Reklama

Koszty reformy PIP. Skutki widoczne nie tylko dla pracowników

reforma PIP
Eksperci zwracają uwagę, jak reforma PIP może wpłynąć na rynek pracy / Fot. Pexels
Trwają prace nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy. Choć sama idea wzmocnienia uprawnień tej instytucji, wielu ekspertów zwraca uwagę na potencjalne koszty reformy - dla poszczególnych branż i całej gospodarki.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Koszt reformy Państwowej Inspekcji Pracy

Towarzystwo Ekonomistów Polskich zwraca uwagę, że reforma wpłynie w zróżnicowany sposób na rynek pracy. "Wzrosną koszty pracy dla około 300 tys. osób pracujących obecnie na samozatrudnieniu lub umowach zlecenia, spadnie podaż pracy dorabiających poza głównym miejscem zatrudnienia dla dodatkowych 200-300 tys. osób, natomiast wzrosną inwestycje pracodawców w kapitał ludzki o. 60 tys. osób poniżej 30. roku życia" - twierdzą ekonomiści, cytowani przez pulshr.pl.

 Według przedstawionych wyliczeń produkt krajowy brutto może spaść o 0,4–0,6 proc., co w praktyce oznacza ubytek rzędu 19,5–32 mld zł rocznie. Jednocześnie zmiany nie przyniosą realnego wzrostu dochodów budżetowych – dodatkowe wpływy ze składek mają zostać zrównoważone, a nawet przewyższone przez niższe wpływy z VAT i akcyzy, wynikające ze spowolnienia aktywności gospodarczej.
Zdaniem TEP reforma tylko w ograniczonym stopniu wpłynie na poziom wynagrodzeń i bezrobocie, ponieważ będą działały przeciwstawne mechanizmy. Z jednej strony niższy PKB oznacza słabszy popyt na pracę, z drugiej – mniejsza podaż pracowników może zwiększać konkurencję między pracodawcami. Organizacja podkreśla także, że negatywne skutki będą narastać w czasie – ewentualne krótkoterminowe korzyści stopniowo osłabną, a w dłuższej perspektywie dominować będą koszty reformy.

Reforma uderzy w sektor IT

Zmiany nie pozostaną bez echa dla sektora IT, gdzie powszechną praktyką jest zawieranie umów B2B. Anita Dąbrowska, członek zarządu IT LeasingTeam Group zwraca uwagę, że zmiany mogą podnieść koszt realizacji projektów IT w Polsce, przez co nasz kraj może stać się mniej konkurencyjny, zwłaszcza w projektach międzynarodowych. 

- Jeżeli firmy uznają, że rośnie ryzyko ograniczenia i kontroli form zatrudnienia, część projektów będzie lokowana poza Polską – szczególnie, że wiele podmiotów rozwijających software w Polsce to oddziały zagranicznych firm. To uderza w konkurencyjność kosztową polskiego IT. Branża w dużej mierze działa w modelu B2B nie dlatego, że firmy „omijają etaty”, tylko dlatego, że muszą utrzymać konkurencyjność cenową wobec zagranicznych
rynków. Polska już dziś staje się mniej atrakcyjna kosztowo dla części inwestorów, a dodatkowa presja regulacyjna może ten trend przyspieszyć – mówi Anita Dąbrowska, członek zarządu IT LeasingTeam Group.

Zwraca ona uwagę, że teoretycznie firmy mogą proponować etat, ale przy obecnych kosztach specjalistów i presji cenowej klientów międzynarodowych B2B bywa warunkiem utrzymania
konkurencyjnej ceny projektu w Polsce. Jej zdaniem jeśli ten  model zostanie istotnie ograniczony, część projektów nie przejdzie na UoP, tylko wyjedzie za granicę.

Długie czekanie na decyzję PIP

Istotnym elementem reformy ma być możliwość wydawania interpretacji dotyczących stosunku pracy. Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich zwraca uwagę, że spory dotyczące w sprawie przekształcenia B2B na etat mogą trwać długo. 

-Proponowane bezpieczniki są iluzoryczne. Dzisiaj w sądach się czeka trzy–cztery lata na rozstrzygnięcie. Przy mnogości spraw, które się pojawią, będzie się czekało pewnie pięć lat. Przedsiębiorca do tego momentu nie będzie wiedział, czy robi dobrze, czy robi źle, i za pięć lat może się okazać, że robił źle. Tyle pieniędzy zostanie za to naliczonych, że przedsiębiorca tego nie przetrwa” – argumentuje dla Newseria Biznes Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.  

Etap prac nad reformą

Nie należy zapominać, jakie są cele reformy - m.in. skuteczniejsze respektowanie prawa pracy. Według badań z 2025 roku zwiększenia uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy wyniósł aż 59,7 proc. Z kolei według badania przeprowadzonego w styczniu 2026 roku aż 60,7 proc. Polaków uważa, że PIP powinna mieć prawo zamiany elastycznej formy zatrudnienia, podaje Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej. 11 marca 2026 roku odbędzie się drugie czytanie projektu ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama