Przeszliśmy do świata cyfrowego [WYWIAD]

fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe
Branża leasingowa potrzebuje wsparcia i zmian legislacyjnych, które mogłyby być ujęte w kolejnych pakietach antykryzysowych, począwszy od zniesienia wymogu zawierania umów w formie pisemnej po ochronę nabytych praw podatkowych – mówi Krzysztof Kowalewski, wiceprezes zarządu Santander Leasing S.A.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 8/2020 (59)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Pandemia bardzo uderzyła zarówno w przemysł motoryzacyjny, jak i w leasingodawców. Jak pan obecnie ocenia kondycję branży?

Wszyscy odczuliśmy skutki epidemii, zarówno te społeczne, jak i ekonomiczne. Efekty zamknięcia gospodarki widzimy praktycznie wszędzie. Proszę też pamiętać, że przedsiębiorcy i firmy leasingowe działają na zasadzie systemu naczyń połączonych. Czyli wyzwania i problemy jednych wpływają na kondycję drugich. Dlatego nie powinno nikogo dziwić, że – jak wskazuje Związek Polskiego Leasingu – branża leasingowa rok 2020 rozpoczęła od spadku wolumenów udzielonego finansowania. W pierwszym kwartale odnotowaliśmy ujemną dynamikę na poziomie -13,2 proc. r/r. W tym segment maszyn -2,6 proc. r/r. Zdecydowanie gorzej sytuacja wyglądała w zakresie finansowania pojazdów, tutaj rynek odnotował ujemną dynamikę -17,1 proc. r/r, głównie za sprawą spadków w transporcie ciężkim.

Podobnie było u was w Santander Leasing?

Na tle rynku Santander Leasing w pierwszym kwartale 2020 r. osiągnął lepsze wyniki. Sfinansowaliśmy aktywa o łącznej wartości    blisko 1,19 mld zł, tj. o 4,8 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Oczywiście, że  kolejne miesiące były także i dla  nas trudniejsze, ale na oficjalne dane z całego rynku musimy jeszcze chwilę poczekać.

Mam świadomość, że sytuacja jest cały czas niepewna i dynamiczna, a my musimy rozsądnie reagować. Celem naszych wspólnych działań jest nie tylko przeciwstawianie się kryzysowi ekonomicznemu, ale przede wszystkim wspi- eranie naszych klientów.

O nadchodzącym spowolnieniu w leasingu mówiło się już od miesięcy. Czy udało wam się jakoś przygotować na to co nadeszło? 

Ryzykowne byłoby twierdzenie, że ktokolwiek miał szansę i czas przygotować się dobrze do pandemii. Ważniejsze jest, jak wszyscy zareagowaliśmy na powstałe zagrożenie. Pierwszym odruchem, kiedy tylko pojawiły się sygnały o niebezpieczeństwie, była troska o zdrowie i bezpieczeństwo naszych pracowników i klientów. Ale zaraz potem trzeba było podjąć kroki, które miały pomóc przetrwać ten trudny czas. Katalog działań był szeroki, od wspierania procesów legislacyjnych, po konkretne rozwiązania, które ułatwiały naszym klientom funkcjonowanie.

Jakich zmian legislacyjnych oczekujecie?

