacji, tworzenia raportów i stron była po prostu rewolucyjna. A to dopiero początek – ocenia Ben Diamond, CEO True Classic.
– Kolejna faza adopcji AI to agenci, którzy dołączają do firmy, rozumieją, jak naprawdę działa praca w organizacji, i biorą odpowiedzialność za dowożenie efektów. Viktor został zaprojektowany jako cyfrowy pracownik: taki, który prowadzi projekty, wykonuje powtarzalne zadania, buduje narzędzia i pomaga firmie działać szybciej. Widzimy, że zespoły traktują Viktora jak nową osobę w firmie, a nie jak kolejną aplikację. Tę zmianę chcemy wprowadzić do każdej organizacji – podsumowuje Fryderyk Wiatrowski, CEO i co-founder Viktora.