Mało cukru w cukrze

Zdrowe czekolady
Zdrowe czekolady, Fot. zdroweslodycze.pl
Czy może być coś bardziej kuszącego niż wizja delektowania się słodkim smakiem bez wyrzutów sumienia i przykrych konsekwencji w postaci nadprogramowych kilogramów? Właśnie tę wizję sprzedają rozkochanym w słodkościach Polakom producenci przekąsek fit i sprzedawcy „niesłodyczy”, które właśnie wypełniają sklepowe półki.

Odwiedzam otwartą w lipcu kawiarnię Fit Cake w Częstochowie. Kupuję pączka bez dodatku cukru, bez glutenu, bez laktozy, bez orzechów (w ofercie są np. jeszcze pączki z batatów, każdy ma po 227 kcal), kawałek placka migdałowego ze śliwkami (wegański, bez glutenu i laktozy) oraz deser à la monte, który kusi wyglądem i zapewnieniem firmy, że w dość dużej porcji ma tylko 114 kcal. Za pączek, kawałek ciasta i deser płacę prawie 40 zł. Smak? Dobry, choć – i to nie jest jedynie moja opinia – z pewnością bardziej docenią go ludzie na restrykcyjnych dietach, dla których taki jeden smakołyk będzie stanowił grzeszną przyjemność niż ludzie, dla których to miałby być jedynie przerywnik, swoiste urozmaicenie diety, w której klasyczne słodycze jednak występują. 

Ale coś za coś. Pączek ma 200, a nie 500 kcal. Kawałek ciasta niewiele ponad 200.

Niecukiernia

Rafał Kościuk pierwszą „niecukiernię” pod szyldem Fit Cake otworzył w 2016 r. w Białymstoku. Jak mówi, powstała dla jego dziewczyny, Eweliny Choińskiej. – Ewelina jest zawodniczką fitness i nauczycielką matematyki, która z ogromną skrupulatnością od zawsze opracowywała przepisy na „niesłodycze”, gdyż dieta wpisana jest przecież w życie sportowca – mówi Kościuk. – Sami szukaliśmy zdrowych odpowiedników, a skoro nie mieliśmy ich, gdzie kupować, powstawały w domu na nasze potrzeby. Ewelinie zawsze zależało na tym, by uzyskać jak najlepszy smak przy jak najniższej kaloryczności. I to jeszcze z wyeliminowaniem składników odzwierzęcych tak, by nasze desery były wegańskie. W ten sposób to ona stworzyła model kawiarni i odpowiada za część produktową. Ewelina cały czas ma lekkość tworzenia nowych przepisów, produktów, naturalną koleją rzeczy było to, że to ja zająłem się franczyzą. I tak doszliśmy do tego, że sieć Fit Cake jest moja, a marka Eweliny – mówi Rafał Kościuk.

Kawiarnia w Białymstoku szybko dorobiła się stałych klientów, a wieść o „niecukierni” serwującej dietetyczne pączki, batony i torty ruszyła w Polskę. – Dość szybko zaczęli się do nas zgłaszać ludzie z innych miast z pytaniami, czy nie chcielibyśmy naszego konceptu powielić. Po którymś z takich zapytań napływających do nas przez Facebook czy Instagram, od ludzi z Kielc, Warszawy, Katowic czy Szczecina, zacząłem poważnie rozważać możliwość stworzenia biznesu powtarzalnego. Chciałem stworzyć model biznesowy na tyle prosty, by nawet ktoś, kto nie ma pojęcia o takiej branży, po naszym szkoleniu mógł bez problemu odtworzyć smak czy konsystencję produktów z kawiarnianej oferty Fit Cake – tłumaczy Kościuk.

Dziś sieć ma 48 franczyzowych lokali i dwie placówki własne. Franczyzobiorcy mają od ponad 20 do ponad 60 lat. – Fit Cake to styl życia. Dziś przedsiębiorcy chcą mieć kawiarnię z tym logo w swoim biznesowym portfolio, tak dobry mamy PR – stawia sprawę jasno założyciel firmy.

Problem wagi ciężkiej

Jak osiąga się efekt połączenia dobrego smaku słodyczy i niskiej kaloryczności? Najpierw tworzony jest produkt wyjściowy. Na przykład ciasto „marcinek”, które ma w porcji 400 kcal i idealny smak. Ale 400 kcal dla potencjalnych klientów kawiarni fit to zdecydowanie za dużo. Następuje więc ostre cięcie, by smak był wciąż ok, ale kalorii zostało o połowę mniej. Zmienia się rodzaje orzechów, zamiast oleju kokosowego wykorzystuje zamiennik tłuszczu. – To ciężka i mozolna praca. Kaloryczność porcji i makro (węglowodany i tłuszcze – red.) dla kawałka musi się zgadzać – opowiada Kościuk.  

Dlaczego to takie ważne? Z danych Eurostatu wynika, że 58 proc. Polaków ma nadwagę. Jednak wyniki Narodowego Testu Zdrowia Polaków przeprowadzonego całkiem niedawno przez portal Medonet, w którym wzięło udział 400 tys. badanych, wskazują, że aż 61 proc. z nas ma problem z nadmierną masą ciała. W zestawieniu gorzej wypadają mężczyźni, o otyłości można mówić u 28 proc. z nich i 21 proc. kobiet.

Ale na tym nie koniec doniesień wagi ciężkiej. Jak informował Narodowy Instytut...

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów

Masz już prenumeratę? Zaloguj się

Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl

Wykup dostęp

Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?

  • Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
  •   Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
  •   Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
  •   Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska

Dowiedz się więcej o subskrybcji

My Company Polska wydanie 10/2021 (73)

Więcej możesz przeczytać w 10/2021 (73) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY