Japonia na weekend

– trzy słowa, które zmienią twoją firmę

Jeśli nie udało ci się nigdzie wyskoczyć na długi weekend, wyrusz z nami na firmową podróż do Japonii. Oto trzy słowa, które zrewolucjonizują twoje myślenie o zarządzaniu ludźmi.

Kintsugi

To sztuka, której korzenie sięgają XV w. Legenda głosi, że szogun Ashikaga Yoshimasa wysłał swoją ulubioną miseczkę do Chin, żeby została naprawiona. Długo czekał, a gdy otrzymał ją z powrotem, był bardzo zawiedziony. Pęknięcie pięknej miseczki zostało zwyczajnie „złapane” brzydkimi metalowymi zszywkami. Zwrócił się więc z prośbą o pomoc do japońskich rzemieślników, którzy zaczęli szukać innej, piękniejszej metody naprawy. I tak powstało kintsugi – sztuka naprawy potłuczonych wyrobów ceramicznych, polegająca na łączeniu elementów laką z dodatkiem sproszkowanych metali szlachetnych, takich jak złoto, srebro lub platyna. Wymaga to cierpliwości, opanowania i precyzji. Dzięki naprawie uszkodzony przedmiot zyskuje nowe piękno.
Jak to wszystko ma się do praktyki biznesowej? Przyjęcie optyki kintsugi, która zakłada, że nawet jeśli coś się zniszczy, można to naprawić i dać temu nowe życie, pozwala budować zespoły w oparciu o szczerość i zaufanie. Kiedy pracownicy mają poczucie, że ich błąd nie jest tragedią, lecz punktem wyjścia do znalezienia lepszego rozwiązania, ich lojalność i przywiązanie do pracodawcy rosną. Czują się bezpieczni, a jednocześnie bardziej odpowiedzialni za to, co robią.

Nemawashi

To japoński termin oznaczający „obchodzenie korzeni”. Koncepcja ta wywodzi się z rolnictwa – ostrożnego, stopniowego odkopywania korzeni drzewa przed jego przesadzeniem w nowe miejsce, tak by zwiększyć jego szanse na przetrwanie.
Podobnie jest z wprowadzaniem nowych rozwiązań w firmie – aby się przyjęły, warto poświęcić czas na dobre przygotowanie gruntu. Na początek należy zidentyfikować kluczowych interesariuszy na każdym poziomie organizacji. Następnie wybrać liderów opinii i nieformalnie skonsultować z nimi zmiany oraz wypracować konsensus. W ten sposób łatwiej przeprowadzić w firmie nawet trudne transformacje.
Jak wynika z raportu „Barometr Polskiego Rynku Pracy” przygotowanego przez Personnel Service, co trzecia polska firma spodziewa się pogorszenia sytuacji, a 18% planuje zwolnienia pracowników – co oznacza konieczność wprowadzania trudnych zmian.

Ikigai

To koncepcja wywodząca się z Okinawy – to właśnie w niej wielu upatruje sekretu długowieczności mieszkańców wyspy. Słowo ikigai oznacza „powód do życia” lub „to, dla czego warto wstać rano”. Składa się z dwóch części: iki (życie) i gai(wartość).
W praktyce chodzi o odnalezienie punktu, w którym spotykają się cztery elementy: to, co kochasz (pasja), to, w czym jesteś dobry (umiejętności), to, czego potrzebuje świat (misja), oraz to, za co możesz otrzymać wynagrodzenie (zawód). Ikigai dla każdego oznacza coś innego – kluczowe jest jednak poczucie sensu i satysfakcji, a nie tylko sukces materialny.
Warto zainteresować się tą koncepcją zwłaszcza w kontekście oczekiwań młodych ludzi wchodzących na rynek pracy. Jak wynika z raportu „2025 Gen Z and Millennial Survey” przygotowanego przez Deloitte, 91% polskich zetek deklaruje, że praca bez poczucia sensu nie daje satysfakcji, a czterech na dziesięciu polskich milenialsów i tyle samo zetek zrezygnowało kiedyś z pracy z powodu braku poczucia celu. Dlatego, aby przyciągać i zatrzymać najlepszych, warto skupiać się nie tylko na wynikach i celach, ale także na miękkiej stronie prowadzenia biznesu.