Europa nie chce być tylko laboratorium. 5 mld euro ma zatrzymać zielone scaleupy, by nie uciekały do USA
Odpowiedzią ma być przyjęta w marcu przez Komisję Europejską Strategia Inwestycji w Czystą Energię (Clean Energy Investment Strategy, COM/2026/116), której celem jest uruchomienie znacznie większego prywatnego kapitału wokół transformacji energetycznej. Według szacunków KE przejście na czystą energię będzie wymagało inwestycji na poziomie 660 mld euro rocznie do 2030 r. i niemal 700 mld euro rocznie w kolejnej dekadzie. Publiczne środki, w tym ponad 75 mld euro z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, mają pełnić przede wszystkim rolę katalizatora, który zachęci prywatnych inwestorów do wejścia w sektor clean energy na znacznie większą skalę.
Europa przyspiesza, ale Azja nadal rozdaje karty
Według raportu BloombergNEF Energy Transition Investment Trends globalne inwestycje w transformację energetyczną osiągnęły w 2025 r. rekordowy poziom 2,3 bln dolarów, czyli o 8% więcej niż rok wcześniej. Co istotne, już drugi rok z rzędu inwestycje w czystą energię przewyższyły nakłady na wydobycie paliw kopalnych. Problem polega jednak na tym, że dynamika wzrostu wyraźnie spowalnia. Jeszcze w 2021 roku rynek rósł o 27% rok do roku. W 2025 było to już tylko 8%.
Coraz mocniej widoczna jest również przewaga Azji. Region Azji i Pacyfiku odpowiada dziś za 47% globalnych inwestycji związanych z transformacją energetyczną, a same Chiny zainwestowały w 2025 r. blisko 800 mld dolarów. Europa, mimo wzrostu inwestycji o 18%, osiągnęła poziom 455 mld dolarów. Zdaniem Komisji Europejskiej to wciąż za mało, aby utrzymać konkurencyjność i zrealizować cele transformacyjne.
Są przepisy, brakuje kapitału
Wsparcie transformacji energetycznej od lat pozostaje jednym z priorytetów Unii Europejskiej. REPowerEU, uruchomiony w 2022 r. po agresji Rosji na Ukrainę, miał przyspieszyć uniezależnienie kontynentu od paliw kopalnych i zwiększyć udział odnawialnych źródeł energii. Net-Zero Industry Act, przyjęty w 2024 r., postawił kolejny cel: do 2030 r. 40% unijnego zapotrzebowania na technologie zeroemisyjne ma być produkowane w Europie. Następnie pojawił się Clean Industrial Deal, którego zadaniem było połączenie dekarbonizacji z odbudową europejskiej konkurencyjności przemysłowej.
Każda z tych inicjatyw była odpowiedzią na inne wyzwanie. REPowerEU miał uniezależnić Europę od rosyjskich surowców energetycznych. Net-Zero Industry Act był reakcją na amerykańską ustawę IRA, która zaczęła przyciągać do USA miliardy dolarów inwestycji w cleantech. Z kolei Clean Industrial Deal miał pomóc Europie odpowiedzieć na rosnącą przewagę Chin w produkcji technologii energetycznych.
Do tej pory wspólnym mianownikiem większości tych działań były regulacje, cele klimatyczne oraz uproszczenia proceduralne. Znacznie mniej miejsca poświęcano jednak pytaniu, skąd wziąć prywatny kapitał w skali potrzebnej do sfinansowania całej transformacji energetycznej. Tę lukę ma właśnie wypełnić Clean Energy Investment Strategy.
Mniej dotacji, więcej mobilizacji prywatnego kapitału
Clean Investment Strategy nie ma być kolejnym programem opartym wyłącznie na dotacjach. Logika tej strategii jest inna. Publiczne środki mają przede wszystkim uruchomić prywatny kapitał i zachęcić inwestorów do wejścia w projekty, które do tej pory były postrzegane jako zbyt ryzykowne. Ten model działa już między innymi w ramach programu InvestEU, który do końca 2025 r. uruchomił łącznie 397 mld euro inwestycji. Według Komisji Europejskiej każde euro z unijnego budżetu przyciągnęło około 15 euro prywatnego kapitału. Nowa strategia rozszerza ten mechanizm bezpośrednio na sektor czystej energii.
Istotnym elementem strategii jest również rozwiązanie jednego z największych problemów europejskiego ekosystemu startupowego - luki w finansowaniu scaleupów. Utrudniony dostęp do rund przekraczających 100 mln euro sprawia, że wiele obiecujących firm cleantech zatrzymuje się na etapie skalowania. To problem, o którym europejski rynek mówi od lat, szczególnie w sektorach wymagających większego CAPEX-u i dłuższego czasu dojścia do komercjalizacji.
Odpowiedzią ma być Scaleup Europe Fund o wartości co najmniej 5 mld euro, który powstanie w ramach istniejącej struktury Funduszu EIC. Fundusz ma być zarządzany całkowicie na zasadach rynkowych przez prywatny podmiot i rozpocząć działalność jeszcze w drugim kwartale 2026 roku. Jednym z priorytetowych sektorów inwestycyjnych będzie właśnie clean energy.
Scale-upy dostają nowe paliwo do wzrostu
Uruchomienie Scaleup Europe Fund oznacza dostęp do nowych instrumentów finansowych, takich jak venture debt, gwarancje czy fundusze współfinansowane przez Europejski Fundusz Inwestycyjny. W praktyce mają one obniżyć próg wejścia dla prywatnych inwestorów i zwiększyć dostępność kapitału dla bardziej dojrzałych projektów technologicznych działających w obszarze czystej energii.
- Ostatnie działania UE pokazują, że Europa zaczyna budować bardziej przewidywalne środowisko dla prywatnego kapitału. Dla funduszy VC to bardzo ważny sygnał, bo sektor clean energy przez lata był postrzegany jako trudny regulacyjnie i wymagający dużej cierpliwości. Dziś founderzy działający w tym obszarze mają znacznie większą szansę pozyskać kapitał wcześniej i szybciej skalować projekty - mówi Łukasz Dziekoński, Montis VC.
Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej nawet 35% redukcji emisji potrzebnych do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. będzie zależeć od technologii, które dziś jeszcze nie istnieją na rynku. Strategia Komisji Europejskiej bardzo wyraźnie wskazuje więc obszary, które mają być szczególnie wspierane: sieci energetyczne, magazynowanie energii, efektywność energetyczną jako usługę czy dekarbonizację przemysłu.
- Strategia coraz wyraźniej premiuje projekty rentowne i gotowe na prywatny kapitał, a nie wyłącznie na finansowanie grantowe. Dla founderów oznacza to konieczność budowania modeli biznesowych zrozumiałych nie tylko dla instytucji publicznych, ale przede wszystkim dla inwestorów rynkowych. Im wcześniej startup pokaże potencjał do skalowania i generowania zwrotu, tym większa będzie jego szansa na skorzystanie z nowej fali kapitału - wyjaśnia Łukasz Dziekoński, Montis VC.
Clean energy przestaje być „misją”, a staje się biznesem
Finansowanie transformacji energetycznej przez prywatny kapitał możemy rozpatrywać przez pryzmat społecznej odpowiedzialności, jednak musimy pamiętać, że jest to przede wszystkim inwestycja, która ma przynosić zwrot. Strategie takie jak COM/2026/116 są potrzebne właśnie dlatego, że obniżają ryzyko i tworzą warunki, w których prywatni inwestorzy mogą działać z biznesową logiką, a nie wbrew niej. Dla founderów budujących w obszarze czystej energii oznacza to, że ich projekty przestają być postrzegane wyłącznie przez pryzmat misji. Stają się natomiast atrakcyjnymi celami inwestycyjnymi.
---
2 https://investeu.europa.eu/inv...