Proszenie się o kłopoty? Eksperci mają wątpliwości dotyczące interpretacji wydawanych przez Inspektora Pracy
Interpretacja indywidualna GIP
Projektowane przepisy przewidują, że pracodawcy będą mogli złożyć wniosek o interpretację w sprawie, czy dany stosunek prawny stanowi umowę o pracę w rozumieniu art. 22 § 1 Kodeksu pracy. GIP ma ocenić przedstawiony stan faktyczny i na tej podstawie wydać decyzję. Opłata za wydanie interpretacji wyniesie 40 zł, natomiast organ będzie mieć 30 dni na jej wydanie. Indywidualna interpretacja jest nie będzie wiążąca dla pracodawcy - nie musi się on do niej stosować. Będzie ona wiążąca dla PIP.
Przedsiębiorcy nie będą korzystać z interpretacji?
Jak podaje prawo.pl, choć sam problem fikcyjnego samozatrudnienia i ukrytych stosunków pracy wymaga podjęcia działań, eksperci mają wątpliwości, czy interpretacje będą skutecznym narzędziem. Bartosz Kubista, adwokat, doradca podatkowy, partner zarządzający w kancelarii GLC, adiunkt w Katedrze Prawa Finansowego Uniwersytetu Śląskiego zwraca uwagę m.in. na to, że istnienie stosunku pracy to spełnienie wielu przesłanek i sądy takie sprawy rozstrzygają latami. Z tego powodu wyraża wątpliwość, że GIP będzie w stanie wydawać takie interpretacje w tak krótkim czasie. Jego zdaniem przedsiębiorcy raczej nie będą chętnie składać wniosków o wydanie takiej interpretacji.
- Świadomy pracodawca szybko zorientuje się, że składając wniosek, sam zwraca na siebie uwagę inspekcji i de facto ujawnia wątpliwości co do charakteru zawartych umów. To nie jest zachęta do korzystania z instytucji – to raczej zniechęcenie. Problem prekariatu i ukrytego zatrudnienia jest zbyt poważny, żeby rozwiązywać go instrumentem, który w tej materii nie ma szans zadziałać skutecznie – mówi Bartosz Kubista na łamach prawo.pl.
Serwis zwraca również uwagę, że wydana interpretacja indywidualna będzie przekazywania niezwłocznie ZUS-owi i KAS. Ponadto sam fakt posiadania interpretacji nie chroni automatycznie pracodawcy przed kontrolą Państwowej Inspekcji Pracy. Jeśli w toku kontroli inspektor stwierdzi, że rzeczywisty stan faktyczny różni się od opisanego we wniosku, interpretacja nie będzie chronić.
Problem fikcyjnego zatrudnienia
Reforma PIP ma być odpowiedzią na problem fikcyjnego zatrudnienia. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) pod koniec czerwca 2025 r. blisko 1,5 mln osób w Polsce pracowało wyłącznie na umowach zlecenia i pokrewnych, bez jednoczesnego etatu czy działalności gospodarczej. W praktyce wiele z tych umów może spełniać cechy stosunku pracy (np. ze względu na stałe godziny czy miejsce pracy). Z badań GUS wynika, że ok. 80 proc. osób zatrudnionych nie miało realnego wyboru formy zatrudnienia. Tymczasem fikcyjna umowa oznacza brak podstawowych praw pracowniczych, takich jak płatne urlopy czy chorobowe. Ponadto w wielu przypadkach jednoosobowych działalności zdarza się, że samozatrudnienie nie jest niezależną działalnością, lecz zastępuje etat.
Reforma PIP wraca na stół. Co się zmieni w projekcie?
Reforma Państwowej Inspekcji Pracy została wstrzymana przez premiera Donalda Tuska. W tym tygodniu mają ruszyć prace nad nową wersją projektu.
Umowy śmieciowe pod lupą. Pracodawcy przeprowadzają wewnętrzne kontrole
W przyszłym roku inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy mają zyskać nowe uprawnienia. Będą mogli na mocy decyzji przekształcać umowy cywilnoprawne w umowy o pracę. Pracodawcy nie chcą się narazić inspektorom i już teraz ruszyli z audytami umów, pisze Dziennik Gazeta Prawna.