Dom wytapetowany obrazami
Styczeń w Konstancinie-Jeziornie wygląda jak ilustracja baśni o Dziadku Mrozie. Ośnieżone sosny skrywają opuszczone pałacyki, siarczysty mróz maluje obrazy na szybach drewnianych okien. Do Villi La Fleur idę przez zaspy, mając poczucie, że krajobraz można by zamknąć w szklanej kuli i potrząsać nią, żeby wywołać opady śniegu. Willa i znajdujące się w niej Muzeum École de Paris to architektoniczna perełka. Wzniesiona w 1906 r., łączy elementy historyzmu z wczesnym modernizmem. Jej asymetryczna, malownicza bryła z dominującą narożną wieżą i bogato zdobione, drewniane werandy nawiązują do stylu szwajcarskiego, charakterystycznego dla lokalnej architektury letniskowej, tzw. świdermajer.
Gdy wchodzę do środka, czuję atmosferę Montparnasse’u lat 20 XX w. Ze ścian spoglądają na mnie dzieła Amedeo Modiglianiego, Mojżesza Kislinga, Tamary Łempickiej. To miejsce, które korespondenci „Financial Times” czy prasa francuska nazywają „Małym Paryżem pod Warszawą” i obowiązkowym punktem na mapie każdego miłośnika sztuki.
Nałóg sztuki
Marek Roefler przyjmuje mnie w bibliotece na poddaszu. Siedzimy otoczeni obrazami, meblami i rzeźbami art déco, a za moim rozmówcą rozłożono parawan ozdobiony malowidłami nagich kobiet na tle morza, gór i egzotycznej roślinności. Motyw podróży okazuje się idealnym wyjściem do opowieści przedsiębiorcy-kolekcjonera, którego drogę będę śledzić przez najbliższe godziny.
– Kolekcjonerstwo to rodzaj uzależnienia, pewnej „choroby psychicznej” – mówi Marek Roefler, żartując z własnej pasji. – Polega na tym, że człowiek nie może sobie odpuścić zakupu kolejnego dzieła. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a potem tylko przychodzą faktury i trzeba zapłacić za swoje szaleństwo – ostrzega przedsiębiorca.
Marek Roefler, rocznik 1952, wielokrotnie notowany na liście 100 najbogatszych Polaków, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich kolekcjonerów sztuki na świecie. To głównie dzięki jego wiedzy i kontaktom zorganizowano wielką wystawę sztuki Tamary Łempickiej „Tamara w podróży” w filii Muzeum Narodowego na Zamku w Lublinie w 2023 r. Wystawa najdroższej polskiej malarki (jej prace osiągają wyceny 82 mln zł) trafiła potem właśnie do Villi La Fleur. Nie ma na świecie liczącej się wystawy tej artystki bez udziału obrazów z kolekcji konstancińskiego muzealnika.
Obecnie dzieła sztuki z portfolio Roeflera wystawiane są na wzgórzu Montmartre w Paryżu, a prowadzi do niej specjalny komunikat w bazylice Sacré-Cœur, zaraz obok pięciometrowego obrazu Jeana Lamberta-Ruckiego (także z jego kolekcji) wystawionego w bocznej nawie kościoła odwiedzanego rocznie przez 11 mln ludzi. W momencie wywiadu dorobek polskich artystów, których dzieła kolekcjonuje, w stolicy Francji zobaczyło już 100 tys osób.
– Wszystko zaczęło się dosyć niewinnie, od przeprowadzki do nowego domu na początku lat 90....
Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl
Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?
- Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
- Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
- Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
- Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska
Więcej możesz przeczytać w 2/2026 (125) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.