Bankructwo Rosji coraz bliżej

Flaga Rosja, UE
Rosję czeka techniczne bankructwo, fot. shutterstock.
Sytuacja Rosji nie wróży dla niej dobrego zakończenia. Gdy zostanie odcięta od miliardów za surowce czeka ją techniczne bankructwo.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Z ostatnich doniesień wynika, że kraje Zachodu są zdeterminowane, by raz na zawsze odciąć Rosję od dopływu pieniędzy za surowce, które do tej pory praktycznie utrzymywały reżim Władimira Putina.

Konieczność wykluczenia Rosji

Dzieje się tak dlatego, że wykluczenie Rosji jest konieczne, żeby odciąć ją od cywilizowanego świata i zatrzymać eskalację konfliktu zbrojnego. Ciekawie tłumaczy to Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego w wywiadzie dla portalu Money.pl zapowiada, że kraj nad Newą zatka się finansowo jeśli działania Zachodu zakończą się pomyślnie.

W Unii Europejskiej da się wyczuć oczekiwanie na spektakularny kolaps Rosyjskiej gospodarki. Media już rozpoczęły oficjalne odliczanie końca Federacji, w kształcie jaki znamy dziś. Jednak Andrzej Kubisiak podkreśla, że kraje nie bankrutują tak jak firmy.
- Rosja może przestać móc spłacać swoje obligacje i wiarygodność, która i tak jest dzisiaj na śmieciowych poziomach, poszłaby jeszcze bardziej w dół. I to byłoby techniczne bankructwo – wyjaśnia w wywiadzie Damiana Szymańskiego.

Zatrzymać eskalację przemocy

Zbrodnie popełnione przez armię Federacji Rosyjskiej rozmówca Money.pl porównuje do tych popełnionych na Bałkanach na początku lat 90. (gdzie doszło do ludobójstwa) czy dokonanych podczas II wojny światowej.

Kraje Zachodu wiedzą, że muszą zatrzymać potok krwi niewinnych ludzi. Takie jest jego moralne zadanie. Politycy rządzący dziś mocarstwami, takimi jak Unia Europejska, czy USA zdają sobie sprawę z odpowiedzialności jaka na nich spoczywa. Jeśli uda się zatrzymać putinowską Rosję ich działania przejdą do historii.  

Choć Rosja z pewnością będzie szukać innych rynków zbytu, żaden z nich nie zapewni jej dochodów na poziomie choćby zbliżonym do tych, które otrzymywała za surowce od krajów uznanych za zamożne.

Kumulacja kryzysów

Świat żongluje kryzysami, które zazębiają się i miażdżą ekonomię. Dlatego musimy być przygotowani na to co dla nas oznacza wykluczanie Rosji, a w konsekwencji jej bankructwo. W dobie dwustronnego embarga, unijnych sankcji i kontrsankcji przepływ towarów jest spowolniony lub zatrzymany. Nasz rynek już wkrótce zacznie hamować. To nie tylko wpływa na nastroje, ale i decyzje przedsiębiorców.

Pandemia, wojna, inflacja, przerwane łańcuchy dostaw powodują podwyżki cen surowców, energii i żywności. W krajach zamożnych, do których Polska się zalicza, uda nam się przetrwać kryzys, choć będzie ciężko zarówno konsumentom jak i producentom. Jednak już teraz należy myśleć o krajach Afryki czy Bliskiego Wschodu, w których mniejsze dostawy żywności z Ukrainy i Rosji spowodują masowy głód. Prawdopodobnie czeka nas zwiększona migracja do Europy – a z nią wiąże się szereg kolejnych wyzwań, które staną przed Europejczykami.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

POLECAMY