Każde działanie, które pomaga przedsiębiorcom, czyli: zmniejsza obciążenia, ułatwia prowadzenie biznesu czy też ogranicza ryzyko działania, należy promować. Tym bardziej w tych trudnych czasach. Warto przy tym pamiętać, że w obszarze B2B regulacje stwarzają tylko ramy, w których przedsiębiorcy sami na nowo określają zasady ich współpracy, zmienione pod wpływem epidemii. Stąd ważne, aby wsłuchiwać się w każdy głos przedsiębiorców, w szczególności przedstawicieli sektorów już teraz bezpośrednio odczuwających negatywne skutki epidemii, a tym samym żywo zainteresowanych tą pomocą. Ruch jest też po naszej stronie – sami wdrażamy odpowiednie narzędzia i rozwiązania, które pomagają naszym klientom i partnerom biznesowym. Branża leasingowa potrzebuje jednak dalej idących zmian legislacyjnych, które mogłyby być ujęte w kolejnych pakietach antykryzysowych. Warto tu wspomnieć chociażby o zniesieniu wymogu zawierania lub zmiany umów leasingu w formie pisemnej pod rygorem nieważności i zastąpienie jej formą dokumentową. Kolejną istotną kwestią jest zrównanie podatkowego traktowania rezerw na należności z tytułu pożyczek z traktowaniem rezerw na kredyty czy zapewnienie ochrony praw nabytych w podatku dochodowym w odniesieniu do samochodów osobowych, dla umów zawartych do końca 2018 r., w razie zmiany takiej umowy na skutek działań ochronnych związanych z epidemią. Te zmiany dałyby jeszcze większe możliwości udzielania wsparcia przez firmy leasingowe ich klientom. Wiemy też od samych zainteresowanych, że są one bardzo mocno oczekiwane przez naszych klientów.

Wracając do lockdownu, jakie działania podjęliście, by pomóc klientom?

Od razu podjęliśmy decyzję, że #działamyrazem i nie zostawiamy naszych klientów w potrzebie. Zależało nam na tym, aby klienci mogli szybko i bez dodatkowych formalności i kosztów zmniejszyć obciążenia finansowe, czyli tym, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji, udzielamy odroczenia spłaty zobowiązań. Z końcem marca wprowadziliśmy szybką i bezpłatną dla przedsiębiorców możliwość zmiany harmonogramu i odroczenia rat nawet na sześć miesięcy. W trosce o zdrowie klientów i naszych doradców, przy użyciu dostępnych technologii dajemy też przedsiębiorcom możliwość podpisania z nami umowy leasingu podpisem elektronicznym lub podpisem własnoręcznym, złożonym w trakcie spotkania wideo z przedstawicielem spółki.

Wspieramy także naszych partnerów – dostawców, którym finansujemy tzw. stoki, czyli potencjalne przedmioty leasingu. W okresie pandemii bez dodatkowych formalności dostosowujemy warunki zawartych umów i okresy spłaty do obniżonego potencjału sprzedażowego.

Dostrzegamy również potrzeby prywatnej opieki zdrowotnej, czyli sektora niezmiernie dzisiaj ważnego. Przedsiębiorcy, którzy funkcjonują w tym segmencie polskiej gospodarki, mogą liczyć na szczególne zasady finansowania i skorzystać z oferty pożyczki bez udziału własnego, z zawieszeniem spłaty rat przez pierwsze sześć miesięcy.

To nie wszystko – dajemy również nowe, ciekawe możliwości finansowania tym, którzy kupują dzisiaj samochody, i wraz ze współpracującymi z nami markami samochodowymi wprowadziliśmy oferty z karencją spłaty przez pierwsze miesiące trwania umowy. Robimy więc wszystko, żeby być partnerem dla naszych klientów i kontrahentów. W każdym czasie.

Sądzi pan, że pandemia podkopała zaufanie do marek? Czy jednak marki się obroniły?

Mogę oczywiście mówić tylko o sobie. My na bieżąco analizujemy, jak klienci i partnerzy reagują na nasze działania i podejście do biznesu. Przeprowadzamy cykliczne badania rynku „Leasing Index” kierowane szczególnie do segmentu małych i średnich przedsiębiorstw. To, co cieszy, to fakt, że kolejny rok z rzędu współczynnik zadowolenia przedsiębiorców z usług leasingowych utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, a w 2020 r. osiągnął aż 92 proc.

Wydaje mi się, że nasza pozycja rynkowa to potwierdza. Rozwijamy się stabilnie, wspierając od lat inwestycje polskich przedsiębiorców, również w obecnych czasach niepewności wynikającej z pandemii. Dzieje się tak dzięki strategii biznesowej, którą wyróżniają uniwersalność, elastyczność oraz transparentność warunków umowy leasingu. Ale żadna strategia nie zadziała bez zaangażowanych ludzi. Mam szczęście współpracować z zespołem, który pokazał w czasie próby niezwykłą wolę i umiejętność współpracy oraz chęć niesienia pomocy klientom.

Kolejnym istotnym elementem jest uczciwość – w odniesieniu do klientów i współpracowników, oraz dbałość o etykę w biznesie, szczególnie teraz powinna ona być coraz powszechniejsza. Przedsiębiorcy są świadomi, że świat się kurczy i dostęp do informacji, możliwości efektywnej weryfikacji swoich partnerów są powszechnie dostępne. Działania nieetyczne po prostu nie popłacają.

Jaka lekcja płynie z obecnego kryzysu?

Z pewnością zupełnie inaczej niż dotąd będziemy patrzyli na możliwości technologiczne i jeszcze większą automatyzację procesów funkcjonujących w firmach. Nasze tegoroczne badania „Leasing Index” pokazują kilka bardzo ciekawych obszarów, które, biorąc pod uwagę sytuację związaną z pandemią, podlegają i będą nadal podlegały dynamicznej przemianie. Z naszych analiz wynika bowiem, że większość młodych przedsiębiorstw to wciąż firmy mało zdigitalizowane. Zaledwie 26 proc. młodych polskich firm korzystało z rozwiązań chmurowych, a już plany w tym zakresie do końca roku pragnie zrealizować dodatkowe 10 proc. podmiotów.

Czyli firmy przejdą rewolucję cyfrową?

Ale nie tylko. Kolejna ciekawa obserwacja – 22 proc. młodych firm w Polsce korzysta z oprogramowania służącego do automatyzacji procesów (kolejne 12 proc. zamierza rozpocząć korzystanie z tych rozwiązań do końca br.). W naszym badaniu wskazujemy, że rozwiązania do automatyzacji były najczęściej wskazywane jako te, z których firmy jeszcze nie korzystają, ale zamierzają w niedalekiej przyszłości rozpocząć.

Wnioski nasuwają się same – firmy stopniowo przechodzą do świata cyfrowego i powszechniejszego wykorzystania technologii w prowadzeniu biznesu. Kryzys związany z pandemią tylko ten proces mocno przyspieszy.

Rozumiem, że u was ten proces już trwa.

W Santander Leasing od kilku lat wdrażamy możliwość realizowania wielu zadań zdalnie. I to dzięki takiemu podejściu mieliśmy szansę bardzo szybko przestawić się na obsługę zdalną i zaproponować rozwiązania, które ułatwiły nam wszystkim funkcjonowanie. I jestem pewien, że takie działania jak wideorozmowy, podczas których możliwe jest podpisanie umowy leasingu i pożyczki, zostaną z nami na zawsze. Ale to nie koniec. Nadal zastanawiamy się, jakie inne elementy związane z obsługą klienta możemy zrobić właśnie w ten sposób. Wykorzystujemy do tego dostępną technologię i dynamiczny rozwój e-usług, które mogą wspierać zawieranie umów, podpisywanie dokumentów w każdym czasie i w różnych warunkach, jak też bieżącą obsługę klienta.

Obserwujemy też, że przyspieszenie procesów cyfryzacji i np. zdalne spotkania mają efekt pro- ekologiczny, co wpisuje się w strategię naszej spółki. Mniej drukujemy oraz mniej podróżujemy, co zmniejsza ślad węglowy w działalności przedsiębiorstwa. Dzięki temu ograniczamy negatywne zmiany klimatyczne. 

My Company Polska wydanie 8/2020 (59)

Więcej możesz przeczytać w 8/2020 (59) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY