Reklama

Prezydent Nawrocki wetuje SAFE. Tracimy 185 mld zł do wykorzystania w przemyśle obronnym przez ponad 12 tys. rodzimych firm

karol Nawrocki
Karol Nawrocki zawetował wprowadzenie SAFE / Fot. shutterstock / Tomasz Warszewski
Miał być gigantyczny zastrzyk gotówki dla polskiej zbrojeniówki i nowoczesny sprzęt dla armii. Zamiast tego mamy polityczną wojnę na najwyższych szczeblach władzy. Prezydent Karol Nawrocki zawetował kluczową ustawę wdrażającą unijny program SAFE, odrzucając niemal 44 miliardy euro. Rząd Donalda Tuska jest w szoku, w Sejmie padają oskarżenia o zdradę stanu, a w tle pojawia się budzący uśmiech politowania u ekonomistów pomysł „kredytu 0 procent” od NBP. Co dalej z bezpieczeństwem Polski w obliczu realnego zagrożenia ze Wschodu?

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Nadzwyczajne posiedzenie rządu zaczęło się od koniecznego podsumowania czym jest program SAFE i jak gigantyczne pieniądze tracimy z powodu lojalności Karola Nawrockiego wobec partii, której zawdzięcza prezydencką nominację? Dla Prawa i Sprawiedliwości środki na usprawnienie zdolności armii są niewygodne, bo oznaczałyby niewątpliwy sukces rządu Donalda Tuska, a przede wszystkim większe bezpieczeństwo Polaków poprzez inwestycje w wojsko. Jednak nawet argument sprawnej modernizacji armii i jej wyposażenia przestaje być ważny przy politycznych porachunkach.

80 proc. ze 185 miliardów złotych miało trafić do polskiej branży defence

Program SAFE (Security Action for Europe) miał być finansowym fundamentem pod budowę nowoczesnych sił zbrojnych w Europie. Polska była nie tylko jego głównym architektem i promotorem, namawiając inne państwa UE do dołączenia do inicjatywy, ale przede wszystkim miała być jej największym beneficjentem. Mieliśmy otrzymać preferencyjne pożyczki na potężną kwotę 43,7 mld euro, czyli około 185 miliardów złotych. Co najważniejsze – jak wielokrotnie zapowiadał rząd – aż 80 procent z tych środków miało zostać wydanych bezpośrednio w polskich firmach i zakładach zbrojeniowych.

Jednak konsekwencje weta to nie tylko cios w zbrojeniówkę, ale i w bezpieczeństwo wewnętrzne kraju. Jak wylicza MSWiA, decyzja prezydenta oznacza natychmiastową utratę ponad 7 miliardów złotych przeznaczonych na modernizację służb mundurowych. Szef resortu Marcin Kierwiński nie przebierał w słowach, zwracając się do Karola Nawrockiego: 

Rozbraja Pan Polskę. Niszczy Pan bezpieczeństwo Rzeczypospolitej. To działanie wbrew polskiej racji stanu” - wyliczał Kierwiński.

Samej tylko Straży Granicznej przepadają z tego tytułu 3,2 mld zł – pieniądze te miały sfinansować m.in. nowe drony, radary brzegowe i śmigłowce wielozadaniowe, tak potrzebne na okres wzmożonej aktywności na granicy z Białorusią, który nadchodzi w raz wyższymi temperaturami.

Więcej o tym, jak na programie SAFE miało skorzystać kilkanaście tysięcy polskich firm pisaliśmy na łamach Mycompanypolska.pl.

Niebezpieczna alternatywa duetu Nawrocki-Glapiński. Balcerowicz: "To jest niepoważne" 

Zamiast historycznego wzmocnienia obronności, prezydent Karol Nawrocki postanowił zawetować ustawę, argumentując to rzekomą utratą suwerenności wobec UE. Dodał również, że zadłużenie będzie obciążać obecne i przyszłe pokolenia Polaków, co według niego nie jest dobrym rozwiązaniem. Wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim głowa państwa zaprezentowała własną kontrpropozycję nazwaną „Polskim SAFE 0 proc.”

Projekt ten zakłada powołanie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, do którego wpływałyby rzekome zyski z NBP, generowane m.in. na papierowych różnicach w wycenie rezerw złota - podsumowuje portal Business Insider. Pomysł ominięcia rynkowych kosztów długu przez kreatywną księgowość banku centralnego natychmiast spotkał się z miażdżącą krytyką środowisk eksperckich. Ich werdykt był spójny i jasny: "Próba finansowania bezpieczeństwa państwa i zakupów amerykańskiego sprzętu oparta na takich założeniach jest ekonomicznie bezsensowna i rodzi potężne koszty ukryte". Były wicepremier prof. Leszek Balcerowicz wprost nazwał tę propozycję "niepoważną" i "fałszywą alternatywą", żądając od szefa banku centralnego wycofania się z partyjnej polityki.

Nadzwyczajne posiedzenie rządu. Donald Tusk uruchamia "Plan B"

Weto wywołało polityczne trzęsienie ziemi. W piątek rano premier Donald Tusk zwołał w trybie nagłym nadzwyczajne posiedzenie rządu. Szef Rady Ministrów nie krył emocji już w czwartkowy wieczór, publikując mocny wpis w mediach społecznościowych: „Prezydent stracił szansę, aby zachować się jak patriota. Wstyd!”.

Podczas piątkowego posiedzenia rządu Tusk otwarcie przyznał, że „Polska jest w szoku”, i dodał bezlitośnie, że „historia oceni decyzję prezydenta w sposób dramatycznie zły”. Równocześnie premier twardo zapewnił, że to weto rządu nie zatrzyma. Zamiast zablokowanej ustawy, Rada Ministrów ma szybko przyjąć specjalną uchwałę w ramach tzw. „Planu B”. To na jej podstawie, a nie ustawy, rząd zamierza kontynuować program Polska Zbrojna i pozyskać przewidziane w unijnym mechanizmie fundusze, w pełni omijając prezydencki podpis 

Płomienne starcie w Sejmie. „Prezydent kłamca i tchórz”

W tym samym czasie prawdziwa burza rozpętała się na sali plenarnej Sejmu oraz w mediach. Przedstawiciele koalicji rządzącej wytoczyli przeciwko Pałacowi Prezydenckiemu najcięższe działa. Marszałek Włodzimierz Czarzasty oświadczył wprost: 

„Prezydent naszego kraju dokonał moim zdaniem zdrady stanu i pozbawił polskie wojsko i Polaków bezpieczeństwa na kwotę 185 miliardów złotych".

W podobnym tonie wypowiedział się szef dyplomacji, Radosław Sikorski, który napisał na platformie X, że Karol Nawrocki „stchórzył przed Kaczyńskim”, podsumowując ostro: „Prezydent wolnej Polski nie powinien być kłamcą i tchórzem”. Bardzo mocno wybrzmiało również emocjonalne wystąpienie posła KO Jerzego Meysztowicza:

– Karol Nawrocki zdradził wczoraj polskie interesy narodowe. (...) Naraził Polskę na duże niebezpieczeństwo wobec zagrożenia ze Wschodu. Karol Nawrocki jest osobą, którą ta funkcja po prostu przerasta. Panie Karolu Nawrocki, zawsze może pan złożyć ten urząd i wrócić do pracy w Grand Hotelu - cytuje portal Onet.

Widmo powrotu wojny na teren UE. W ciągu 3 lat atak wroga? 

Z drugiej strony barykady szybko stanęło Prawo i Sprawiedliwość, zaciekle broniąc prezydenckiego weta. Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, stanowczo przekonywał z mównicy, że „ta decyzja była w obronie polskiej niepodległości i w obronie przyzwoitości, bo cały ten SAFE to jest wielki przekręt”.

Obrazowo całą tę awanturę podsumował jednak były marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, sprowadzając polityków na ziemię i uświadamiając im realność zbliżającego się zagrożenia militarnego. Nazwał on decyzję Nawrockiego „największym jak dotąd błędem prezydentury”.

– Twierdzenie, że nie powinniśmy pożyczać tych pieniędzy, bo za 30 lat skolonizują nas gospodarczo Niemcy czy Bruksela, podczas gdy Rosja aż się pali, by skolonizować nas dosłownie za lat 3 czy 5 - nie wytrzymuje konfrontacji z elementarną logiką – stwierdził Hołownia, dodając trzeźwo: – Powinniśmy brać pieniądze i z Brukseli, i od Glapińskiego, skoro twierdzi, że teraz to już je ma - cytuje portal Money.pl.

Opinię na temat decyzji prezydenta przedstawił też Cezary Tomczyk, wiceszef MON.

- Będziemy realizować "plan B". Będziemy uruchamiać wielki program zbrojeń niezależnie od wszystkiego, bo taki jest interes państwa. Każdy generał amerykański, NATO-wski, który przyjeżdża do naszego kraju, ostrzega, że w ciągu trzech lat może nastąpić wojna w Europie. Musimy być przygotowani. My nie przygotowujemy armii na czas pokoju, przygotowujemy armię na czas wojny. Nie ma sekundy do stracenia - powiedział. - Prezydent wybrał interes partii zamiast interesu Polski. Jestem absolutnie przekonany, że wykonał rozkaz prezesa Kaczyńskiego. To jest rzeczywiście straszne i to jest trudne do wyobrażenia, że zwierzchnik sił zbrojnych może mieć zwierzchnika w postaci prezesa jednej z partii politycznych. To jest wstyd dla państwa, hańba dla prezydenta - dodał.

O programie SAFE 0% omawianym przez Prezydenta i NBP

Warto zauważyć, że eksperci i dowódcy Wojska Polskiego, zarówno czynni, jak i Ci, którzy ze służby już odeszli, w sprawie SAFE mówili wyjątkowo jednym głosem. Oceniali program jako konieczny do wdrożenia. Dotyczyło to nawet tych żołnierzy, którzy sympatyzowali wcześniej z rządem PiS. Jednak Karol Nawrocki, jako zwierzchnik sił zbrojnych nie posłuchał opinii specjalistów, twierdząc, że ma dla Wojska lepszą propozycję. Problem w tym, że ekonomiści określają pomysł Nawrockiego mianem "hucpy" czy "zagrożenia dla stabilności polskiej waluty".

Poniższy materiał wideo z Kanału Zero szerzej omawia i komentuje propozycję alternatywy SAFE 0% ogłoszoną przez prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego. 

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama