Reklama

Przełom w terapii mowy. Polska studentka stworzyła system, który wspiera logopedów i pacjentów po udarach

Aleksandra Kocik, założycielka startupu SpeechFlow.
Aleksandra Kocik, założycielka startupu SpeechFlow. / fot. mat. pras.
Na polskim rynku medycznym debiutuje rozwiązanie, które może stać się wybawieniem dla tysięcy specjalistów. Startup SpeechFlow wdraża spersonalizowane pomoce terapeutyczne, mające na celu pełną automatyzację i usprawnienie procesów w terapii logopedycznej. Projekt rozwija się pod egidą PARP w ramach programu „Platformy Startowe dla nowych pomysłów”, a finansowanie pochodzi z Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej (FEPW).

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Kryzys w branży i nowe wyzwania

Sytuacja polskich logopedów jest trudna. Z raportu „Społeczne postrzeganie zawodu logopedy a potrzeby logopedów” wynika, że 65 proc. badanych jest niezadowolonych ze swoich warunków pracy. Specjaliści wskazują na brak regulacji ustawowych zawodu, niedostateczne wyposażenie gabinetów oraz ogromne obciążenie liczbą pacjentów.

Problem pogłębiają zmiany demograficzne. Logopedia to już nie tylko praca z dziećmi – starzejące się społeczeństwo oznacza coraz więcej pacjentów po udarach, z chorobą Alzheimera czy Parkinsona. Tradycyjna diagnoza u dorosłych często bywa dla nich stresująca i wstydliwa. SpeechFlow proponuje narzędzia, które mają te napięcia niwelować.

2,5 godziny biurokracji zamiast terapii

Szacuje się, że logopedzi poświęcają średnio 2,5 godziny dziennie na dokumentację. To czas, w którym mogliby przyjąć nawet pięciu pacjentów. Na ten problem natknęła się Aleksandra Kocik, założycielka startupu, jeszcze podczas studiów.

– Odbywałam praktyki w przedszkolu publicznym, w którym jednostka zajęciowa trwała 15 minut. Kiedy koleżanki robiły od 20 do 30 scenariuszy zajęć, ja robiłam ich kilkukrotnie więcej. Większość z nich było dość zbieżnych, z racji tego, że dzieciaki często mierzą się z podobnymi wadami wymowy. Wówczas przyglądający się moim zmaganiom z dokumentacją Arek (Arkadiusz Klej, współzałożyciel firmy), powiedział: „Ola, to chyba można zautomatyzować”. Po kilku godzinach mieliśmy prototyp generatora pomocy terapeutycznych – wspomina Aleksandra Kocik, Prezes Zarządu SpeechFlow.

Innowacyjne narzędzia w walce o poprawną mowę

Dziś, dwa lata po tamtym zdarzeniu, firma wprowadza SpeechStudio – program do generowania spersonalizowanych materiałów. Startup rozwija także inteligentny wywiad, który dopasowuje kolejne pytania do odpowiedzi udzielanych przez pacjenta lub opiekuna. Pozwala to na bezstresowe zebranie danych jeszcze przed wizytą. Kolejnym filarem jest autorski korpus językowy, umożliwiający precyzyjny dobór słownictwa do ćwiczeń (np. słów z konkretnym fonemem w określonym miejscu).

Mimo młodego wieku (22 lata) i trwających studiów magisterskich, Aleksandra Kocik sprawnie zarządza technologiczną spółką.

– Kiedy zaczynaliśmy SpeechFlow, miałam 20 lat i byłam na drugim roku logopedii. Wówczas jedyny biznes, o którym myślałam, to był prywatny gabinet logopedyczny – i to w dość odległej przyszłości. Ostatecznie skończyłam jako prezes firmy technologicznej, która tworzy narzędzia cyfrowe i produkty dla logopedów. To coś, co przekroczyło moje najśmielsze plany. Genezą firmy są jednak moje osobiste doświadczenia, pasja do logopedii, ale przede wszystkim zauważona przeze mnie potrzeba. SpeechFlow jest odpowiedzią na prawdziwe, problemy, z którymi mierzą się logopedzi podczas swojej pracy – tłumaczy założycielka.

Wsparcie ekspertów i europejskie uznanie

Projekt zyskał zaufanie autorytetów. Konsultowano go z naukowcami z największych polskich uniwersytetów, a mentorką została m.in. prof. Jolanta Panasiuk z UMCS, wybitna ekspertka, na której podręcznikach kształcą się logopedzi w całym kraju.

Kluczowym momentem był udział w programie „Platformy Startowe Unicorn Hub”. Dzięki wsparciu PARP i mentorów, SpeechFlow zyskało nie tylko dofinansowanie, ale i drogę do międzynarodowych programów, takich jak EIT Health. Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EKG) startup zakwalifikował się do EEC Startup Challenge, a w finale otrzymał zaproszenie do X edycji programu Sebastiana Kulczyka „Incredibles”.

– W życiu bym się nie spodziewała, jakby mi ktoś powiedział te dwa lata temu, jak prawie płakałam, starając się dopiąć rozliczenie z praktyk, że będę dziś w tym miejscu. Jestem wdzięczna za to, że PARP wzięła nas pod swoje skrzydła oraz za wszystko, co wydarzyło się w efekcie naszej współpracy – podsumowuje Aleksandra Kocik.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama