Reklama

Kogo zastąpi AI? Nie mnie! Polacy są optymistami

praca, AI
Polacy dostrzegają w AI szansę na rozwój zawodowy. / fot. Shutterstock/Igor Link
Co czwarty pracownik widzi, że AI i robotyzacja przyspieszają w jego firmie, ale nie ma poczucia, że technologia mu zagraża. A nawet jeśli sztuczna inteligencja odbierze komuś pracę, to nie jemu.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Jak wynika z raportu „Barometr Polskiego Rynku Pracy”, przygotowanego przez Personnel Service, 26 proc. pracowników dostrzega, że tempo zmian technologicznych w ich firmie przyspieszyło. Jednocześnie aż 35 proc. uważa, że to dla nich szansa i nie obawia się, że sztuczna inteligencja wpłynie negatywnie na ich pozycję zawodową. Strach odczuwa 27 proc. badanych, a aż 38 proc. nie wie, co o tym myśleć.

Ja nie, ale oni…

Raport „To nie mnie zastąpi AI. O nierealistycznym optymizmie Polek i Polaków wobec sztucznej inteligencji”, przygotowany przez Centrum Badań nad Relacjami Społecznymi Uniwersytetu SWPS, pokazuje, że Polacy, nawet jeśli dostrzegają zagrożenia płynące ze sztucznej inteligencji, uważają, że ryzyko negatywnych konsekwencji jest większe dla innych niż dla nich samych czy ich bliskich.

– Dynamiczne zmiany, takie jak te, które obserwujemy przy okazji rozwoju narzędzi sztucznej inteligencji, oddziałują na nasze funkcjonowanie psychologiczne. Gdy nie wiemy, co przyniesie przyszłość, łatwiej o lęk i jednocześnie o takie sposoby myślenia, które pomagają ten lęk oswoić – mówi dr Paweł Muniak, psycholog z Uniwersytetu SWPS, autor raportu.

Tym sposobem jest m.in. nierealistyczny optymizm i przekonanie, że złe rzeczy się zdarzają, ale z większym prawdopodobieństwem spotykają innych.

W raporcie przeanalizowano, czy różnice między perspektywą „ty i bliscy” a pozostałymi trzema perspektywami („osoba z miasta”, „obywatel” i „osoba na świecie”) zmieniają się w zależności od płci, wieku, wykształcenia oraz statusu zawodowego badanych. Okazało się, że osoby młodsze i starsze nie różniły się tym, jak wysoko przeciętnie szacowały prawdopodobieństwo negatywnego wpływu AI na życie zawodowe lub prywatne – zarówno własne, jak i innych ludzi.


Wyniki sondażu pokazują również, że ani wykształcenie, ani status zawodowy nie zmieniają tego wzorca. Nie ma dowodów na to, by różnice między perspektywą „ty i bliscy” a bardziej odległymi perspektywami były systematycznie inne w zależności od poziomu wykształcenia czy statusu zawodowego.

Jedyny wyjątek dotyczył płci. Jak wynika z badania, kobiety deklarowały przeciętnie wyższy ogólny poziom postrzeganego ryzyka związanego ze sztuczną inteligencją niż mężczyźni. Oznacza to, że u obu płci działa podobny mechanizm – kobiety i mężczyźni różnią się poziomem bazowym ocen ryzyka, a nie wzorcem porównań. Ryzyko jest częściej lokowane po stronie „innych”. Im bardziej oddalona jest grupa odniesienia od perspektywy „ty i bliscy”, tym wyżej badani oceniają prawdopodobieństwo negatywnego wpływu AI na życie zawodowe lub prywatne.

– Wynik ten sugeruje, że nierealistyczny optymizm nie jest efektem specyficznych interesów lub sytuacji życiowej (np. funkcjonowania na rynku pracy, posiadania wyższych kompetencji czy określonego poziomu edukacji), lecz raczej stanowi ogólny sposób psychologicznego porządkowania ryzyka w warunkach niepewności. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli ludzie uznają zagrożenia związane z AI za realne, mogą jednocześnie zakładać, że dotkną one przede wszystkim innych, a więc nie wymagają natychmiastowej reakcji we własnym życiu – tłumaczy dr Paweł Muniak.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama