Reklama

Najgorszy rok dla piwa od 20 lat. Sprzedaż runęła, a „zerówki” przestały ratować rynek

piwo
Kategoria piwa notuje kolejny rok spadków, mimo wzrostu cen i rozwoju segmentu bezalkoholowego 0,0%. / Fot. Shutterstock/Osaze Cuomo
Rok 2025 okazał się dla branży piwowarskiej jednym z najtrudniejszych od dwóch dekad. Sprzedaż piwa w Polsce spadła zarówno wolumenowo, jak i wartościowo, a dotychczasowy motor wzrostu – piwa bezalkoholowe 0,0% – wyraźnie stracił dynamikę. Branża mierzy się z rosnącą akcyzą, presją kosztową i ryzykiem nowych regulacji

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Dane za 2025 r. pokazują, że rynek piwa w Polsce skurczył się o 5,5 proc. w ujęciu ilościowym oraz o 4,1 proc. wartościowo. To kolejny rok spadków, które utrzymują się nieprzerwanie od 2019 r.

Spadki dotknęły również sezon letni – tradycyjnie najmocniejszy okres sprzedażowy dla browarów. Oprócz mniej sprzyjającej pogody istotne znaczenie mają zmiany stylu życia i nawyków konsumenckich, w tym ograniczanie spożycia alkoholu.

Największe spadki odnotowano w kluczowym segmencie alkoholowych lagerów (-6,8 proc. wolumenowo), w tym lagerów mocnych (-6,3 proc.). Wzrosty pojawiły się jedynie w wybranych niszach – m.in. wśród alkoholowych lagerów smakowych oraz bezalkoholowych lagerów i piwnych specjalności.

– Spadek sprzedaży piwa w 2025 roku potwierdza, że mamy do czynienia z kolejnym rokiem osłabienia tej bardzo istotnej kategorii rynkowej. W takich warunkach trudno o szybkie odwrócenie trendu. Zaskakujące jest to, że trend spadkowy utrzymuje się tak długo. – podkreśla Marcin Cyganiak, dyrektor komercyjny NielsenIQ.

I dodaje: – Ani rozwój segmentu piw bezalkoholowych, ani wzrost cen nie kompensują spadku wolumenu sprzedaży, co oznacza, że branża odnotowuje dalszy spadek wartości.

Piwo hamulcem dla całego rynku FMCG

W 2025 r. wartość sprzedaży całego koszyka spożywczego wzrosła o 4,5 proc. r/r. Jednak sama kategoria piwa zanotowała spadek wartości o 4,1 proc., co oznacza, że negatywne wyniki tej kategorii obniżają dynamikę całego rynku FMCG.

Co istotne, spadek nastąpił mimo wzrostu średnich cen. Od 2019 r. akcyza na piwo wzrosła łącznie o blisko 47 proc., co przełożyło się na ceny detaliczne. Jednocześnie konsumenci coraz częściej postrzegają piwo jako produkt drogi, a dwie trzecie badanych deklaruje, że zauważyło wzrost cen w ostatnim roku.

To pokazuje, że podwyżki cen nie tylko nie zrekompensowały spadku wolumenu, ale również nie zatrzymały spadku wartości sprzedaży. Piwo traci więc znaczenie w codziennym koszyku zakupowym Polaków.

Mały handel i lokalne sklepy pod silną presją

Sprzedaż piwa w Polsce wciąż w dużej mierze opiera się na małym i tradycyjnym handlu. W wielu niewielkich sklepach piwo generuje nawet 20 proc. obrotu. Tymczasem to właśnie ten segment najmocniej odczuwa spadki sprzedaży – zarówno w kategorii piwa, jak i całego koszyka zakupowego 

– Mały handel jest jednym z kluczowych partnerów branży piwowarskiej. W wielu niewielkich sklepach piwo to nawet 20 proc. obrotu. Proponowane zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości w praktyce zakazywałyby sprzedaży piwa w małych punktach, a to mogłoby pozbawić je rentowności. W mniejszych miejscowościach i na obszarach wiejskich piwo właściwie stałoby się niedostępne, w przeciwieństwie do napojów wysokoprocentowych - ostrzega Mieszko Musiał, prezes zarządu ZPPP Browary Polskie.

Dla wielu rodzinnych biznesów oznaczałoby to realne zagrożenie płynności i dalsze pogorszenie sytuacji finansowej.

