Reklama

Dino na krawędzi wielkiego konfliktu. Pracownicy rozważają strajk

Dino
Mediacje w Dino Polska zakończyły się bez przełomu. Kolejne rozmowy zaplanowano na 27 kwietnia / Fot. Shutterstock
Pierwsze spotkanie mediacyjne między związkowcami a zarządem Dino Polska zakończyło się bez przełomu. Pracownicy domagają się podwyżek, poprawy warunków pracy i utworzenia funduszu socjalnego. Jeśli rozmowy nie ruszą z miejsca, możliwy jest strajk ostrzegawczy.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

7 kwietnia odbyło się pierwsze spotkanie mediacyjne w ramach sporu zbiorowego pomiędzy przedstawicielami pracowników a zarządem Dino Polska. Rozmowy nie przyniosły jednak oczekiwanego efektu – strony nie osiągnęły porozumienia, a kolejny termin mediacji wyznaczono na 27 kwietnia.

Związkowcy zrzeszeni w Międzyzakładowej Organizacji OPZZ Konfederacja Pracy podkreślają, że przedstawili kluczowe postulaty, jednak – jak twierdzą – nie spotkały się one z realną odpowiedzią ze strony spółki.

– „Przedstawiciele spółki nie odnieśli się do naszych postulatów i nie podjęli rozmów w tym zakresie. Oczekujemy rzeczywistego dialogu” – przekazali w mediach społecznościowych.

Postulaty pracowników Dino Polska

Wśród głównych żądań strony związkowej znalazły się:

  • podwyżka wynagrodzeń o 900 zł,
  • natychmiastowe utworzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych,
  • zwiększenie zatrudnienia i poprawa organizacji pracy.

Związkowcy wskazują, że wprowadzenie funduszu socjalnego jest obowiązkiem prawnym pracodawcy, który – ich zdaniem – nie jest obecnie realizowany.

Możliwy strajk ostrzegawczy

Po zakończeniu pierwszego etapu mediacji pracownicy zyskali formalne prawo do przeprowadzenia strajku ostrzegawczego.

Decyzja w tej sprawie ma zapaść w najbliższym czasie. Związkowcy nie wykluczają eskalacji konfliktu, jeśli zarząd Dino Polska nie podejmie konkretnych negocjacji.

Spór wokół zwolnionej kierowniczki

Jednym z najgłośniejszych wątków konfliktu pozostaje sprawa Katarzyny Kiwerskiej, byłej kierowniczki sklepu Dino w Sochaczewie.

Kobieta nagłaśniała problem niskich temperatur w placówkach sieci – według relacji pracowników w niektórych sklepach miały one wynosić około 8°C. Została zwolniona dyscyplinarnie za „ciężkie naruszenie obowiązków”.

Związkowcy twierdzą jednak, że rzeczywistą przyczyną zwolnienia było umożliwienie przeprowadzenia interwencji poselskiej.

Interwencja poselska i działania instytucji

Sprawą zainteresował się poseł Adrian Zandberg, który po sygnałach od pracowników przeprowadził kontrolę warunków pracy w sklepach Dino.

Polityk publicznie stwierdził, że zwolnienie kierowniczki mogło nastąpić z naruszeniem prawa i zapowiedział dalsze działania. Sprawa trafiła również do Państwowej Inspekcji Pracy oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Dino Polska. Skala działalności

Dino Polska to jedna z największych sieci handlowych w kraju. Spółka posiada ponad 3 tys. sklepów i zatrudnia blisko 56 tys. pracowników, co sprawia, że ewentualny strajk mógłby mieć istotny wpływ na rynek detaliczny w Polsce. Zwłaszcza w małych miejscowościach i na wsiach, gdzie Dino jest często jedynym sklepem.

Zimno, chaos i zagrożenia. Szokujące wyniki kontroli w Dino

Zimno, chaos i zagrożenia. Szokujące wyniki kontroli w Dino

Państwowa Inspekcja Pracy podsumowała ogólnopolskie kontrole w sklepach sieci Dino. W kilkudziesięciu placówkach wykryto nieprawidłowości – od zbyt niskiej temperatury po zagrożenia związane z organizacją pracy i bezpieczeństwem. Wydano setki decyzji, a część uchybień usuwano na miejscu.

Strajk w Dino coraz bliżej? Związkowcy stawiają ultimatum

Strajk w Dino coraz bliżej? Związkowcy stawiają ultimatum

Spór zbiorowy w Dino Polska wchodzi w decydującą fazę. Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy informują o przesunięciu mediacji oraz zaostrzeniu stanowiska wobec pracodawcy. W tle pojawiają się kontrowersje wokół warunków współpracy z mediatorem i rosnące niezadowolenie pracowników.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama