Reklama

Coraz mniej negatywnych narracji wokół AI na rynku pracy. Sztuczna Inteligencja pomoże ci znaleźć pracę

Sztuczna inteligencja
AI pomoże nam znaleźć pracę? To możliwie, a zarobki w branży są sięgają 45 tys. zł miesięcznie / Fot. shutterstock.
W 2025 roku publikacje o tym, że sztuczna inteligencja może wypierać z rynku niektóre zawody, przestały dominować w mediach. Zastąpiły je artykuły na temat tego, jakie kompetencje są dziś potrzebne do pracy z AI i jakie nowe profesje się pojawiają. Szczególnie interesująca dla mediów jest kwestia tego, ile mogą zarobić eksperci od tego obszaru. A te sięgają 45 tys. złotych miesięcznie.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Liczba publikacji na temat AI w kontekście rynku pracy rośnie. Media coraz mniej straszą negatywnymi konsekwencjami tej technologii. Jak wskazuje raport Instytutu Monitorowania Mediów, podczas gdy w 2024 roku dziennikarze pisali o potencjale sztucznej inteligencji, w roku 2025 informowały już o rekrutacji specjalistów. To pokazuje szybki rozwój tej technologii i jej rosnące znaczenie dla rynku pracy.

– Widzimy fascynujący zwrot akcji, jeśli chodzi o wizerunek rynku pracy w mediach. Coraz więcej mówimy o zawodach związanych z AI, które obsłużą sztuczną inteligencję, a nie o zagrożeniach, jakie AI powoduje na rynku pracy – mówi Monika Ezman, członkini zarządu Instytutu Monitorowania Mediów.

Zainteresowanie zawodami związanymi z AI wzrosło o 51 proc. 

Z raportu IMM wynika, że zainteresowanie medialne zawodami związanymi ze sztuczną inteligencją wzrosło o 51 proc. rok do roku. Statystyczna osoba w Polsce w wieku powyżej 15. roku życia zetknęła się z wzmiankami na ten temat średnio dwa razy w ciągu roku. Najczęściej przywoływanym przez media zawodem jest ekspert ds. AI. W 2025 roku na temat tej profesji ukazało się prawie 2,4 tys. wzmianek w mediach. Z kolei o specjalistach AI wspomniano ponad 1,7 tys. razy.

– Dopiero na kolejnych miejscach mamy specjalistyczne stanowiska, np. prompt inżynierów czy inżynierów do spraw AI. Co ciekawe, dochodzą też takie stanowiska jak eksperci do spraw etyki AI czy bezpieczeństwa AI. To pokazuje, że w tej branży będą się też liczyły kompetencje humanistyczne i społeczne – wskazuje członkini zarządu IMM w rozmowie z agencją Newseria. – Coraz większy potencjał mają na rynku pracy osoby z kompetencjami miękkimi, które pomogą wdrażać technologię AI w naszych organizacjach i komunikować ją skutecznie pracownikom.

Dobrze współpracujesz z AI? Możesz liczyć na pracę

Jak podkreśla, w mediach coraz częściej wskazywany jest fakt, że do obsługi AI potrzebni są nie tylko informatycy, inżynierowie i inni specjaliści IT, ale również jej „tłumacze”. Pracodawcy zaczęli intensywnie poszukiwać specjalistów, którzy potrafią połączyć potencjał AI z potrzebami różnych obszarów biznesu.

– Zapotrzebowanie na tego typu ludzi cały czas rośnie i w mojej ocenie będzie rosło, bo to jest dopiero początek naszej codzienności z AI. Ona przestaje być jednostką zawodową czy konkretną profesją, a staje się kompetencją horyzontalną, która będzie obecna praktycznie w każdej profesji, w każdej branży – mówi Monika Ezman.

W przekazie medialnym sztuczna inteligencja pojawia się m.in. w kontekście medycyny, logistyki, a nawet rolnictwa, stając się codziennym narzędziem w rękach fachowców z danej dziedziny.

Nawet 45 tys. złotych miesięcznie dla ekspertów od AI

Największe emocje w publikacjach medialnych w kontekście rynku pracy i AI budzi kwestia rekrutacji i zarobków. Co 13. publikacja na ten temat miała wzmiankę o wynagrodzeniach już w tytule.

– Rekrutacja dotycząca zawodów związanych z AI oczywiście budzi duże emocje, ponieważ media komunikują o bardzo dużych pieniądzach, jakie można zarobić na stanowiskach związanych z obsługą AI i generatywnych treści. Są to zarobki rzędu 30–45 tys. zł, co powoduje, że wiele osób zaczyna myśleć o przebranżowieniu, zwiększaniu swoich kwalifikacji i kompetencji na tym rynku – mówi ekspertka.

O tym, jak ważne stają się kompetencje z zakresu AI, może świadczyć także analiza ogłoszeń o pracę na portalach rekrutacyjnych. Wzmianki o obsłudze narzędzi sztucznej inteligencji odnotowano w ofertach z kilkudziesięciu różnych branż, co stanowi sygnał dla kandydatów, że pracodawcy oczekują dziś „AI-ready employees”. Analitycy IMM zauważają, że w ogłoszeniach „kompetencje AI” powoli stają się odpowiednikiem „obsługi komputera”, która wiele lat temu była zaznaczana jako obowiązkowy wymóg dla kandydata do pracy, a dziś jest oczywistością, o której rzadko się wspomina w ofertach pracy.

Jacy specjaliści od AI są potrzebni na rynku?

Z publikacji medialnych wyłaniają się trzy obszary zagadnień, które się wiążą z wdrażaniem AI. Pierwszym są kluczowe zagrożenia, takie jak ryzyka związane z wyciekiem danych przedsiębiorstwa, shadow AI, czyli nieautoryzowanym użyciem narzędzi, halucynacjami czy odpowiedzialnością za decyzje podjęte na podstawie opinii AI. Media piszą również o tym, co w organizacjach jest potrzebne do implementacji narzędzi sztucznej inteligencji. Wśród niezbędnych elementów wymieniają m.in. jasną politykę korzystania z AI, weryfikację wyników pracy AI czy szkolenia dla pracowników. Trzeci obszar to właśnie zawody, które będą do tego potrzebne.

– Analiza trendów na platformach społecznościowych, szczególnie na LinkedInie, wskazuje na gwałtowny wzrost popularności nowej roli – szkoleniowca AI. Choć osoby te posługują się różnym nazewnictwem, ich wspólnym mianownikiem jest monetyzacja wiedzy o technologii poprzez warsztaty, webinary i kursy – wskazuje raport IMM, który został zaprezentowany 13 lutego podczas debaty „Polska 2026. Horyzont zmian”.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama