Raport Ekspansja zagraniczna. Skok za jeden klik

PayPal
PayPal obserwuje rynek e-commerce, Fot. Adobe Stock
To właśnie branża e-commerce okazała się jedną z najsilniejszych w ostatnich miesiącach. Sprzedaż w internecie jest najłatwiejszym sposobem na zdobycie innego rynku.
ARTYKUŁ BEZPŁATNY

z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 10/2021 (73)

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Partnerzy publikacji:

           

 

W Polsce jest obecnie kilkadziesiąt tysięcy sklepów internetowych. Jak wynika z badań ExpertSender, w bazie KRS istnieje niemal 50 tys. podmiotów zarejestrowanych właśnie jako firmy z branży e-commerce. Zdecydowana większość z nich działa wyłącznie w Polsce. Liczba firm, które podjęły wyzwanie handlu międzynarodowego, jest jednak nieznana.

Możliwości, z których mogą korzystać polskie firmy, są olbrzymie. W najnowszym raporcie firmy PayPal, 56 proc. respondentów mówi, że przez pandemię więcej kupuje w internecie. Trend, który został zapoczątkowany podczas pierwszego lockdownu, został z nami na dłużej i niemal na pewno zostanie na stałe. Dobrą informacją dla polskich e-sklepów jest także fakt, że dzięki pandemii kupujący są bardziej otwarci na zagraniczne sklepy internetowe. Oczywiście, dotyczy to również polskich klientów (konkurencja na naszym rynku robi się ostrzejsza), ale jednocześnie i tych z zachodniej Europy. Eksport staje się więc bardziej ciekawy, zwłaszcza przy słabej złotówce.

Rosnący potencjał potwierdzają badania PayPala. W ciągu najbliższych dwóch lat 26 proc. respondentów spróbuje zakupów u zagranicznych sprzedawców lub też będzie u nich kupowało więcej produktów.

E-commerce z wyzwaniami

Nie oznacza to jednoznacznie, że każdy e-sklep powinien mocno rozwijać się na innych rynkach. Bo każdy z krajów, nawet członkowskich państw Unii Europejskiej, ma swoje zasady, do których trzeba się dostosować. Po pierwsze, to język i przygotowanie obsługi klientów. Po drugie, to również wyzwania prawne – m.in. określone standardy obejmujące gwarancje czy chociażby regulacje związane z odpadami. Chociaż legislacja unijna wyznacza wspólny kierunek dla wszystkich krajów, to jednak lokalne wdrożenia różnią się od siebie. Trzeba się do tego przygotować.

Tym bardziej że działalność w obszarze e-commerce jest po prostu trudna. W I połowie roku w Polsce zniknęło ok. 2,3 tys. sklepów internetowych. W 2020 r. – prawie 4 tys. Odsetek likwidacji takich biznesów jest znacznie większy niż odsetek likwidacji sklepów stacjonarnych, a te przypomnijmy od wielu lat są w odwrocie. Jednocześnie kondycja finansowa takich firm jest średnia – według danych Dun & Brandstreet problemy finansowe ma prawie 60 proc. sklepów internetowych.

Gdzie ruszyć z ekspansją

PayPal w swoim raporcie podał zestawienie najciekawszych krajów do rozwoju e-commerce. Oprócz dość egzotycznych państw z polskiego punktu widzenia, takich jak Australia czy Chiny, firma zbadała m.in. rynek francuski. To, co wyróżnia ten kraj, to bardzo duża otwartość na zagraniczne sklepy internetowe, ale również bardzo duża popularność kart debetowych oraz wirtualnych portfeli przy płatnościach za zakupy. Lokalni klienci poszukują przede wszystkich towarów tańszych oraz takich, których nie znajdą lokalnie. Ciekawostką jest, że we Francji są tylko dwa okresy wyprzedażowe – i jest to uregulowane prawnie.

Rynek niemiecki jest bardziej hermetyczny niż francuski i jednocześnie lokalni klienci przywiązują znacznie większą wagę do bezpieczeństwa procesu zakupowego. Jednocześnie Niemcy mimo wszystko zmieniają swoje przyzwyczajenia zakupowe i powoli odchodzą od zakupów gotówkowych. Ciekawym krajem może być jednak Rosja, zwłaszcza ze względu na bliskość kulturową oraz bardzo dużą otwartość na zakupy w sklepach zagranicznych. Dla Rosjan najważniejsze są promocje, a miejscem, w którym szukają okazji, najczęściej media społecznościowe. Firmy, które chciałyby rozpocząć sprzedaż internetową w USA muszą jednak pamiętać, że jest to rynek dość zamknięty na zagranicznych sprzedawców, w dodatku z poważnymi wyzwaniami prawnymi.

 

(ramka)

Pakiet VAT e-commerce.. 

Piotr Tatara, doradca podatkowy, senior associate w Baker McKenzie 

"Pakiet (a właściwie jeden jego element) pomoże w ekspansji online. Do tej pory, jeżeli sklep on-line wysyłał towary do klientów z różnych państw EU, to (po przekroczeniu progów kwotowych) konieczna była oddzielna rejestracja VAT w każdym państwie, w którym odbyła się sprzedaż. Trzeba też było wypełniać obowiązki sprawozdawcze w lokalnym języku. Od lipca zlikwidowane zostały indywidualne progi w poszczególnych państwach i wprowadzony został wspólny próg 10.000 EUR łącznie dla sprzedaży do innych państw EU Dodatkowo, wprowadzono prawdziwe ułatwienie - prowadząc sklep on-line polski sprzedawca może dokonać w Polsce dodatkowej rejestracji na potrzeby sprzedaży wysyłkowej. Wtedy, wysyłka towaru do Polski i do 26 innych państw UE, wymaga złożenia tylko dwóch deklaracji podatkowych - pierwsza to standardowa deklaracja dotycząca sprzedaży w Polsce. Druga dotyczy sprzedaży w wszystkich pozostałych państw UE i jest składana po polsku do polskiego urzędu skarbowego. Prowadzenie e-sklepów jeszcze nigdy nie było tak łatwe." 

Weronika Achramowicz, radca prawny, partner w Baker McKenzie 

"Ułatwienia podatkowe to wycinek całości; pozostają otwarte pytania o lokalne przepisy dotyczące uprawnień konsumenta, zgodność z lokalnymi regulacjami warunków sprzedaży, obowiązki informacyjne związane z treścią etykiet produktowych i opakowań czy przetwarzaniem danych osobowych. W zależności od rodzaju produktu i systemu dystrybucji, polski sprzedawca może zostać zakwalifikowany jako tzw. wprowadzający produkt na dany rynek, co z kolei może aktywować obowiązki regulacyjne w państwie dostawy. Do 1 lipca przyjmowano domniemanie, że kupujący w państwie dostawy był importerem, a więc to na nim ciążyły ewentualne obowiązki zapewnienia zgodności towaru z lokalnymi przepisami. Podobnie, w przypadku sprzedaży za pośrednictwem platform sprzedaży internetowej, przyjmowano że - na potrzeby rozliczeń podatkowych - sprzedaż dokonywana jest dwa razy: z chwilą złożenia zamówienia przez końcowego klienta, operator platformy nabywał towar od sprzedawcy, a następnie odsprzedawał końcowemu klientowi. Czas pokaże czy taki model zostanie przyjęty w sytuacjach spornych, zwłaszcza przykład w kontekście rękojmi sprzedawcy czy odpowiedzialności za produkt." 

 

My Company Polska wydanie 10/2021 (73)

Więcej możesz przeczytać w 10/2021 (73) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY