Reklama

UE wypowiada wojnę rosyjskim dronom. KE zakłada wzmocnienie ochrony i produkcji bezzałogowców

drony
Polska ma być objęta tarczą antydronową dzięki nowej strategii KE / Fot. shutterstock / Es sarawuth
Wzrost incydentów z naruszaniem granic UE przez rosyjskie drony i inne obiekty bezzałogowe nie pozostaje bez echa. Komisja Europejska proponuje strategię na rzecz wzmocnienia ochrony przed zagrożeniami z wykorzystaniem dronów. Przyjęty plan działania zakłada rozwój systemów przeciwdronowych, ochrony infrastruktury krytycznej i granic Unii Europejskiej, ale także rozwój technologii dronowych i produkcji w krajach członkowskich. Planowane są też inwestycje w system wykrywania takiej technologii.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Komisja Europejska przedstawiła plan przeciwdziałania rosnącym zagrożeniom dla bezpieczeństwa w całej UE, jakie stwarzają drony, czyli bezzałogowe statki powietrzne. Przewiduje on ściślejszą współpracę i większą solidarność w Unii oraz toruje drogę do jednolitego unijnego podejścia do zagrożeń związanych z dronami. Koncentruje się na cywilnym wymiarze bezpieczeństwa wewnętrznego, a jednocześnie uzupełnia podejmowane już działania obronne.

– Ten plan działania jest potrzebny jak tlen. Widzimy, w jaki sposób atakuje Rosja. Dzisiaj wojny odbywają się w dużej mierze poprzez drony, żeby oszczędzić żołnierzy, więc zarówno ochrona, jak i atak są w dużej mierze tak prowadzone. Plan działania obejmuje ochronę granic 27 krajów Unii Europejskiej, w dużej mierze wschodniej flanki, bo za nią mamy największe zagrożenie, więc ta ochrona i tarcza antydronowa są szalenie potrzebne – podkreśla  Dariusz Joński, poseł do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej.

Tarcza antytronowa w Polsce za unijne środki

W ostatnich latach kraje Unii Europejskiej notują szereg incydentów związanych z dronami, takich jak wrogie przeloty, naruszenia przestrzeni powietrznej, zakłócenia w portach lotniczych oraz zagrożenia dla infrastruktury krytycznej, granic zewnętrznych i przestrzeni publicznej.

Komisja Europejska w przedstawionym dokumencie podkreśla konieczność zwiększenia gotowości i odporności Europy na incydenty związane z dronami. Temu ma służyć nowe podejście do rozwoju technologicznego i szybkiego wzrostu produkcji, a także zwiększenie zdolności w zakresie testowania bezzałogowych statków powietrznych, za co ma być odpowiedzialne nowe unijne centrum doskonałości. Chce również rozwijać zastosowanie technologii i sieci 5G do lepszego wykrywania dronów.

Aby chronić infrastrukturę krytyczną, Komisja zamierza przedstawić jasne wytyczne dla operatorów i zainicjować projekt pilotażowy mający na celu poprawę nadzoru morskiego. Chce również pomóc państwom członkowskim w obronie przed zagrożeniami na dużych wysokościach, takimi jak balony meteorologiczne wystrzeliwane spoza Unii Europejskiej.

– Drony mogą pomóc zabezpieczyć infrastrukturę krytyczną. Jeśli policzymy koszty rakiet, bo to był wcześniej stosowany sposób ochrony, to dużo taniej jest chronić się z wykorzystaniem dronów. Monitoring, wykorzystanie AI i 5G, o czym też jest mowa w tym dokumencie, może być komplementarnym programem do tego, żeby ochronić elektrownie w Polsce, ale też miejsca, które powinny być wyjątkowo chronione – ocenia Dariusz Joński w rozmowie z agencją Newseria. – Wojna w Ukrainie pokazała, że dobrze wyposażony dron za kilkadziesiąt tysięcy złotych może rozbić czołg, który jest wart kilka–kilkadziesiąt milionów.

Unijny zaufany dron

Komisja Europejska proponuje także wprowadzenie oznakowania „Unijny zaufany dron” (EU Trusted Drone) w celu identyfikacji bezpiecznego sprzętu na rynku.

– W tych niespokojnych czasach i przy próbach wpływania na rzeczywistość przez inne kraje Europa musi mieć swoje systemy. Przykładem jest chociażby system nawigacyjny – jest amerykański GPS, ale jest też europejski system nawigacyjny, który notabene jest jeszcze dokładniejszy. Również systemy militarne, dronowe, rozwiązania technologiczne powinny być made in Europe – podkreśla europoseł KO. – Nie wszystko jesteśmy jeszcze w stanie zrobić, ale jestem przekonany, że Europa może być motorem szybkiego rozwoju technologii militarnych, jakich do tej pory nie było.

Rozwój technologii dronowych jest bezpośrednio związany z doświadczeniami współczesnych konfliktów zbrojnych, w których systemy bezzałogowe odgrywają coraz większą rolę operacyjną. Komisja Europejska podkreśla, że plan działań w zakresie bezpieczeństwa dronowego ma wzmocnić współpracę państw członkowskich oraz zwiększyć udział europejskiego przemysłu w produkcji systemów bezzałogowych i przeciwdronowych. Dokument przewiduje rozwój wspólnych standardów technologicznych i mechanizmów oceny ryzyka łańcuchów dostaw.

Za mało inwestycji w technologie dronowe w Polsce

– W tej chwili mamy kilkaset fabryk, które produkują drony w Ukrainie i Polsce. Te najnowocześniejsze, najbardziej zaawansowane technologie, które de facto weszły do użycia w trakcie wojny na terenie Ukrainy, są w tej chwili testowane w systemach dronowych. Tego nikt nie doceniał jeszcze parę lat temu – mówi Dariusz Joński. – Polskie siły zbrojne bardzo mocno zainwestowały w ten obszar i utworzyły wojska dronowe. To jest specjalna jednostka, która wykorzystuje drony do tego, żeby pilnować naszego nieba.

Jak wskazuje Ministerstwo Aktywów Państwowych, jednym z kluczowych projektów jest SAN, określany jako największy w Europie zintegrowany system przeciwdronowy. Równolegle rozwijane są systemy rozpoznawcze. Po reformie programu WIZJER dostarczono pierwsze bezzałogowe drony obserwacyjne produkcji PGZ do Sił Zbrojnych RP.

Jednak polska armia nie czeka na pieniądze z UE z założonymi rękami. W maju zeszłego roku pisaliśmy o rekordowym zamówieniu Wojska Polskiego na 10 tys. dronów Kamikadze, to zamówienie ma pewien haczyk. Przypomnijmy, że w ramach szeroko zakrojonego programu modernizacji armii, Ministerstwo Obrony Narodowej w zeszłym roku ogłosiło zamówienie na aż 10 tysięcy dronów kamikadze Warmate, które mają znacząco zwiększyć zdolności ofensywne i rozpoznawcze polskich sił zbrojnych. To największe w historii polskiej armii zamówienie na bezzałogowe systemy powietrzne. 

Umowa została podpisana z konsorcjum firm WB Electronics i PGZ-Warszawskie Zakłady Mechaniczne PZL-WZM. Kontrakt opiewa na kwotę 4,37 miliarda złotych, a pierwsze dostawy dotarły do żołnierzy już w zeszłym roku.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama