Reklama

Strajk w Dino coraz bliżej? Związkowcy stawiają ultimatum

Dino
Konflikt w Dino Polska się zaostrza. Kluczowe rozmowy zaplanowano na 7 kwietnia / Fot. Shutterstock/Kati Lenart
Spór zbiorowy w Dino Polska wchodzi w decydującą fazę. Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy informują o przesunięciu mediacji oraz zaostrzeniu stanowiska wobec pracodawcy. W tle pojawiają się kontrowersje wokół warunków współpracy z mediatorem i rosnące niezadowolenie pracowników.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

OPZZ Konfederacja Pracy poinformowała, że mediacje w sporze zbiorowym z Dino Polska, pierwotnie zaplanowane na 17–18 marca, zostały przełożone na 7 kwietnia. Rozmowy mają odbyć się z udziałem mediatora wskazanego przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Jak podkreślają związkowcy, zmiana terminu wynika m.in. z rozbieżności dotyczących warunków współpracy z mediatorem. W ich ocenie wcześniejsze propozycje ze strony Dino Polska budziły poważne wątpliwości.

„Trójstronna umowa między stronami, wraz z poprawkami i uwagami, była już praktycznie uzgodniona i leżała na stole. Do wczoraj. Otrzymaliśmy jednak nowy dokument z wynagrodzeniem dla mediatora sięgającym aż 30 000 zł, czyli 30-krotność stawki dziennej” – przekazano w komunikacie.

„Porozumienie, albo strajk”. Związkowcy stawiają sprawę jasno

Związek zawodowy deklaruje gotowość do rozmów w każdym możliwym terminie, jednak jednocześnie sygnalizuje możliwość eskalacji konfliktu.

„Porozumienie, albo strajk! Jesteśmy w pełnej gotowości! Innego wyboru nie ma.” – podkreślają przedstawiciele OPZZ Konfederacja Pracy.

Związkowcy przypominają również, że mediacje są obowiązkowym etapem procedury wynikającej z przepisów ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.

„Mediacje zgodnie z przepisami ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych są obowiązkowe!” – zaznaczają.

Postulaty pracowników Dino. „Czas na zmiany”

W centrum sporu znajdują się postulaty dotyczące wynagrodzeń oraz warunków pracy w sieci Dino. OPZZ Konfederacja Pracy wskazuje na trzy główne obszary żądań, choć – jak zaznacza – lista problemów jest szersza.

„Jest jeszcze szereg kwestii, które wymagają pilnej poprawy, aby pracownicy mogli pracować w godnych warunkach.” – czytamy w oświadczeniu.

Związkowcy podkreślają, że ich działania nie mają charakteru nadzwyczajnego, lecz wynikają z realnych potrzeb pracowników handlu.

„Nie żądamy niczego nadzwyczajnego. Domagamy się godnych wynagrodzeń i poprawy warunków pracy.”

Rosnące napięcie w handlu. Problem wykracza poza Dino

Przedstawiciele OPZZ Konfederacja Pracy informują, że w ostatnim czasie odwiedzili sklepy Dino w województwach łódzkim, opolskim i dolnośląskim. W trakcie wizyt zbierano opinie pracowników i dokumentowano warunki pracy.

We Wrocławiu związkowcy udzielili również wywiadu dotyczącego roli organizacji pracowniczych w handlu oraz potrzeby większej mobilizacji zatrudnionych w całej branży.

Jak podkreślają, zainteresowanie ich działalnością rośnie także poza Dino Polska.

„Nasze działania przynoszą efekt – zgłaszają się do nas pracownicy kolejnych sieci handlowych, często z bardzo podobnymi problemami” – wskazano.

„Wyciskanie pracowników jak cytryny”. Mocne słowa związkowców

W komunikacie nie brakuje ostrych ocen modelu biznesowego części sieci handlowych. Związkowcy zwracają uwagę na presję kosztową i jej wpływ na zatrudnionych.

„Optymalizacja kosztów i wyciskanie pracowników jak cytryny nie może być sposobem na prowadzenie biznesu. To my swoją pracą wypracowujemy zyski tych firm” – podkreślają.

Najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe dla rozwoju sytuacji w Dino Polska. Jeśli mediacje nie przyniosą przełomu, scenariusz strajkowy staje się coraz bardziej realny.

Dino pod presją. Ten konflikt może sporo kosztować sieć

Dino pod presją. Ten konflikt może sporo kosztować sieć

Spór pracowników z Dino Polska wszedł w kluczową fazę. Zaczęło się od żądań podwyżek, ale dziś konflikt obejmuje warunki pracy, relacje ze związkami i chaos wokół mediacji. Sprawa może odbić się na wizerunku jednego z największych pracodawców w Polsce.

Skandaliczne zachowanie zarządu Dino? "Wysłali gościa od BHP"

Skandaliczne zachowanie zarządu Dino? "Wysłali gościa od BHP"

Spór zbiorowy w Dino Polska wchodzi w nową fazę. Związkowcy liczyli na rozmowy z zarządem, jednak – jak relacjonują – w spotkaniu uczestniczył jedynie kierownik BHP oraz przedstawiciele kancelarii prawnej. W tle są postulaty płacowe, braki kadrowe, warunki pracy i kontrole Państwowej Inspekcji Pracy. Emocje rosną, a presja na jedną z największych sieci handlowych w kraju nie słabnie.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama