Founderzy z ferajny, czyli Polacy w startupowym centrum świata
Bezpośrednie przyczyny powstania tego materiału były dwa.
Pierwszy to wywiad, którego Łukasz Kondraciuk z OpenAI udzielił serwisowi Money.pl, gdzie pada hasło „Polish Mafia w OpenAI”. – Mamy wspólny kanał na Slacku zatytułowany oczywiście #polska, na który wrzucamy od czasu do czasu polskie newsy związane głównie ze sztuczną inteligencją. Nasz Slack ma kilkanaście tysięcy kanałów i ktoś kiedyś wpadł na pomysł, żeby założyć kanał #polska i po prostu dodać tam wszystkich Polaków – mówił Kondraciuk w rozmowie z Łukaszem Kijkiem.
Drugą przyczyną była rozmowa z twórcami startupu Owl Sentry, którą możecie znaleźć w styczniowym wydaniu „My Company Polska”. Marcin Matuszewski i Edward Puławski – CO–founderzy spółki – przenieśli się niedawno do Silicon Valley z myślą o globalnym rozwoju swojego biznesu. – Pierwsze tygodnie w San Francisco wyglądały tak, że umawialiśmy spotkanie za spotkaniem, również z polskimi founderami, którzy etap przeprowadzki i zbierania funduszy w USA mają już za sobą – tak poznaliśmy np. Filipa Kozerę, z którym zresztą nas połączyliście. Niesamowite w Kalifornii jest to, że każdy chce każdemu pomóc. Niektórzy przekonują, że San Francisco jest zamkniętym środowiskiem, my się z tym zupełnie nie zgadzamy – uważają startupowcy, finaliści ostatniej edycji naszego konkursu Rookie of the Year.
Choć większość naszych rozmówców entuzjastycznie podeszło do tematu, byli również tacy – jak Tytus Cytowski – którzy tonowali nastroje. – W Dolinie Krzemowej jest coraz więcej Polaków – czy ludzi polskiego pochodzenia – ale nie powiedziałbym, że to zwarta grupa w stylu Skype Mafii czy PayPal Mafii – mówi w rozmowie z naszym magazynem. – Sądzę, że w San Francisco nie ma jeszcze Polskiej Tech Mafii, są już jednak jej zalążki w postaci osób, które wzajemnie sobie pomagają. Jako Wordware zapraszamy do siebie do biura wszystkich founderów z Polski, którzy przylatują do Doliny Krzemowej, chętnie wesprzemy was również w fundraisingu – deklaruje z kolei Sebastian Karaś z Wordware, jednego z najgłośniejszych w ostatnich miesiącach polskich startupów. Wordware otworzyło niedawno biuro z widokiem na Golden Gate Bridge, przez które przewinęło się już sporo rodzimych founderów.
Taki punkt zaczepienia to rozumiemy.
Nigdy nie byliśmy tak silni
Trudno dokładnie wskazać, ilu Polaków pracuje obecnie w San Francisco – ostatnie względnie wiarygodne szacunki pochodzą sprzed kilku lat i wynoszą ok. 30 tys. Natomiast prawdą jest – co zgodnie potwierdzają wszyscy nasi rozmówcy – że w ostatnich miesiącach liczba founderów znad Wisły, którzy pojawiają się w Dolinie Krzemowej, znacząco wzrosła.
Powodów wskazuje się kilka – od ponownego otwarcia się Kalifornii na biznes (jak słyszymy, stan dopiero niedawno w pełni podniósł się po pandemii), przez przykład, jakim świecą Polacy w bigtechach (koronny przykład, powtarzany przez wielu, to polski zaciąg w OpenAI), po – wydawać by się mogło...
Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl
Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?
- Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
- Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
- Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
- Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska
Więcej możesz przeczytać w 2/2026 (125) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.