Reklama

O krok od strajku w Biedronce? Związkowcy żądają 1000 zł podwyżki

biedronka
Czy w Biedronce dojdzie do strajku? Związkowcy stawiają twarde warunki w negocjacjach z zarządem. / Fot. Shutterstock/uslatar
12 lutego w warszawskim CPS Dialog ruszają negocjacje w ramach sporu zbiorowego w Biedronce. Związkowcy z „Solidarności” domagają się podwyżek wynagrodzeń, zwiększenia obsady sklepów i zmian w systemie premiowym. W grze są interesy ponad 85 tys. pracowników największej sieci handlowej w Polsce.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

W czwartek 12 lutego o godz. 15.00 w Centrum Partnerstwa Społecznego Dialog w Warszawie rozpoczną się negocjacje pomiędzy przedstawicielami zarządu sieci Biedronka a związkowcami z „Solidarności”. Godzinę wcześniej zaplanowano briefing prasowy.

Jeszcze przed startem rozmów pojawiły się napięcia dotyczące składu delegacji.

– Już na wstępie pracodawca chce ograniczyć liczbę osób, które będą mogły uczestniczyć w rozmowach z naszej strony. Mamy rozmawiać o sprawach bardzo ważnych dla ponad 85 tys. pracowników Biedronki, dlatego chcemy, żeby w tym spotkaniu uczestniczył m.in. związkowy prawnik i eksperci. Jeśli pracodawca nie wpuści ich na rozmowy, będzie to sygnał, że po stronie zarządu nie ma woli prowadzenia rzeczywistego dialogu z pracownikami – mówi Gabriela Kaim, przewodnicząca „Solidarności” w sieci Biedronka.

10 postulatów „Solidarności”. Kluczowa podwyżka 1000 zł brutto

Związek zawodowy przekazał kierownictwu Jeronimo Martins Polska listę 10 postulatów. Najważniejszy z nich zakłada podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego wszystkich pracowników o 1000 zł brutto miesięcznie od 1 lutego 2026 r.

Jak argumentują związkowcy, obecne stawki są niewspółmierne do zakresu obowiązków.

– Początkujący kasjer otrzymuje dziś 4850 zł brutto, czyli kwotę zbliżoną do płacy minimalnej. To stawka nieadekwatna do tej pracy. Pod koniec ubiegłego roku chcieliśmy rozmawiać o wzroście wynagrodzeń, ale usłyszeliśmy, że nie ma takiej potrzeby. Następnie pracodawca przyznał podwyżki w wysokości 150 zł brutto. To zdecydowanie za mało – mówi Gabriela Kaim.

Wśród postulatów znalazły się również:

  • premia za obecność dla kierowników i ich zastępców (500 zł brutto miesięcznie),

  • dodatek dla pracowników lad mięsnych (500 zł brutto),

  • bon żywnościowy dla pracowników zmianowych (200 zł miesięcznie),

  • wprowadzenie czytelnych pasm płacowych i miesięcznych okresów rozliczeniowych czasu pracy,

  • stała obsada kas samoobsługowych (SCO) oraz zwiększenie zatrudnienia w sklepach.

Spór o system premiowy w Biedronce

Jednym z kluczowych punktów zapalnych jest system premiowy. „Solidarność” domaga się przywrócenia premii absencyjnej dla kadry kierowniczej sklepów.

– Kierownicy i ich zastępcy zostali pozbawieni premii absencyjnej, mimo że inni pracownicy ją otrzymują. Pracodawca tłumaczy to tym, że kierownicy „zawsze muszą być w pracy”, więc premia im się nie należy. W naszej ocenie to argument absurdalny – podkreśla Gabriela Kaim.

Związek wskazuje także na przeciążenie pracowników i niedobory kadrowe.

– Pracowników wciąż jest za mało, są przeciążeni. Otrzymujemy informacje, że paleta z warzywami ma zostać rozładowana w 30 minut, a pozostałe w 45 minut. Tymczasem pracownicy Biedronki nie pracują w akordzie, tylko na umowach o pracę – mówi przewodnicząca.

Czy w Biedronce dojdzie do eskalacji sporu?

Pismo z postulatami trafiło do zarządu 27 stycznia. Związek dał pracodawcy pięć dni na odpowiedź. Brak porozumienia może oznaczać formalne uruchomienie procedur przewidzianych w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, a w dalszej perspektywie – możliwość strajku.

Skala działalności Biedronki pokazuje, że ewentualny konflikt może mieć znaczący wpływ na rynek. Na koniec 2025 r. sieć liczyła 3882 sklepy (rok wcześniej 3730), a sprzedaż w Polsce wzrosła o 5,9 proc. w walucie lokalnej. Przychody Biedronki sięgnęły 25,34 mld euro, a cała grupa Jeronimo Martins odnotowała blisko 36 mld euro sprzedaży.

Rozpoczynające się negocjacje pokażą, czy zarząd i związki zawodowe znajdą kompromis w sprawie podwyżek płac, warunków pracy i systemu premiowego w największej sieci handlowej w Polsce.

Skandaliczne zachowanie zarządu Dino? "Wysłali gościa od BHP"

Skandaliczne zachowanie zarządu Dino? "Wysłali gościa od BHP"

Spór zbiorowy w Dino Polska wchodzi w nową fazę. Związkowcy liczyli na rozmowy z zarządem, jednak – jak relacjonują – w spotkaniu uczestniczył jedynie kierownik BHP oraz przedstawiciele kancelarii prawnej. W tle są postulaty płacowe, braki kadrowe, warunki pracy i kontrole Państwowej Inspekcji Pracy. Emocje rosną, a presja na jedną z największych sieci handlowych w kraju nie słabnie.

Premii za styczeń nie będzie? Kontrowersyjna decyzja Biedronki

Premii za styczeń nie będzie? Kontrowersyjna decyzja Biedronki

Sieć sklepów Biedronka nie zrealizowała w styczniu minimalnego planu sprzedażowego, który warunkował wypłatę premii dla części kadry kierowniczej. Dyrektor operacyjny Paweł Stolecki w liście do pracowników poinformował jednak o możliwości odzyskania świadczenia – pod warunkiem osiągnięcia określonych wyników w lutym.

"Proszę cię… to nie jest łatwa praca". Nowy spot Biedronki wywołuje emocje

"Proszę cię… to nie jest łatwa praca". Nowy spot Biedronki wywołuje emocje

Największy pracodawca w Polsce rusza z kolejną odsłoną kampanii employer brandingowej. W spocie „Biedronka to MY. Codziennie” w centrum narracji znaleźli się pracownicy sklepów, którzy bez upiększeń opowiadają o realiach swojej pracy, wyzwaniach i satysfakcji. To komunikacja oparta na autentycznych emocjach i prawdziwych historiach.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama