Reforma PIP pod znakiem zapytania. Donald Tusk nakazał wycofać i poprawić projekt ustawy
Projekt reformy PIP wstrzymany
O sprawie informuje "Gazeta Wyborcza". Według informatorów gazety, premier zapowiedział, że obecny projekt jest nie do zaakceptowania, dlatego nakazał wycofać go z rządu i odesłać do resortu pracy. Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk ma go poprawić.
Spór koncentruje się głównie na przepisach, które umożliwiałyby inspektorom PIP wydawanie decyzji administracyjnych nakazujących zamianę umów B2B lub zleceń na umowy o pracę. Premier opowiada się za tym, aby ostateczne decyzje w takich sprawach nadal podejmowały sądy, a nie inspektorzy — podaje gazeta. Na razie nie wiadomo jednak, jakie konkretne zmiany zostaną wprowadzone i czy nowa wersja ustawy będzie przewidywała nowe narzędzia dla PIP w walce z fikcyjnym samozatrudnieniem.
Przekształcenie B2B w etat
Obecnie, gdy PIP uzna, że umowa B2B w rzeczywistości ma cechy stosunku pracy, jest zobowiązana skierować sprawę do sądu pracy. Po zakładanych zmianach to inspektor PIP będzie mógł samodzielnie wydać decyzję administracyjną potwierdzającą istnienie umowy o pracę i taka decyzja miała być od razu skuteczna „na przyszłość”, nawet jeśli przedsiębiorca zdecyduje się ją zaskarżyć. Dla przedsiębiorcy oznaczałoby to spore problemy w rozliczeniach wstecz. W grę wchodzą m.in. zaległe składki ZUS po stronie pracodawcy czy zaległe zaliczki PIT (jako płatnik).
Kiedy B2B może być uznane za etat? Główne cechy umowy o pracę to: praca wykonywana pod kierownictwem przedsiębiorcy, gdzie miejsce i czas pracy są narzucane, współpraca ma charakter ciągły i osobisty, wynagrodzenie jest stałe i miesięczne, natomiast współpracownik nie ponosi realnego ryzyka gospodarczego.
Co ze "śmieciówkami"? Reforma PIP może się opóźnić
Projekt ustawy rozszerzającej kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy nadal wzbudza poważne kontrowersje. Choć rząd zakłada wejście przepisów w życie od 1 stycznia 2026 r., krytyczne opinie prawników, RCL oraz Ministerstwa Sprawiedliwości sprawiają, że termin ten staje się coraz mniej prawdopodobny.