Reklama

Stare składy odchodzą w cień. Polregio szykuje kolejową rewolucję

polregio
Polregio planuje pozyskać nawet 100 nowych pociągów do 2030 roku, aby zastąpić starzejący się tabor i zwiększyć konkurencyjność na rynku. / Fot. Shutterstock/Roix
Największy przewoźnik kolejowy w Polsce planuje dużą ofensywę inwestycyjną. Polregio chce pozyskać około 100 nowych pociągów do 2030 r., stawiając nie tylko na zakupy, ale też wynajem taboru i rynek wtórny. To odpowiedź na starzejącą się flotę i rosnącą konkurencję.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Polregio stawia na modernizację i rozwój floty. Jak poinformował prezes spółki Andrzej Pawłowski, przewoźnik celuje w pozyskanie około 100 nowych pojazdów różnych typów w perspektywie najbliższych lat. To kluczowy element przygotowań do otwarcia rynku kolejowego w 2030 r.

– Chcielibyśmy być gotowi z nowymi pociągami na otwarcie rynku w 2030 roku, wtedy będziemy mogli lepiej konkurować w przetargach w ramach służby publicznej. Bez nowego taboru będzie to znacznie trudniejsze – podkreślił Pawłowski.

Modernizacja jest konieczna, ponieważ średni wiek taboru Polregio wynosi około 40 lat, a ponad połowa pojazdów przekroczyła już ten próg.

Nie tylko zakupy. W grze wynajem pociągów

Spółka analizuje różne modele finansowania inwestycji. Jednym z nich są tzw. poole taborowe, czyli wynajem pociągów od zewnętrznych podmiotów.

– Jestem przekonany, że rynek byłby zainteresowany taką możliwością udostępniania pojazdów. Wraz z rozwojem pooli taborowych zainteresowanie ze strony innych spółek także może być duże – zaznaczył prezes.

Choć wynajem może być droższy niż zakup, daje większą elastyczność finansową i pozwala uniknąć dużych jednorazowych wydatków inwestycyjnych.

– Mamy wtedy stały koszt pozyskania taboru i dużo mniejsze wahania w zakresie wzrostu wartości umów rocznych – dodał Pawłowski.

Fundusze UE i ograniczenia finansowe

Kluczowym źródłem finansowania nowych inwestycji pozostają fundusze unijne, choć – jak przyznaje zarząd – dostępność środków może być mniejsza niż w poprzednich latach.

– Polscy producenci produkują w zasadzie wszystko, czego potrzebujemy – pojazdy hybrydowe, elektryczne zespoły trakcyjne, autobusy szynowe – wskazał Pawłowski.

Jednocześnie spółka ma ograniczone możliwości samodzielnego finansowania zakupów.

– Ze względu na regulacje dotyczące tzw. rozsądnego zysku Polregio nie ma prawnej możliwości wypracowania zysku umożliwiającego samodzielny zakup całości potrzebnego taboru – wyjaśnił.

Rynek wtórny nadal ważny dla przewoźnika

Obok nowych inwestycji Polregio nie rezygnuje z zakupu używanych pociągów. W 2024 roku spółka kupiła 22 takie pojazdy i planuje kolejne transakcje.

– Celujemy głównie w pojazdy spalinowe, ponieważ duża część naszych przewozów realizowana jest na liniach niezelektryfikowanych – zaznaczył prezes.

W Polsce około 40 proc. linii kolejowych nie ma trakcji elektrycznej, a pojazdy spalinowe nie kwalifikują się do wsparcia unijnego.

– Pociągi, które planujemy kupić, to pojazdy około dwudziestoletnie. Są znacznie tańsze niż nowe pojazdy, a jednocześnie w bardzo dobrym stanie – dodał Pawłowski.

Rosnące przewozy i inwestycje w zaplecze

Polregio przewiozło w 2025 r. blisko 103 mln pasażerów, a dziennie z usług spółki korzysta około 281 tys. osób. Wraz ze wzrostem skali działalności rosną też koszty utrzymania taboru.

Dlatego firma planuje rozwój własnych zapleczy technicznych oraz utworzenie centralnego magazynu części zamiennych.

– Na niektóre z nich trzeba czekać nawet ponad rok. Dlatego planujemy jeszcze w tym roku stworzyć centralny magazyn – zapowiedział Pawłowski.

Możliwe lokalizacje to Kruszewiec lub Olsztyn.

Największy przewoźnik kolejowy w Polsce

Polregio odpowiada za około 25 proc. rynku pasażerskich przewozów kolejowych w Polsce. Większościowym udziałowcem spółki jest Agencja Rozwoju Przemysłu, a pozostałe udziały należą do samorządów wojewódzkich.

Każdego dnia na tory wyjeżdża ponad 2 tys. pociągów spółki, co czyni ją kluczowym graczem w krajowym systemie transportu publicznego.

Koniec kontroli biletów w pociągach? PKP Intercity szykuje rewolucję dla pasażerów

Koniec kontroli biletów w pociągach? PKP Intercity szykuje rewolucję dla pasażerów

Podróż pociągiem w Polsce może wkrótce wyglądać zupełnie inaczej. PKP Intercity planuje wprowadzenie systemu odprawy pasażerów podobnego do tego znanego z lotnisk, a także nowe funkcje w sprzedaży biletów i powszechny dostęp do Wi-Fi w wagonach. Zmiany mają uprościć podróżowanie koleją, przyspieszyć obsługę w pociągach i poprawić komfort pasażerów.

Darmowe bilety od PKP Intercity? Nowy program może zaskoczyć pasażerów

Darmowe bilety od PKP Intercity? Nowy program może zaskoczyć pasażerów

PKP Intercity uruchomi wiosną 2026 r. program lojalnościowy „Moje IC”. Pasażerowie będą zbierać punkty za przejazdy i wymieniać je na zniżki oraz bezpłatne bilety. Spółka nie ujawnia jeszcze szczegółów przelicznika, ale zapowiada integrację z aplikacją mobilną i współpracę z Wars. To kolejny krok w walce o rosnący rynek przewozów dalekobieżnych.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama