„Płakać nie będę”. Kulisy zwolnienia w Dino wstrząsają
Państwowa Inspekcja Pracy zwiększa skalę działań wobec sieci handlowych, w tym Dino. Jak ujawnia główny inspektor pracy Marcin Stanecki, liczba kontroli przekroczyła już 400, a ich zakres był stopniowo rozszerzany wraz ze wzrostem liczby zgłoszeń od pracowników.
— Liczba kontroli sięgnęła grubo ponad 400 w całej Polsce. Na początku były to kontrole o niewielkim zakresie. Z biegiem czasu rozszerzaliśmy te czynności, ponieważ rosła liczba skarg i musieliśmy zareagować. Wydaliśmy już ponad 1 tys. decyzji — mówi "Faktowi" Marcin Stanecki.
Jak podkreśla, tylko w ubiegłym roku do PIP wpłynęło blisko 52 tys. skarg oraz niemal 90 tys. zgłoszonych problemów związanych z naruszeniem praw pracowniczych. To jeden z argumentów za reformą inspekcji, która ma zwiększyć jej uprawnienia oraz podnieść kary dla nieuczciwych pracodawców.
Skrajne warunki pracy. Temperatura jak w chłodni
Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów nieprawidłowości był sklep Dino w Skierniewicach. Kontrola wykazała tam temperaturę poniżej 4 stopni Celsjusza.
— Najbardziej skrajnym przykładem był market w Skierniewicach, gdzie temperatura, którą stwierdził inspektor, sięgała niecałych 4 st. C — relacjonuje szef PIP.
Zastrzeżenia dotyczyły nie tylko warunków pracy, ale również reakcji pracodawcy na zgłoszenia ze strony kadry kierowniczej.
Zwolniona za interwencję. Sprawa kierowniczki zyskuje rozgłos
Szerokim echem odbiła się sprawa Katarzyny Kiwerskiej, kierowniczki jednego ze sklepów Dino, która interweniowała w sprawie warunków pracy swoich pracowników. Po nagłośnieniu problemu została zwolniona.
— Ja działałam na podstawie kodeksu pracy. Jako kierowniczka sklepu mam obowiązek reagować, gdy warunki pracy są niebezpieczne. Temperatura około 2 st. C to nie są warunki do pracy — podkreślała.
Jak relacjonuje, powodem rozwiązania umowy miało być „ciężkie naruszenie obowiązków”.
— Wpisano "ciężkie naruszenie obowiązków". To tak naprawdę wszystko i nic. Pod taki zapis można podpiąć bardzo wiele rzeczy — mówi. — W tej chwili sytuacja jest tak absurdalna, że chyba pozostaje mi się tylko śmiać. Płakać nie będę, bo po co.
Do sprawy odniósł się również Marcin Stanecki, który zadeklarował osobiste wsparcie dla byłej kierowniczki.
— Rozmawiałem z panią Katarzyną osobiście. Staramy się jej pomóc i też zadeklarowałem, że osobiście w razie potrzeby będę ją reprezentował przed sądem. Nie może być mojego przyzwolenia [...] na to, żeby kogoś, kto staje w obronie innych, spotkały takie konsekwencje — zaznacza.
Kontrole przed niedzielą handlową
W kontekście zbliżającej się niedzieli handlowej PIP zapowiada dalsze działania kontrolne. Inspektorzy będą reagować przede wszystkim na zgłoszenia pracowników, analizując m.in. ewidencję czasu pracy.
— Będziemy reagować na skargi. Tym bardziej że nie musimy łapać sprawcy na "gorącym uczynku". Wszystkie nieprawidłowości będą widoczne w ewidencji czasu pracy — zapowiada na łamach "Faktu" Stanecki.
Państwowa Inspekcja Pracy podkreśla, że jej celem jest konsekwentne egzekwowanie prawa pracy i ochrona zatrudnionych. Skala kontroli w Dino pokazuje jednak, że problemy w sektorze handlu pozostają poważnym wyzwaniem.
Strajk w Dino coraz bliżej? Związkowcy stawiają ultimatum
Spór zbiorowy w Dino Polska wchodzi w decydującą fazę. Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy informują o przesunięciu mediacji oraz zaostrzeniu stanowiska wobec pracodawcy. W tle pojawiają się kontrowersje wokół warunków współpracy z mediatorem i rosnące niezadowolenie pracowników.
Wpuściła Adriana Zandberga do sklepu Dino. Niedługo później straciła pracę
Kierowniczka sklepu Dino w Sochaczewie została zwolniona po wpuszczeniu posła Adriana Zandberga na interwencję dotyczącą warunków pracy i niskich temperatur w marketach. Związkowcy mówią o możliwym naruszeniu prawa, a sprawa trafia na poziom mediacji z udziałem instytucji państwowych.
Skandaliczne zachowanie zarządu Dino? "Wysłali gościa od BHP"
Spór zbiorowy w Dino Polska wchodzi w nową fazę. Związkowcy liczyli na rozmowy z zarządem, jednak – jak relacjonują – w spotkaniu uczestniczył jedynie kierownik BHP oraz przedstawiciele kancelarii prawnej. W tle są postulaty płacowe, braki kadrowe, warunki pracy i kontrole Państwowej Inspekcji Pracy. Emocje rosną, a presja na jedną z największych sieci handlowych w kraju nie słabnie.