Marki ważniejsze niż private label

Na tle całego rynku FMCG kategoria piwa wyróżnia się bardzo niskim udziałem marek własnych. W 2025 r. private label odpowiadały za zaledwie 2,4 proc. sprzedaży piwa, podczas gdy w całym koszyku spożywczym ich udział sięga niemal 25 proc.

To potwierdza, że konsumenci w tej kategorii przywiązują dużą wagę do jakości, smaku i rozpoznawalności marki – co ma szczególne znaczenie dla segmentu 0,0%.

– Marka w piwie ma kluczowe znaczenie. Konsumenci wybierają produkty, które znają i którym ufają. Zwracają uwagę na smak i jakość. Dlatego coraz częściej sięgają po piwa smakowe i piwne specjalności, też w wersjach bezalkoholowych. Bez możliwości budowania rozpoznawalności marek, rozwój segmentu 0,0% byłby bardzo ograniczony lub wręcz zahamowany - podkreśla Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny ZPPP Browary Polskie.

Piwne 0,0%: wzrost wyraźnie wolniejszy

Segment piw bezalkoholowych 0,0% pozostaje jedynym rosnącym obszarem rynku, jednak jego dynamika wyraźnie osłabła. W 2025 r. wzrost wyniósł około 3 proc., wobec dwucyfrowych wyników rok wcześniej. Polacy kupili ok. 2 mln hl piw bezalkoholowych, a wartość segmentu osiągnęła 1,823 mld zł, co stanowi 8,1 proc. wartości całego rynku piwa

Najlepiej radziły sobie bezalkoholowe piwne specjalności, natomiast smakowe warianty 0,0% zanotowały spadki. Dane wskazują, że nawet najbardziej perspektywiczny segment coraz trudniej opiera się ogólnemu trendowi spadkowemu.

– Segment piw bezalkoholowych ma nie tylko kluczowe znaczenie dla przyszłości branży piwowarskiej, ale odgrywa ważną rolę z punktu widzenia zdrowia publicznego. Dzięki "zerówkom”, konsumenci coraz częściej rezygnują z napojów alkoholowych – 2/3 uważa, że pomagają one ograniczać picie alkoholu, a prawie 90 proc. deklaruje, że po wypiciu piwa bezalkoholowego nie ma już ochoty sięgać po alkohol. Widać tu wyraźny efekt substytucji - zaznacza Mieszko Musiał.

Branża piwowarska przed kluczowym momentem

Rok 2025 pokazuje, że polski rynek piwa wszedł w fazę strukturalnych zmian. Spadająca konsumpcja alkoholu, rosnące koszty produkcji, wysoka akcyza oraz niepewność regulacyjna tworzą wymagające otoczenie dla producentów i handlu.

Dalszy rozwój segmentu 0,0% oraz stabilizacja całej kategorii będą w dużej mierze zależały od przewidywalności prawa, racjonalnej polityki fiskalnej oraz możliwości prowadzenia działań marketingowych i budowania marek.

Alkohol zniknie z półek? Branża testuje kontrowersyjny pomysł

Alkohol zniknie z półek? Branża testuje kontrowersyjny pomysł

Ograniczenie widoczności alkoholu w sklepach ma zmniejszyć impulsywne zakupy i realnie wpłynąć na zdrowie publiczne – przekonuje Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego. Propozycja tzw. sprzedaży bezwitrynowej budzi sprzeciw handlu, ale mimo to ruszyły pierwsze pilotaże na stacjach paliw.

Rynek piwa się kurczy. „Zakaz reklamy niczego nie rozwiąże” Wywiad z Bartłomiejem Morzyckim

Rynek piwa się kurczy. „Zakaz reklamy niczego nie rozwiąże” Wywiad z Bartłomiejem Morzyckim

Podczas gdy politycy prześcigają się w pomysłach na kolejne ograniczenia, polski rynek piwa realnie się kurczy, a produkcja spada do najniższych poziomów od lat. – Debata o reklamie to zasłona dymna. Prawdziwe problemy leżą gdzie indziej – mówi Bartłomiej Morzycki, dyrektor ZPPP Browary Polskie, w rozmowie z My Company Polska. Wyjaśnia, co naprawdę zagraża branży i dlaczego piwo bezalkoholowe może stać się jej ostatnią deską ratunku.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama