Tydzień z Jabra Evolve3 85, czyli 5 sytuacji udowadniających, że to świetne słuchawki
Poniedziałek
- O rany, kto ją tu zostawił? - nieznacznie przekląłem pod nosem, wpadając na hulajnogę elektryczną leżącą niemal na środku chodnika. Mojemu prawie upadkowi wtórował klakson zniecierpliwionego kierowcy samochodu pewnej popularnej niemieckiej marki, dobiegający z pobliskiego skrzyżowania Alei Jerozolimskich z ul. Kruczą, a przy przejściu dla pieszych grupka młodych ludzi, ubranych w zbyt szerokie jak na mój gust spodnie, dosadnie komentowała najnowszy singiel znanego młodego rapera, śmiejąc się przy tym głośniej niż złoczyńcy w bajkach Disneya. Centrum Warszawy w poniedziałkowe południe bywa nieznośnie przytłaczające.
A w tym wszystkim ja, słuchający planów redakcyjnych na najbliższy tydzień. Z racji, że przedłużyło mi się wcześniejsze spotkanie w siedzibie jednej z firm zlokalizowanych w centrum, do kolegium musiałem dołączyć zdalnie. Przedzierałem się na metro, chcąc jak najszybciej dotrzeć do biura, by w spokoju dokończyć spotkanie, zwłaszcza, iż wymyśliliśmy ciekawy cykl, który – jak sądzę – mógłbym rozwinąć w nietypowym kierunku.
- Kuba, a właściwie to czemu jesteś w mieszkaniu? Mogłeś wpaść do biura, o pomysłach lepiej dyskutuje się na żywo – z delikatnej zadumy wywołanej szybkim szacunkiem, czy wystarczy mi 20-minutowy bilet, wyrwało mnie pytanie redaktora naczelnego.
- Ale ja nie jestem w mieszkaniu, wracam ze spotkania i zaraz wsiadam do metra – odpowiedziałem zgodnie z prawdą.
Jakież było jego zdziwienie, kiedy dowiedział się, iż w kolegium biorę udział na telefonie, w słuchawkach na głowie. Jabra ClearVoice to technologia wykorzystująca uczenie maszynowe oparte na AI, izolujące głos od hałasu dobiegającego z otoczenia. Na stronie internetowej producent chwali się, że słuchawki charakteryzują się najlepszą w historii redukcją hałasu, a zaawansowana ANC Jabra dostosowuje się do indywidualnego dopasowania i otoczenia, aby blokować rozpraszające dźwięki. Co ważne, funkcja ANC w modelu Evolve3 85 (ale i Evolve3 75) blokuje zakłócenia nawet podczas rozmów, a nie tylko pomiędzy nimi.
I nie są to puste przechwałki. W tym wypadku słuchawkom perfekcyjnie udało się odizolować gwar centrum Warszawy, a nie sądziłem, że jest to możliwe. Testowałem wiele zestawów słuchawkowych, ale żaden z wcześniejszych modeli nie osiągnął tak doskonałych wyników jak Evolve3 85 - to zdecydowanie ogromny wyróżnik. Jestem ciekaw, jak mocno rozwinie się produkt, gdyż Jabra już teraz zapowiada, że regularnie będzie wypuszczać aktualizacje oprogramowania, udoskonalające już obecne funkcje.
Wtorek
Z Michałem znamy się z czasów studiów – byliśmy w jednej grupie ćwiczeniowej na wielu zajęciach, również wspólnie niemal oblaliśmy przedmiot o wdzięcznej nazwie „Pracownia radiowa” po tym, jak nasz pomysł na audycję polityczną, delikatnie rzecz ujmując, nie płynął w dyskursie zgodnym z dyskursem prowadzącego ćwiczenia.
Po studiach nasze drogi trochę się rozeszły, ale nadal spotykamy się regularnie, zwłaszcza, że nieustannie mamy te same zajawki, zwłaszcza muzyczne – obaj uwielbiamy polski rap, nasza koncertowa lista na ten rok zapowiada się bardzo imponująco. Co ciekawe, Michał pozostał typem osoby, po którym od razu widać, jakiej muzyki słucha – markowe bluzy z kapturem, modne sneakersy, czapki z daszkiem kosztujące tyle, co podstawowy garnitur. To dzięki niemu poznałem sporo ciekawych polskich brandów, których historie pojawiły się na łamach „My Company Polska”.
We wtorkowy wieczór umówiliśmy się na piwo w minimalistycznym acz urokliwym lokalu na Ochocie. Przyszedłem punktualnie, Michał jak zawsze się spóźniał. Piosenki proponowane przez pub były wyjątkowo męczące (serio, Coldplay?!), postanowiłem więc odpalić podcast będący moim najnowszym odkryciem. „Brooke and Jeffrey: Second Date Update”, sprawdźcie koniecznie! Wiem, jak zawsze poznaję perełki z zbyt dużym poślizgiem...
Zanurzając się w kolejnej intrygującej historii randkowej, poczułem jak ktoś zdejmuje mi słuchawki z głowy. - Ale super sprzęt – słyszę znajomy głos i podnoszę wzrok. Michał już przymierzał się do urządzenia, bacznie uważając, żeby słuchawki nadto nie zmierzwiły jego bujnej czupryny. Zawsze mu jej zazdrościłem.
Jabra Evolve3 85 cechuje naprawdę świetny design, co przy okazji słuchawek wokółusznych nie jest oczywistością. Model jest znacznie smuklejszy niż poprzednie generacje, a przy tym jest najlżejszy w swojej klasie (220 gramów masy, wow, absolutnie kapitalny wynik!). Ma oddychające poduszki zapewniające komfort, a po złożeniu słuchawki są naprawdę kompaktowe. I co kluczowe, urządzenie nie posiada wysięgnika mikrofonu. Na ulicy nikt nie „zarzuci wam”, że macie na głowie sprzęt do pracy i odwrotnie – w biurze ominą was pytania, czemu używacie jakiś przeciętnych słuchawek. Niełatwo osiągnąć taki efekt.
Z nadzieją spoglądałem na zapewnienia producenta, iż materiałowe wykończenie wyeliminuje problem z poceniem (jak również z gromadzeniem się makijażu, choć ten akurat mnie nie dotyczy). Na pewno nie wyeliminował całkowicie, ale nawet podczas dłuższego użytkowania, uszy chyba rzeczywiście pocą się jakby mniej niż w typowych słuchawkach. Natomiast na pewno słuchawki są niezwykle komfortowe - zdarzyło się, że miałem je na sobie przez kilka godzin bez przerwy i nie poczułem większego dyskomfortu. Regulacja pałąka jest płynna, niezależna z obu stron, słuchawki będą pasować zarówno na większą, jak i mniejszą głowę.
- To naprawdę słuchawki biznesowe?! - nie dowierzał Michał, oglądając je z każdej strony. Taka opinia z ust gościa stawiającego przede wszystkim na modny, młodzieżowy look to naprawdę niemały komplement.
Dodam jeszcze, że urządzenie jest dostępna w dwóch wariantach kolorystycznych: czarnym oraz Warm Grey. To oczywiście wyłącznie kwestia gustu, jednak wydaje mi się, że Warm Grey - pod względem pierwszego wrażenia - są ciekawsze od klasycznej czerni.

Środa
„Co to za cholerny dźwięk?” - zastanawiałem się, jadąc za kierownicą nowiutkiego Ferrari. Przedziwnie archaiczny, pulsujący sygnał nie pasował do nowoczesnego supercara, choć brzmiał złowieszczo znajomo. Za oknem piękne wybrzeże, w środku wymarzony komfort – postanowiłem więc zignorować coraz agresywniejszą melodię.
Swojej decyzji pożałowałem, kiedy podniosłem głowę z poduszki. Sygnał brzmiał znajomo? No tak: BUDZIK!!! Moja ignorancja sprawiła, iż obudziłem się zdecydowanie za późno, a czas na wyjście z mieszkania skurczył się do rozmiarów, jakich wolałem uniknąć. Czy żałowałem? Cóż, kilkanaście minut za kierownicą Ferrari, nawet jeśli prowadzonego wyłącznie po morfeuszowskich szosach, jest warte każdej ceny.
Dynamiczne mycie zębów, ekspresowy prysznic, błyskawiczne ubranie się. A później szybkie przekleństwa: 10 proc. baterii w telefonie, wyłączony smartwatch, rozładowane słuchawki. Czy dało się nadrobić sytuację w pięć minut?
Szybkie ładowanie telefonu sprawiło, że na głównym ekranie Samsunga poziom baterii dobił do 15 proc. Smartwatch był gotowy na 7 proc., więc tyle, co nic. A słuchawki Jabra Evolve3 85? Oczywiście wtedy nie miałem możliwości weryfikacji tych zapewnień, jednak producent przekonuje, iż 5 minut ładowania zapewnia nawet 5 godzin pracy. Od konkretnych liczb istotniejszy jest jednak spokój, jaki daje tak szybkie ładowanie. Jestem osobą, które regularnie chodzi z rozładowującymi się sprzętami, w przypadku słuchawek od Jabry mam poczucie, że nawet jeśli zapomnę wcześniej podłączyć urządzenie, nawet kilka minut wystarczy, by naprawić zaniechanie. Co istotne, w zestawie otrzymujecie możliwość bezprzewodowego ładowania, miła niespodzianka w dobie odchudzanie zawartości wszelakich sprzętów. Dokładny stan naładowania można sprawdzić w aplikacji Jabra Plus.
Jabra ponad dwukrotnie wydłużyła czas pracy przy włączonym ANC względem poprzedniej generacji, dzięki czemu - pod kątem czasu pracy - Evolve3 85 wygrywają nie tylko ze stricte biznesową konkurencją.
Czwartek
Dzień zapowiadał się wybornie, ponieważ nie czekało na mnie ani żadne ważne spotkanie, ani spotkanie ważne jedynie z nazwy. Siedząc za biurkiem, mogłem wreszcie oddać się temu, co w pracy dziennikarza jest najciekawsze – czyli po prostu pracy nad tekstem.
A temat znalazłem przedni! Okazuje się, iż w Hiszpanii jest problem z kanonicznym tłumaczeniem „Wiedźmina”, ponieważ – zdaniem tłumacza – przedstawiciele Andrzeja Sapkowskiego blokują kolejne reedycje, chcąc, by dzieło zostało przetłumaczone raz jeszcze przez... sztuczną inteligencję. Postanowiłem zbadać sytuację.
Czy nam się to podoba czy nie, współcześnie coraz większe znaczenie w pracy dziennikarza ma AI. Ja co prawda używam jej rzadko – głównie do reaserchu, który i tak później trzeba dokładnie zweryfikować – ale znam kolegów „po fachu” (cudzysłów użyty nieprzypadkowo), którym technologia, przedziwnym trafem, odebrała umiejętność samodzielnego myślenia.
Evolve3 85 płynnie integrują się z wybranym asystentem AI – producent określa dokładność wychwytywanych słów w podpowiedziach głosowych na 9 na 10. W praktyce reaserch dotyczący „Wiedźmina” - prowadzony wspólnie z ChatGPT – okazał się wzorcowy, a technologia dobrze radziła sobie nawet z trudniejszymi nazwiskami czy imionami postaci. Pracowałem na open space, i to w czwartek, kiedy w biurze jest najwięcej ludzi, jednak słuchawki dały komfort porównywalny do poczucia pracy we własnym gabinecie. Włączyłem nawet specjalną diodę 360-stopni informującą o tym, iż jestem zajęty, ale to funkcjonalność raczej z gatunku ciekawostek – mało kto zdawał sobie sprawę, iż podświetlenie oznacza wytężony wysiłek umysłowy, więc zdarzały się zaczepki.
Piątek
Niemal całkowity mrok. Z oddali dochodzi dźwięk ledwo tlącej się żarówki oraz czyjeś kroki. Ściana, do której przywieram jest nieprzyjemnie lodowata, a uporczywy, kujący zapach czuję pomimo założonej kominiarki.
Po kilkunastu sekundach niepewności, decyduję się zrobić krok w prawo. Wpadam w kałużę, a po pomieszczeniu niesie się echo. Dostrzegam na klatce piersiowej snop światła, a po chwili słyszę wystrzał.
Game over.
W piątkowy wieczór miałem wreszcie okazję nadrobić survival horror, który debiutował na PlayStation dobrych kilka miesięcy wcześniej. Choć do gry mam specjalne słuchawki gamingowe, postanowiłem sprawdzić, jak w takich warunkach wypadają Evolve3 85. Ku mojemu zaskoczeniu (wydawało mi się, że jeśli coś chce być wszystkim, to zwykle jest niczym), sprawdzają się całkiem nieźle! Dźwięk można regulować za pomocą equalizera oraz funkcji przestrzennych, co sprawdziłem także, słuchając muzyki. Fani głębokich basów na pewno będą rozczarowani, jednak osoby szukający po prostu jakościowego, nie męczącego uszu brzmienia, skończą odsłuch usatysfakcjonowani. Słuchawek gamingowych na pewno nie zamienię na nowe Jabry, ale do wieczorów przy Oasis czy Arctic Monkeys na pewno mi wystarczą.
To pierwsze słuchawki w ofercie Jabry zaprojektowane jako uniwersalne - zarówno do pracy, jak i użytku osobistego. Poniedziałkowy poranek i piątkowy wieczór udowadniają, że udało się osiągnąć ten cel.

Weekend
A co się działo w weekend, zostaje tylko między mną a weekendem.
Zamiast tego, mogę powiedzieć, że jeśli szukacie klasowego sprzętu do pracy, który jednocześnie będzie dobrze wyglądał i będzie funkcjonalny - Jabra Evolve3 85 w pełni spełnią wasze oczekiwania. Certyfikowana integracja z Microsoft Teams, potrójna łączność (BT, USB-C audio, mini jack 3,5 mm), jakość wykonania, czas pracy baterii, praktyczne AI - ten sprzęt ma wszystko, żeby rozkochać w sobie użytkowników nie tylko ze świata biznesu.
Trzeba jednocześnie zaznaczyć, że ze względu na wysoką cenę nie jest to urządzenie dla każdego - to słuchawki zdecydowanie z segmentu premium.