Fincastly pomaga podjąć bezpieczne decyzje biznesowe. "Użytkownicy oczekują automatyzacji" [WYWIAD]

fincastly Fot. materiały prasowe
Polska - pod względem rozwoju nowoczesnych form płatności - jest w czołówce Europy, jednak w pewnych obszarach otwartej bankowości wciąż mamy nad czym pracować - mówi w rozmowie z mycompanypolska.pl Bartłomiej Glac, CEO Fincastly.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Fincastly to narzędzie ułatwiające podejmowanie przedsiębiorcom decyzji w oparciu o dane finansowe firmy. Aplikacja agreguje dane z najpopularniejszych polskich programów do fakturowania, skanowania faktur oraz banków, przekazując przedsiębiorcy kluczowe metryki na temat jego biznesu. Dzięki możliwości planowania budżetów i łatwego śledzenia ich realizacji przedsiębiorca jest w stanie szybko wychwycić odchylenia i optymalizować przepływy finansowe w swojej firmie.

O mechanizmach stosowanych przez startup, a także wyzwaniach, jakie stoją przed fintechami, rozmawiamy z Bartłomiejem Glacem, CEO Fincastly. 

Jak bardzo ewoluowała wasza misja od momentu założenia Fincastly? Na którym aspekcie działalności skupiacie się teraz najbardziej?

Naszą misją od początku było dostarczanie przedsiębiorcom zawsze aktualnych danych finansowych, na podstawie których mogą podejmować bezpieczne decyzje biznesowe. Misja ta się nie zmieniła i pozwoliła nam na zbudowanie narzędzia, które dzięki integracjom z rachunkami bankowymi oraz najpopularniejszymi narzędziami do fakturowania pozwala na przegląd najważniejszych wskaźników finansowych, prognozowanie cashflow czy śledzenie realizacji budżetów projektowych. To, o co rozszerzyliśmy naszą pierwotną misję to edukacja z zakresu zarządzania finansami firmy. W ramach naszego bloga oraz cotygodniowych webinarów w przystępny sposób tłumaczymy przedsiębiorcom zagadnienia finansowe i pokazujemy jak znajomość konkretnych wskaźników - oraz świadomość jak można je optymalizować - przekłada się na realne rozwój ich biznesu.

W przypadku rozwiązań fintechowych kluczowy wydaje się aspekt bezpieczeństwa. Jak edukować użytkowników w tym zakresie?

Dane finansowe to jeden z najcenniejszych zasobów firmy, dlatego ochrona przed niepowołanym dostępem osób z zewnątrz jest niezbędna. Rozumiejąc tę potrzebę klientów, bezpieczeństwo traktujemy jako jedną z najważniejszych wartości, na którą położyliśmy nacisk w Fincastly. Moim zdaniem najważniejsza w tej kwestii jest transparentność – wyjaśnienie, co robimy, by dane klientów były bezpieczne, w jaki sposób i gdzie są one przetrzymywane, w jaki sposób są szyfrowane. Dodatkowo regulaminy oraz umowa powierzenia danych dokładnie precyzuje sposób przetwarzania danych, dzięki czemu nasi klienci mogą być spokojni, że tylko oni mają dostęp do swoich danych finansowych.

Przygotowanie technologii to jedno, inną kwestią są regulacje prawne. Czy dostosowanie waszego rozwiązania do obecnego prawa – krajowego, europejskiego – było skomplikowaną procedurą?

Fincastly operuje na danych finansowych klientów, jednak dzięki współpracy z zewnętrznym partnerem posiadającym licencję KNF proces integracji z bankami przeszedł szybko i bez większych problemów prawnych. Oczywiście ze względu na dane, które przetwarzamy, obowiązują nas typowe regulacje związane z zachowaniem tajemnicy przedsiębiorstwa, jednak - jak już wcześniej podkreśliłem - budowę aplikacji zaczynaliśmy od zapewnienia bezpieczenstwa danych i ciągłego zwiększania go od fazy projektowej.

Jak pandemia wpłynęła na waszą działalność?

Śmiało możemy powiedzieć, że pandemia jest jedną z przyczyn powstania naszej aplikacji. Po zamrożeniu branży eventowej, w której wcześniej działaliśmy, pomyśleliśmy, że to dobry moment, by zbudować narzędzie, którego tak bardzo nam wcześniej brakowało. Drugim powodem, dla którego obecna sytuacja sprzyja naszemu rozwiązaniu jest fakt, że wizja kryzysu i zatory płatnicze widoczne szczególnie na początku pandemii spowodowały, że wielu przedsiębiorców zaczęło baczniej zwracać uwagę na stan swoich finansów i doceniło narzędzia ułatwiające im ocenę sytuacji w czasie rzeczywistym.

Jakie największe wyzwania stoją obecnie przed fintechami? Wielu ekspertów uważa, że będą to zadania związane z cyberbezpieczeństwem oraz rozwijaniem sztucznej inteligencji.

Myślę, że to trafna ocena sytuacji. Konsumenci są coraz bardziej świadomi zagrożeń, dlatego fintechy muszą stawiać na zapewnienie bezpieczeństwa danych swoich klientów. Sztuczna inteligencja to z kolei ogromna szansa na wyeliminowanie z naszego życia żmudnej pracy. Już teraz widzimy, że klienci oczekują dużej dozy automatyzacji, dlatego pracujemy nad odpowiednimi modelami, dzięki którym system nauczy się biznesu klienta i po jakimś czasie będzie wykonywał większość akcji samodzielnie, a klient będzie mógł skupić się na analizie i optymalizacji prezentowanych mu wskaźników. Dodałbym do tego zestawienia jeszcze gotowość technologiczną. Polska pod względem rozwoju nowoczesnych form płatności jest w czołówce Europy, jednak w pewnych obszarach otwartej bankowości ma jeszcze nad czym pracować, co z pewnością jest hamulcem dla branży.

Jakie macie plany na najbliższe miesiące?

W najbliższych miesiącach skupiamy się na pozyskiwaniu nowych klientów i doskonaleniu produktu. Opierając się na feedbacku naszych klientów, rozwijamy bazę wskaźników i wdrażamy dodatkowe integracje. Dodatkowo pracujemy nad zwiększeniem poziomu automatyzacji, by dać przedsiębiorcom zarówno informację zarządczą, jak i czas na rozwój biznesu. Po osiągnięciu założonej liczby klientów na polskim rynku planujemy ekspansję zagraniczną. Na ten moment nie mamy jeszcze sprecyzowanego kierunku, jednak najprawdopodobniej będzie to jeden z ościennych rynków.

TOP 10 polskich fintechów - ranking

W kolejnym numerze "My Company Polska" znajdziecie ranking 10 polskich fintechów, na które warto zwrócić uwagę.

TOP 10 polskich medtechów - ranking

Zachęcamy do zapoznania się z naszym zestawieniem 10 najbardziej obiecujących polskich medtechów.

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY