Koniec z ucieczką majątku za granicę. UE ujednolica prawo upadłościowe – co to oznacza dla biznesu?
Proces legislacyjny, który rozpoczął się porozumieniem z listopada 2025 roku, dobiegł końca. Po akceptacji przez Parlament Europejski (10 marca 2026 r.), 30 marca br. Rada UE ostatecznie zatwierdziła dokument, który zrewolucjonizuje sposób, w jaki firmy odzyskują pieniądze od niewypłacalnych dłużników.
27 państw, jeden standard. Koniec prawnych uników
Do tej pory różnice w przepisach upadłościowych między Polską, Niemcami a np. Cyprem były na tyle duże, że dochodzenie roszczeń transgranicznych przypominało bieg przez płotki. Nowa dyrektywa ma to zmienić, czyniąc unijny rynek bardziej przewidywalnym.
– Harmonizacja jest konieczna, bo zwiększa wiarygodność europejskiej gospodarki i bezpieczeństwo obrotu prawnego – wskazuje Michał Wawrykiewicz, poseł do Parlamentu Europejskiego (EPL). – W sytuacji zagrożenia upadłością wierzyciele zyskają lepsze narzędzia do wcześniejszego reagowania, a także skuteczniejszego śledzenia aktywów dłużników.
3 miesiące na wniosek o upadłość. Nowy unijny rygor
Jednym z najważniejszych filarów nowej regulacji jest narzucenie sztywnego terminu dla zarządów firm znajdujących się pod ścianą. Nowe przepisy nakładają na członków zarządu obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w ciągu maksymalnie trzech miesięcy od momentu wystąpienia przesłanek niewypłacalności.
Choć w Polsce termin ten jest obecnie krótszy (30 dni), ujednolicenie tej normy w skali całej UE ma zapobiec celowemu zwlekaniu z ogłoszeniem bankructwa w krajach o łagodniejszym prawie, co często prowadziło do „wyparowywania” majątku spółki.
Kluczowe zmiany w unijnym prawie upadłościowym
- Wgląd w rachunki bankowe. Zarządcy otrzymają prawo do przeglądania rejestrów kont bankowych w całej UE, by namierzyć ukryty majątek dłużnika
- Portal e-sprawiedliwość. Każdy kraj będzie musiał publikować jasne wytyczne dotyczące procedur niewypłacalności w jednym, ogólnodostępnym systemie
- Ochrona wierzycieli. Łatwiejsze i szybsze zabezpieczanie majątku firmy jeszcze przed finalnym ogłoszeniem upadłości.
Polska ma lekcję do odrobienia
Wdrożenie nowej dyrektywy zbiega się w czasie z koniecznością nadrobienia zaległości prawnych w Warszawie. Jak zauważa europoseł Wawrykiewicz, w rozmowie z agencją Newseria, Polska wciąż nie wdrożyła w pełni tzw. dyrektywy drugiej szansy z 2019 roku. Teraz polski ustawodawca będzie musiał pracować dwutorowo.
– Konieczne będzie równoległe dostosowanie przepisów do obu aktów. To jednak krok w dobrą stronę – wzmacnia nasze prawo handlowe i wiarygodność gospodarki – ocenia Wawrykiewicz.
Co dalej? Biznes ma niecałe 3 lata na przygotowanie
Harmonizacja przepisów to bezpośrednia odpowiedź na postulaty samych przedsiębiorców, którzy od lat wskazywali na problem rozproszenia majątku dłużników. Według założeń UE, nowe otoczenie prawne ma być „bezpieczną przystanią” dla inwestycji transgranicznych, eliminując ryzyko związane z nieznajomością lokalnych kruczków prawnych w przypadku bankructwa kontrahenta.
Państwa członkowskie mają teraz dwa lata i dziewięć miesięcy na implementację nowych przepisów do swoich krajowych porządków prawnych.