Reklama

Deep tech dla bezpieczeństwa. Jak PARP chce zbudować polski ekosystem technologii dual-use

obronność
Startupy zmieniają sektor obronny / Fot. Shutterstock/TSViPhoto
W debacie o bezpieczeństwie państwa najczęściej mówi się dziś o uzbrojeniu, systemach rakietowych czy wysokości budżetu MON. Tymczasem prawdziwa przewaga strategiczna coraz częściej rodzi się w laboratoriach, startupach i centrach badawczo-rozwojowych. Sztuczna inteligencja, cyberbezpieczeństwo, technologie kosmiczne czy rozwiązania kwantowe stają się fundamentem nowoczesnej obronności i filarem gospodarki przyszłości.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

To właśnie w tym miejscu pojawia się pojęcie dual-use, czyli technologii podwójnego zastosowania. Przez dekady to sektor wojskowy wyznaczał kierunki rozwoju technologicznego dla cywilów. Dziś sytuacja się odwróciła. Innowacje powstają na rynku cywilnym i dopiero później są adaptowane przez armię.

To zmiana fundamentalna również dla Polski, bo jeśli państwo chce budować trwałe bezpieczeństwo, kupowanie sprzętu zza granicy to za mało. Potrzebny jest własny ekosystem deep tech, który będzie w stanie tworzyć technologie krytyczne, wprowadzać na rynek, a następnie skalować je przemysłowo i rozwijać kompetencje strategiczne w kraju.

Startupy coraz bliżej sektora obronnego

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) coraz mocniej wpisuje się w ten trend. Jednym z kluczowych narzędzi wspierania młodych firm technologicznych jest dziś program Startup Booster Poland finansowany z Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG).

W praktyce to kilkanaście akceleratorów oferujących startupom nie tylko mentoring i dostęp do partnerów biznesowych, lecz także granty sięgające 400 tys. zł na rozwój produktu. Kluczowe znaczenie dla sektora dual-use ma ścieżka B2B/B2A, umożliwiająca testowanie technologii bezpośrednio u odbiorcy przemysłowego lub instytucjonalnego jeszcze w trakcie programu akceleracyjnego.

To ważna zmiana jakościowa. Dla startupu największym problemem często nie jest sam pomysł technologiczny, lecz możliwość jego praktycznej weryfikacji. W modelu proponowanym przez PARP młode firmy mogą od początku pracować z partnerami wdrożeniowymi i szybciej przechodzić od laboratorium do rynku.

Część akceleratorów już dziś specjalizuje się w obszarach szczególnie istotnych dla bezpieczeństwa państwa. Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna wraz z Gdańskim Parkiem Naukowo-Technologicznym rozwija projekty związane z przemysłem morskim, Przemysłem 4.0 i life science. Partnerami wdrożeniowymi są m.in. Stocznia Wojenna, Port Gdańsk i Port Gdynia, czyli środowiska o bezpośrednim znaczeniu strategicznym (PSSE, GPNT).

Deep tech potrzebuje kapitału

Największym wyzwaniem dla startupów deep tech pozostaje finansowanie. Projekty tego typu wymagają znacznie większego kapitału, dłuższego czasu rozwoju i wyższej tolerancji ryzyka niż klasyczne przedsięwzięcia technologiczne. Inwestorzy często unikają takich projektów, ponieważ droga od prototypu do komercjalizacji może trwać wiele lat.

– W odpowiedzi na te ograniczenia PARP przygotowuje nowy instrument Deep Tech Goes Dual, skierowany bezpośrednio do startupów działających na styku deep tech i obronności. Program ma opierać się na dwuetapowej akceleracji oraz wsparciu sięgającym nawet miliona złotych na startup. Co istotne, nacisk położymy nie tylko na rozwój biznesowy, lecz także na realny postęp technologiczny mierzony poziomem gotowości technologicznej TRL. To logika bliższa programom obronnym niż klasycznej akceleracji startupowej – mówi Krzysztof Gulda, prezes PARP.

Nowy instrument ma odpowiedzieć na problem tzw. drugiej doliny śmierci, czyli momentu, w którym technologia wyszła już z laboratorium na rynek, być może nawet pozyskała już pierwszych klientów, ale nadal jest zbyt niedojrzała dla dużych integratorów uzbrojenia na rynku krajowym lub międzynarodowym.

Projekty deep tech wymagają zarówno przestrzeni na eksperymentowanie, błędy i wielokrotne iteracje na etapie opracowania i komercjalizacji jak i wsparcia na etapie skalowania produkcji i ekspansji na nowe rynki. Bez tego trudno budować technologie o strategicznym znaczeniu.

STEP – europejska odpowiedź na technologiczne uzależnienie

Działania PARP wpisują się również w szerszą strategię budowania odporności technologicznej Unii Europejskiej. Służy temu inicjatywa STEP – Strategic Technologies for Europe Platform.

Jej celem jest wspieranie inwestycji w technologie krytyczne dla bezpieczeństwa i konkurencyjności Europy: biotechnologię, technologie cyfrowe, deep tech oraz czyste technologie. Kluczowe są dwa kryteria oceny projektów. Pierwsze dotyczy innowacyjności i potencjału rynkowego technologii. Drugie jest ściśle powiązane z ograniczaniem strategicznej zależności UE od zewnętrznych dostawców.

To wyraźny sygnał, że Europa zaczyna traktować technologię jako element bezpieczeństwa gospodarczego i geopolitycznego. Nie chodzi już wyłącznie o innowacyjność dla samej konkurencyjności, ale o budowę własnych zdolności produkcyjnych i kompetencyjnych.

W ramach STEP Agencja wspiera nie tyle badania naukowe, ile inwestycje przemysłowe: budowę linii produkcyjnych, rozbudowę zakładów, skalowanie produkcji czy wdrażanie systemów kontroli jakości. Maksymalne dofinansowanie projektu może wynieść nawet 140 mln zł przy minimalnym wkładzie własnym na poziomie 25 proc.

Jesienią 2026 roku ma zostać uruchomiony nabór z myślą o sektorze obronnym. Wśród priorytetowych obszarów znajdą się m.in. systemy dronowe i antydronowe, cyberbezpieczeństwo, AI, walka radioelektroniczna, technologie kosmiczne czy obrona przeciwlotnicza.

Polska stoi przed historyczną szansą

Skala środków robi wrażenie. Łączna alokacja STEP w 2026 r. ma wynieść 1,4 mld zł – po 300 mln zł na każdy z trzech naborów oraz dodatkowe 500 mln zł na nabór dla technologii obronnych. Równolegle BGK uruchamia Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności o wartości około 4 mld zł, oparty na instrumentach zwrotnych i inwestycjach kapitałowych.

To odpowiedź na gwałtownie rosnące wydatki obronne państwa. Polska przeznacza obecnie na obronność 4,48 proc. PKB – najwięcej w NATO, a ponad połowa tych wydatków jest przeznaczana na nowy sprzęt1. Problem polega jednak na tym, że ogromna część pieniędzy nadal wypływa za granicę. Import uzbrojenia wzrósł między latami 2016–2020 a 2021–2025 aż o 852 proc2. Bez budowy własnego ekosystemu technologicznego Polska pozostanie przede wszystkim klientem zagranicznych dostawców.

Według raportu Ayming Polska 70 proc. firm ocenia dual-use jako istotny obszar dla rozwoju swojej działalności w perspektywie 3–5 lat3. Potencjał istnieje, ale blokadą pozostają niedostatecznie rozwinięty łańcuch wartości, słaba współpraca nauki z biznesem i relatywnie niskie wydatki na badania i rozwój.

To szczególnie widoczne w sektorze obronnym. Mimo rekordowych wydatków wojskowych Polska przeznacza na innowacyjność przemysłu obronnego zaledwie około 0,5 proc. nakładów na obronność. W krajach zachodnich wskaźnik ten jest wielokrotnie wyższy. Dodatkowo, jak wynika z danych Eurostatu za 2024 rok, intensywność wydatków B+R w Polsce spadła do 1,41 proc. PKB (1,56 proc. rok wcześniej) i pozostaje wyraźnie poniżej średniej UE wynoszącej 2,24 proc.

Od laboratoriów do bezpieczeństwa państwa

Doświadczenia związane z transferem technologii pokazują, że sam przełomowy pomysł nie wystarcza. Potrzebne są kompetencje menedżerskie, dostęp do rynku, kapitał i zdolność przechodzenia przez kolejne niepowodzenia. Program Deep Tech Goes Dual ma być próbą systemowego zbudowania takiej przestrzeni – pomiędzy laboratorium a pierwszym dużym kontraktem przemysłowym. To szczególnie ważne w perspektywie najbliższej dekady. Według szacunków Deloitte całkowite nakłady obronne Polski w latach 2025–2035 mogą wynieść aż 1,9 bln zł. Nawet niewielkie przesunięcie części tych środków do krajowego sektora deep tech mogłoby radykalnie zmienić pozycję polskiej gospodarki technologicznej.

Dziś pytanie nie brzmi już, czy technologie dual-use będą fundamentem nowoczesnej obronności. Pytanie brzmi raczej, czy Polska zdąży zbudować własny ekosystem innowacji, zanim przewagę zdobędą inni?

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama