Do trzech razy sztuka

Embargo, czyli Tsewang Wangkang i Fryderyk Szydłow
Embargo, czyli Tsewang Wangkang i Fryderyk Szydłowski, fot. materiały prasowe
Niemal 30-letni Fryderyk Szydłowski najpierw rzucił koszykówkę, potem stanowisko menedżera prestiżowego klubu w Londynie, by ostatecznie założyć startup. Wspólnie z jednym z szefów J.P. Morgan.

Embargo to lojalnościowa aplikacja dla klientów restauracji, piekarni czy kawiarni. Dla lokalu – to także narzędzie do zarządzania relacjami z jego gośćmi, dająca wiedzę, ilu ma on stałych klientów, kiedy ich zyskuje, a kiedy traci. Obecnie mocno wchodzi do Polski. To drugi rynek, po brytyjskim, na którym pojawił się projekt. Fryderyk Szydłowski, współzałożyciel Embargo, jest przekonany, że to dopiero początek rozwoju. – W odróżnieniu od innych aplikacji obejmujących rynek gastronomiczny rozumiemy realne potrzeby oraz codzienne wyzwania przedsiębiorców – tłumaczy.

PR-owe gadanie? – Oczywiście, że nie. Przez lata sam zajmowałem się biznesem związanym z gastronomią. Byłem menedżerem i dyrektorem marketingowym i choć były to lokale uchodzące za ogromny sukces, to każdy z nich borykał się z tymi samymi problemami. Aplikacje dostępne na rynku nie gwarantowały ich rozwiązania. Dzięki temu doświadczeniu dziś wiemy, w jakim kierunku rozwijać naszą platformę. Uruchomiliśmy go przed pandemią i nie tylko przetrwaliśmy te dwa trudne lata, ale także staliśmy się liderem w Wielkiej Brytanii, a teraz również w Polsce. Do naszej aplikacji dołączyło już ponad tysiąc punktów gastronomicznych – odpowiada.

W momencie pisania tego tekstu, czyli w czerwcu było to 650 punktów w Wielkiej Brytanii i 350 w Polsce. Startup ma na koncie także pierwsze inwestycje – łącznie pozyskał od inwestorów (głównie aniołów biznesu) blisko 2 mln dol. A Szydłowski zapewnia, że nie jest to jego ostatnie słowo.

Koszykówka

Fryderyk Szydłowski mimo dość młodego wieku (rocznik 1993) ma za sobą występy w PBG Basket Poznań na poziomie polskiej ekstraligi koszykarskiej (rozgrywki najwyższego szczebla). Klub reprezentował w łącznie 17 meczach. – Zanim doznałem serii kontuzji – tłumaczy.

– To właśnie koszykówka pokazała mi, że można w życiu wszystko osiągnąć. Miałem wówczas 19 lat i moi idole stali się moimi przeciwnikami lub kolegami z zespołu. W młodości chciałem grać w kosza, ale niewiele osób uważało, że uda mi się osiągnąć sukces, zwłaszcza przy moim wzroście, który wynosi niespełna metr osiemdziesiąt – mówi.

Karierę przerwała mu kontuzja. Teoretycznie mógł po niej wrócić do grania. Podjął inną decyzję. – Chciałem coś zmienić w życiu, nie wiedziałem jednak jaki będzie następny krok. Wybrałem emigrację – uśmiecha się. Dokładniej, emigrację do Wielkiej Brytanii.

Gastronomia

Była to kolejna szalona decyzja w jego życiu, bo wyprawa do Wielkiej Brytanii nie była zaplanowana. – Po prostu tam pojechałem i zacząłem szukać pracy. Znalazłem w gastronomii. Znajomi pukali się w głowę. Mówili: „Studiowałeś, grałeś w kosza, dlaczego?” – śmieje się.

Równolegle podjął studia. – Wiedziałem, że niezależnie od tego, co dalej będę robił, chc pójść na uczelnię w Londynie. Oczywiście w Wielkiej Brytanii studia są płatne, a koszty życia w Londynie ogromne, więc pierwsze miesiące były trudne. Mieszkałem w małym pokoiku, ciężko pracowałem. Nie było to życie na wysokim poziomie – ujawnia.

Szybko jednak awansował. – Starałem się, a właściciele miejsc, w których pracowałem, to doceniali. Po kilku miesiącach byłem już menedżerem. Wówczas dostrzegłem to, co później przerodziło się w startup – tłumaczy.

Praca menedżera w branży gastronomicznej to nie jest łatwy kawałek chleba. Obok zarządzania personelem, który w dodatku dość często rotuje, trzeba podejmować decyzje związane z zaopatrzeniem, ale także dbać o klientów. – Na świecie sprowadza się to do osobistych relacji pracowników z klientami. Jeśli jakiś klient często wpada do danego lokalu, kelnerzy czy pracownicy mogą mu...

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów

Masz już prenumeratę? Zaloguj się

Kup prenumeratę cyfrową, aby mieć dostęp
do wszystkich tekstów MyCompanyPolska.pl

Wykup dostęp

Co otrzymasz w ramach prenumeraty cyfrowej?

  • Nielimitowany dostęp do wszystkich treści serwisu MyCompanyPolska.pl
  •   Dostęp do treści miesięcznika My Company Polska
  •   Dostęp do cyfrowych wydań miesięcznika w aplikacji mobilnej (iOs, Android)
  •   Dostęp do archiwalnych treści My Company Polska

Dowiedz się więcej o subskrybcji

My Company Polska wydanie 7/2022 (82)

Więcej możesz przeczytać w 7/2022 (82) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.


Zamów w prenumeracie

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY