Zielone Strony Biznesu. Jak przeskoczyć w przyszłość

Zielone Strony Biznesu
Zielone Strony Biznesu, fot. Adobe Stock
Są w Polsce takie technologie, by kraj z brudnego i emisyjnego stał się zielony i czysty. Mamy do tego specjalistów i ludzi chętnych do zmian. Jak to więc dobrze połączyć, by za 20–30 lat żyć w kraju mającym znacznie niższą emisję dwutlenku węgla? Tak, to jest dziś kluczowe pytanie.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 8/2021 (71)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Partner cyklu:

Aż 30 proc. z 1,83 bln euro, które stanowią budżet UE wraz funduszem odbudowy, trafi na cele klimatyczne. A to oznacza, że zielona gospodarka dostanie wielki zastrzyk pieniędzy na rozwój nowych technologii, które wesprą transformację energetyczną i niskoemisyjne cele. Wymaga to jednak dostosowania całego procesu wytwarzania energii – i nie tylko – do nowej rzeczywistości. Na szczęście potrzeba jest matką wynalazku, możemy więc liczyć na kolejne innowacje, które pozwolą Polsce w porę, a więc przed 2050 r., się zazielenić. Czy jednak ich wymyślanie i wdrażanie nie okaże się wyzwaniem ponad nasze siły? A może przeciwnie, będzie wielką szansą na stworzenie opatentowanych technologii, z których skorzysta cały świat? 

Startup musi zmieniać, a nie być fajnym

Zacznijmy od tego, czy w Polsce są w ogóle warunki, aby powstawały przełomowe technologie pozwalające zrealizować nasze cele klimatyczne. Według Wojciecha Racięckiego, dyrektora działu Rozwoju Innowacyjnych Metod Zarządzania Programami w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), jak najbardziej tak, a samo odejście od gospodarki bazującej na paliwach kopalnych do gospodarki obiegu zamkniętego traktować trzeba w kategoriach olbrzymiej szansy dla polskich przedsiębiorstw. Szansy, która stworzy przestrzeń do kreowania nowych technologii. 

Co jednak może być punktem wyjścia, obszarem innowacyjności, gdzie już wiedziemy prym? Zdaniem Mariusza Przybylika, dyrektora zarządzającego w firmie doradczej Accenture, jest wiele takich obszarów i możemy się np. wyspecjalizować w produkcji urządzeń i rozwiązań informatycznych, które pozwalają osiągać neutralność emisyjną.  

– Polscy specjaliści są już w tym momencie silni, jeśli chodzi o takie rozwiązania, nie potrzebujemy tam nawet wielkich inwestycji, bo aktualnie dysponujemy potężnym potencjałem – twierdzi Przybylik. 

W innych dziedzinach możemy oczywiście podpatrywać, jak to robią inni. Przykładem takiego innowacyjnego kraju, z którego warto czerpać inspiracje, jest Izrael. W kontekście nowych technologii nie ma tam myślenia stricte o pieniądzach, które nowa technologia zarobi dla wynalazcy, ale punktem wyjścia są krajowe potrzeby i analiza niezbędnych technologii i kompetencji oraz tego, co trzeba zrobić w perspektywie np. 20 lat, aby było to dobre miejsce do życia. 

– To jest myślenie o zaspokojeniu żywotnych potrzeb narodu i kraju. Dlatego w Polsce powinniśmy zadać sobie pytanie jakiego kraju chcemy za 20–30 lat, przyjrzeć się katastrofie klimatycznej, starzeniu się społeczeństwa, śladowi węglowemu gospodarki, brakowi wody pitnej czy temu, że ze względu na zmiany klimatyczne stracimy duży areał rolniczy. I może się okazać, że potrzebujemy nie startupu-jednorożca, ale firm, które rozwiną technologie do nawadniania polskich sadów, które bez tego uschną – uważa Jakub Wójcik, członek Polskiego Klastra Budowlanego. Z tego powodu, jak dodaje, polskie startupy nie powinny być czymś „fajnym”, o czym się opowiada, że w coś się zainwestuje, ale mechanizmami, które uruchomione dziś, za 10–20 lat rozwiążą problemy, z którymi boryka się nasz kraj. 

Dom przyszłości

Właśnie takie podejście przyjął NCBR, który – analizując polskie możliwości – wziął na warsztat sposoby zaspokajania podstawowych potrzeb ludzi, jak: jedzenie, czyste powietrze, czysta woda, ciepło, energia. I przygotował pakiet dziewięciu projektów, które starają się je zapewnić w nowy sposób. To np. budownictwo efektywne energetycznie i procesowo. 

– Celem tego projektu jest stworzenie nowej technologii budowy domów tak, aby budynek zapewniał więcej energii na wszelkie potrzeby, żeby wodę dostarczał z deszczówki, żeby w 50 proc. był z materiału z recyklingu czy wreszcie, żeby był stosunkowo tani i jeszcze produkowany modułowo. Ten projekt już trwa, właśnie podpisujemy umowy z wybranymi podwykonawcami – mówił w trakcie swojego wystąpienia na majowym Kongresie 590 Wojciech Racięcki.

Innym przykładem obszaru czekającego na nowe technologie, jest biogazownictwo, bo Polska ma gigantyczne zasoby szacowane nawet na 28 mld m sześc. biometanu, które można produkować z odpadów czy z energetycznych upraw. To z kolei może zapewnić nawet 30 proc. energii potrzebnej w Polsce, równolegle produkując nawozy dla rolnictwa. Przypomnijmy, że w Europie już działa ok. 18 tys. biogazowni. Najwięcej w Niemczech – ok. 10 tys., ponad 1,5 tys. we Włoszech, niemal 900 we Francji i przeszło 600 w Wielkiej Brytanii. Polski rynek biogazowy, z ponad 300 instalacjami, jest jednym z mniejszych w Europie. W naszym kraju nie ma nawet instalacji produkujących biometan, który mógłby być tłoczony do sieci gazowej. Są za to duże możliwości takiej produkcji. 

Dlatego w grudniu ub.r. NCBR ogłosiło przedsięwzięcie o nazwie „Innowacyjna Biogazownia”, którego celem jest opracowanie uniwersalnej, zautomatyzowanej i prostej w obsłudze, samowystarczalnej energetycznie technologii, która nie będzie emitowała do środowiska uciążliwych dla człowieka odorów. Produktem końcowym ma być technologia pozwalająca na produkcję oraz wtłaczanie biometanu do sieci gazowej. Budżet przedsięwzięcia to 29,5 mln zł. 

W rozwój rynku biometanu inwestują też rodzime przedsiębiorstwa. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo wspólnie z ORLEN Południe powołują spółkę, która zajmie się tworzeniem sieci biometanowni wykorzystujących do wytwarzania zielonego paliwa przede wszystkim odpady z produkcji rolniczej.  PGNiG prowadzi też badania nad energetycznym zagospodarowaniem biodegradowalnej frakcji odpadów komunalnych. Powstał prototyp innowacyjnej instalacji, która docelowo ma produkować bioCNG, ekologiczne paliwo do wykorzystania przede wszystkim w transporcie. To przedsięwzięcie, realizowane przez spółkę w partnerstwie z Uniwersytetem Przyrodniczym w Poznaniu, sprawdza nowe możliwości produkcji biometanu.

Warto tu także wspomnieć o technologii przydomowego magazynowania energii elektrycznej, czyli tzw. zasobnikach dla domu i przemysłu. 

– Za zachodnią granicą jest już zainstalowanych 300 tys. domowych zasobników energii, a za chwilę będziemy mieli 10 GW energii na panelach fotowoltaicznych. Taki system nie może pracować bez zasobników w domach. Wierzymy, że można takie zasobniki w Polsce robić, wystarczające dla potrzeb domów, hoteli i znacznie tańsze – klaruje Racięcki.

Technorewolucja nabiera tempa

Budownictwo efektywne energetycznie, biometan i przydomowe magazyny energii to dopiero początek i dowód na to, że polskie innowacje dopiero się rozkręcają. Zielonych inicjatyw jest znacznie więcej: to ekologiczny asfalt, gigafabryki ogniw, pływające farmy wiatrowe, elektryfikacja transportu, niskoemisyjne paliwa lotnicze, wychwytywanie dwutlenku węgla, ekologiczne statki napędzane amoniakiem czy produkcja zielonego wodoru. Niektóre z tych technologii, choć brzmią jak pieśń przyszłości, już teraz mogą i są wdrażane. Zarówno przez małe firmy, tzw. startupy, jak i przez duże koncerny. I tak w kwietniu br. ORLEN Asfalt, spółka z Grupy ORLEN, ogłosiła rozpoczęcie prac nad specjalnym typem asfaltów, które będą charakteryzować się zmniejszonym śladem węglowym. Pierwsze innowacyjne produkty, których stosowanie bezpośrednio wpłynie na efekt ekologiczny, firma wprowadziła już w 2014 r. Na polskim rynku pojawiły się wówczas asfalty wysokomodyfikowane polimerami ORBITON HiMA. Badania tej technologii potwierdziły pozytywny wpływ na ograniczenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Zastosowanie asfaltów typu HiMA znacząco zwiększa trwałość budowanej drogi, a to pozwala zmniejszyć liczbę niezbędnych remontów tych nawierzchni asfaltowych. W konsekwencji rzadziej występują utrudnienia w ruchu, co powoduje mniejsze zużycie paliwa. Efektem jest niższa emisja gazów wydzielanych do atmosfery przez silniki spalinowe.

Tempa nabiera też inicjatywa budowy polskiej GigaFabryki ogniw fotowoltaicznych zainicjowanej przez Instytut Energii Odnawialnej i realizowana przez spółkę Giga PV S.A. Cała inwestycja może sięgać 1 mld zł, a zlokalizowana na Śląsku fabryka zatrudniać będzie ponad tysiąc pracowników i produkować 1 GW ogniw fotowoltaicznych rocznie. Ilość ta w założeniu będzie w stanie pokryć 50 proc. średniego rocznego przyrostu nowych mocy w krajowej fotowoltaice i jednocześnie może stanowić ok. 5 proc. rocznych inwestycji w całej UE. Według założeń biznesplanu produkcja ogniw rozpocznie się w 2024 r. Co warte odnotowania, spółka Giga PV podpisała listy intencyjne z Instytutem Fraunhofera oraz z Institut Photovoltaïque d’Ile-de-France (IPVF) o współpracy, aby mieć możliwość wybrania najlepszej dostępnej technologii i o identyfikacji możliwych działań badawczych i rozwojowych. Ma też podpisane porozumienie z Wydziałem Fizyki Politechniki Warszawskiej i prowadzi rozmowy z polskimi firmami oraz instytutami badawczymi i uczelniami, które będą kluczowe w utrzymaniu konkurencyjności produkowanych ogniw.

Zielony lepszy niż szary

Szansą dla polskiej gospodarki jest także produkcja zielonego wodoru, czyli opartego na procesie elektrolizy wody. Dziś Polska plasuje się na piątej pozycji globalnego rankingu producentów wodoru. Jest to jednak tzw. szary wodór wytwarzany w sposób, który przyczynia się do emisji dwutlenku węgla. Na razie nasz udział w produkcji opartej na procesie elektrolizy wody jest znikomy. Żeby to zmienić, konieczny jest rozwój instalacji elektrolizerów, sieci dystrybucji wodoru, w tym powstanie stosownej infrastruktury przesyłowej i transportowej, magazynów wodoru, infrastruktury tankowania, produkcji ogniw paliwowych wykorzystywanych w energetyce, ciepłownictwie, transporcie i innych sektorach gospodarki. Dlatego tak ważne jest zaangażowanie w tworzenie gospodarki wodorowej polskich firm zarówno tych państwowych, jak i prywatnych. Na przykład PKN ORLEN do końca 2021 r. wybuduje we Włocławku hub wodorowy, który docelowo będzie mógł wytwarzać do 600 kg doczyszczonego wodoru na godzinę. W ramach inwestycji powstanie instalacja produkująca wodór w jakości paliwa transportowego, infrastruktura logistyczna, a także stacje tankowania. Paliwo, na pierwszym etapie dystrybucji, będzie przeznaczone przede wszystkim dla transportu publicznego i towarowego. Koncern podpisał już kilka porozumień z samorządami będącymi potencjalnymi odbiorcami wodoru.

Z kolei PGNiG realizuje projekty o charakterze badawczo-rozwojowym dotyczące dystrybucji i magazynowania wodoru. Uruchomiony rok temu Program Wodorowy pozwolił z jednej strony na identyfikację potrzeb, kluczowych z punktu widzenia spodziewanego rozwoju sytuacji rynkowej, z drugiej – na właściwą odpowiedź i start innowacyjnych przedsięwzięć takich jak „InGrid – Power to Gas” oraz budowa badawczej kawerny solnej przeznaczonej do magazynowania energii w postaci wodoru. 

Inicjatywy te poprzez weryfikację i testowanie innowacji pozwolą na praktyczne przygotowanie się do przyszłej działalności operacyjnej na tworzącym się rynku niskoemisyjnej energetyki. Oba projekty, jako pierwsze w Polsce, pozwolą prowadzić prace badawczo-rozwojowe na kompletnej instalacji typu Power to Gas. W pierwszym, od źródła wytwarzania odnawialnej energii w postaci paneli fotowoltaicznych do systemu zatłaczania wyprodukowanego wodoru do sieci dystrybucyjnej. Natomiast w drugim badanie obejmie kawernę solną z pełną instalacją naziemną do zatłaczania i odbierania wodoru w dużej skali oraz współpracę z systemem energetycznym.

Zmiana układu sił

Jaka przyszłość czeka naszą gospodarkę w najbliższym czasie? Czy poradzi sobie z ogromem wyzwań, jakie już przynosi jej Europejski Zielony Ład? 

Wojciech Racięcki z NCBR mocno wierzy, że to ogromna szansa dla polskich firm, a wymagane od nas zmiany są możliwe i dzieją się już teraz. 

– Polskie firmy mogą je skutecznie realizować, choć trzeba to mądrze robić i wybierać to, co w Polsce jest potrzebne – mówi.

Podobnie widzi to Mariusz Przybylik, ekspert Accenture: – Często pojawia się dyskusja, czy neutralność to szansa czy zagrożenie. A ja uważam, że to szansa na to, aby osiągnąć lepszą pozycję na rynku i budować innowacje. Bo ogólnoświatowa transformacja energetyczna spowoduje, że na różnych rynkach zmieni się układ sił, co powinniśmy wykorzystać i na tym zbudować przewagę konkurencyjną – zauważa.

A Wojciech Jasiński, ekspert Stowarzyszenia Młodzi dla Polski, podsumowuje: – Ludzkość wielokrotnie adaptowała się do nowych zjawisk, a nowe rozwiązania będą wprowadzane choćby dlatego, że wyczerpiemy paliwa kopalne, a nie będziemy chcieli wrócić do stanu sprzed ich wykorzystywania. Dobrze, że polskie przedsiębiorstwa są na to gotowe i rozwijają nowe technologie – mówi. 

------------------------------------------------------

Gaz – tradycyjnie innowacyjny biznes

Robert Perkowski, Wiceprezes Zarządu PGNiG SA ds. Operacyjnych

Postęp technologiczny oraz perspektywa osiągnięcia neutralności klimatycznej wpływają na dynamiczny wzrost innowacji w branży energetycznej. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, wykorzystując rozwiązania m.in. z zakresu sztucznej inteligencji, zwiększa efektywność i skuteczność prowadzonych prac analitycznych, obniża koszty i ogranicza wpływ działalności spółki na środowisko naturalne. 

Innowacje związane są z przemysłem naftowym i gazownictwem już od czasów Ignacego Łukasiewicza. Jego pionierskie rozwiązania pozwoliły tym branżom rozkwitnąć i systematycznie rozwijać się. Obecnie potrzebą chwili jest automatyzacja i przyspieszenie procesu analizy danych wykorzystywanych przy projektowaniu procesów poszukiwawczo-wydobywczych. Naszą odpowiedzią na to wyzwanie jest projekt „Smart Field”. Zastosowanie nowoczesnych technologii informatycznych, takich jak sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe, pozwoli przygotowywać znacznie dokładniejsze scenariusze różnych wariantów zagospodarowania złóż i wybrać najefektywniejszy pod względem operacyjnym i finansowym. Przy tym duża część prac analitycznych będzie prowadzona bez udziału człowieka. „Smart Field” to również wykorzystanie chmury obliczeniowej, która pozwala efektywnie analizować najbardziej skomplikowane problemy w krótkim czasie. Dodatkową zaletą rozwiązań chmurowych jest możliwość stosowania „Smart Field” w każdym miejscu na świecie, o ile jest tam dostęp do sieci o odpowiedniej przepustowości. To bardzo istotne, biorąc pod uwagę, że PGNiG i inne spółki z GK PGNiG stale zwiększają swoją obecność za granicą. Grupa prowadzi działalność upstream w Norwegii, Pakistanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a usługi geofizyczne na zlecenie w Ameryce Południowej, Afryce i subkontynencie indyjskim. Jednym z najważniejszych efektów wykorzystania „Smart Field” będzie wzrost krajowych zasobów wydobywalnych gazu. Nasi specjaliści szacują, że tylko w latach 2021–2022 o ponad 7 mld m sześc. Jak duży jest to przyrost, świadczy to, że na koniec 2020 r. PGNiG miało w Polsce 88 mld m sześc. zasobów wydobywalnych gazu.

Kluczem do powodzenia w branży wydobywczej jest poprawa efektywności. Zmienność cen węglowodorów, coraz bardziej szczegółowe regulacje, rosnące wymogi w zakresie ochrony środowiska – to wszystko sprawia, że na sukces mogą liczyć tylko te firmy, które są w stanie wydobyć ze złoża maksymalną dostępną ilość ropy i  gazu, stosując przy tym jak najmniej odwiertów czy instalacji napowierzchniowych. „Smart Field” jest narzędziem, które nam to umożliwia. Dzięki temu projektowi PGNiG pokazuje, że jest w światowej czołówce branży upstream. „Smart Field” ma nie tylko wymiar ekonomiczny. To też korzyści społeczne, takie jak przedłużenie żywotności kopalń ropy i gazu, a więc utrzymanie miejsc pracy oraz wpływów, które z tytułu naszej działalności trafiają do samorządów. To również ekologia – „Smart Field” to większe wydobycie przy mniejszej ilości prac, które wymagają energii i powodują emisję gazów cieplarnianych. W ten sposób zmniejszamy ślad węglowy produkowanej przez nas ropy i gazu w całym łańcuchu wartości. Jest to tym bardziej istotne, że gaz ziemny ma być paliwem przejściowym umożliwiającym szybką dekarbonizację polskiej gospodarki.

 

My Company Polska wydanie 8/2021 (71)

Więcej możesz przeczytać w 8/2021 (71) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY