Tomasz Rudolf odchodzi z zarządu Doctor.One. „Moja energia budowniczego jest potrzebna gdzie indziej"
Tomasz Rudolf od ponad 25 lat z powodzeniem współtworzy innowacyjne biznesy. To on stał za sukcesem fabryki startupów The Heart i współpracował z takimi korporacjami jak Mastercard, 3M, EY czy Deutsche Post. Jego przedsiębiorcza droga zaczęła się jednak znacznie wcześniej – już jako student SGH założył pierwszą w Polsce studencką firmę konsultingową, a jako 22-latek zarządzał firmą w Kolonii, zatrudniającą 40 osób. Jak sam kiedyś przyznał, to wtedy poczuł „bakcyla sprawczości”, który pozwolił mu realizować pomysły bez korporacyjnych ograniczeń.
„A New Chapter” – powrót do korzeni budowniczego
Teraz, po raz kolejny Tomasz Rudolf zmienia kierunek swojej kariery. W oficjalnym komunikacie podkreślił, że jego misja została wypełniona, a firma jest gotowa na dalszy wzrost pod nowym kierownictwem.
– Budowanie Doctor.One było czymś więcej niż tylko technologią – chodziło o przywrócenie medycynie ludzkiego pierwiastka. Nasza misja humanizowania medycyny poprzez postawienie relacji lekarz-pacjent w centrum uwagi jest sprawą, w którą wierzę dziś tak samo głęboko, jak pierwszego dnia. Po niesamowitej podróży, w tym miesiącu ustępuję z mojej roli operacyjnej. Jestem niezmiernie dumny z tego, co zbudowaliśmy: platformę, która umożliwia lekarzom realne dbanie o pacjentów przewlekłych poza wizytami. Mam pełne zaufanie do naszego zespołu i jego zdolności do skalowania tej wizji pod opieką Maćka Malendy. Jako seryjny przedsiębiorca mam w DNA "'zaczynanie rzeczy, które mają znaczenie". Odzyskuję przestrzeń, by przygotować się do następnego rozdziału, w którym moja energia 'budowniczego' będzie potrzebna w kolejnym miejscu – przekazał Tomasz Rudolf.
Mimo odejścia z zarządu, Rudolf pozostaje akcjonariuszem i największym kibicem firmy.
Ekspansja na Europę
Decyzja założyciela zbiega się w czasie z dynamicznym rozwojem spółki. W 2025 r. Doctor.One pozyskało 4 miliony euro w rundzie seed, której przewodził fundusz YZR Capital przy udziale Impact Ventures i dotychczasowych inwestorów. Jak podaje Tracxn, łącznie w rozwój platformy inwestorzy wpompowali już ok. 32 mln zł.
Wśród inwestorów znajdują się również polskie fundusze takie jak Movens Capital oraz Smartlink Partners, a także inwestorka Anna Lankauf. Pozyskany kapitał pozwolił firmie na ekspansję do Niemiec, Hiszpanii oraz Wielkiej Brytanii.
Przejęcie Doctor Dok i rewolucja AI
Ważnym krokiem w rozwoju Doctor.One było przejęcie w ubiegłym roku startupu Doctor Dok, specjalizującego się w rozwiązaniach AI dla medycyny. Fuzja ta pozwoliła na wdrożenie inteligentnej automatyzacji i personalizacji ścieżek leczenia.
– Nasze przejęcie Doctor Dok daje nam narzędzia, aby relacje lekarz-pacjent były jeszcze silniejsze – bardziej inteligentne, szybsze i bardziej osobiste – komentował Maciej Malenda, CEO Doctor.One. Z kolei Piotr Karwatka, założyciel Doctor Dok, podkreślał, że połączenie technologii obu firm tworzy nowy standard proaktywnej i ciągłej opieki.
Skuteczność medycyny relacyjnej w liczbach
Doctor.One, prowadzony przez 25-osobowy zespół, pokazuje, że model asynchronicznej opieki nad pacjentem przewlekłym przynosi wymierne efekty. Dotychczas odnotowano niemal pół miliona mikrointerakcji (wcześniej raportowano 320 tysięcy) między lekarzami a pacjentami w takich obszarach jak onkologia czy neurologia.
Dane są jednoznaczne: w programie opieki nad chorymi na stwardnienie rozsiane (SM) aż 81% lekarzy zgłosiło poprawę jakości leczenia, a zadowolenie pacjentów mierzone wskaźnikiem NPS wyniosło 93.
Doctor.One z kolejną rundą. Startup pozyskał 2,1 mln euro m.in. od niemieckiego Atlantic Labs
Doctor.One - platforma pozwalająca lekarzom prowadzić prywatną praktykę lekarską w modelu subskrypcyjnym - pozyskała 2,1 mln euro w rundzie seed, której liderem był Atlantic Labs, jeden z najbardziej renomowanych funduszy w Europie. Pozyskany kapitał zostanie przeznaczony na rozwój aplikacji i zespołu oraz ekspansję na wybrany rynek w Europie Zachodniej.