Żeby chciało się chcieć

fot. Adobe Stock fot. Adobe Stock
Większość ludzi lubi się angażować w swoją pracę, a rozwijanie firmy, ramię w ramię z jej właścicielem, tylko ich napędza. Rolą szefa jest tego nie zepsuć.

Małe i początkujące biznesy często mają sporo atutów pomagających im wzmacniać zaangażowanie pracowników. Są to choćby obecna w wielu z nich rodzinna atmosfera, otwarta komunikacja, zaufanie do szefa, wspólne, cementujące grupę rytuały oraz samodzielność poszczególnych osób, które czują się słuchane i doceniane. Dzięki temu tworzy się zgrany i silnie zmotywowany zespół. Taki, który będzie kreatywny i zdeterminowany zarówno w dobrych, jak i złych czasach. 

Jeśli przedsiębiorstwo ma tego rodzaju atuty, oferowane przez nie wynagrodzenia nie będą najważniejsze. Dowodzą tego liczne przykłady z życia i badania, łącznie z jednym z najnowszych, które dotyczy polskich pracowników. Przeprowadził je Qmatch, we współpracy z L’Oréal, Nationale-Nederlanden i Divante, i wynika z niego, że bardziej niż pieniądze liczy się kultura danej firmy, czyli panujące w niej zwyczaje oraz wspierane przez nią wartości. Stwierdziło tak aż dwie trzecie badanych. Choć są różnice pokoleniowe. Dla osób powyżej 25. roku życia kultura organizacyjna ma zdecydowanie największe znaczenie, natomiast w przypadku tych w wieku 18–24 lat wskazuje tak tylko 36 proc. Jednak najmłodsi, mając zwykle niższe kwalifikacje, nieraz otrzymują niewiele więcej niż płacę minimalną. A to silnie rzutuje na ich stosunek do wynagrodzenia.   

Tak czy owak, pieniądze, nawet jeśli kogoś z początku bardzo motywują, szybko tracą ten walor....

 

Ten artykuł jest dostępny
tylko dla zalogowanych

Zaloguj się Zarejestruj

Kontakt

My Company Polska wydanie 7/2020 (58)

Więcej możesz przeczytać w 7/2020 (58) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY