Wcale nie jest nowelą. Dlaczego dobre ubezpieczenie na życie to podstawa
z miesięcznika „My Company Polska”, wydanie 2/2026 (125)
Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!
Ostatnie lata w sposób szczególny pokazały, że ochrona zdrowia i życia to nadrzędne wartości, o które warto dbać. Ubezpieczenie na życie jest jednym z najpewniejszych sposobów zabezpieczenia przed negatywnymi konsekwencjami finansowymi różnych zdarzeń, takich jak poważna choroba, wypadek, niepełnosprawność czy śmierć. Tego typu polisy oferują ponadto możliwość sfinansowania określonych świadczeń medycznych, zaś w długoterminowej perspektywie pomagają oszczędzać, m.in. na emeryturę lub studia czy mieszkanie dla dzieci. - Ochrona życia i zdrowia to najważniejsze wartości, z którymi wiążą się nasze główne zmartwienia. Ponad 85 proc. Polaków obawia się poważnej choroby bliskich, a ponad 80 proc., że może im wówczas zabraknąć pieniędzy na leczenie. Niemal 85 proc. obawia się też śmierci bliskiej osoby. Nic więc dziwnego, że ubezpieczenia na życie stale zyskują na popularności – mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń. I dodaje: – Co istotne, coraz więcej osób dostrzega w ubezpieczeniach na życie bezpieczną formę inwestowania nadwyżek w domowych budżetach oraz długofalowego oszczędzania, które będzie wsparciem na emeryturze.
Jak wyglądają liczby? Na koniec III kwartału 2025 r. zawartych było 25,4 mln umów ubezpieczenia na życie, w tym ponad 14,2 mln osób było ubezpieczonych w formie grupowej. Ta forma ubezpieczeń cieszy się coraz większą popularnością i r/r ubezpieczonych jest tu o 21 proc. osób więcej. Taka forma ubezpieczeń ma także ponad 5 proc. wzrostu liczonej składką przypisaną brutto.
Zacznijmy od podstaw
Świadczenie ubezpieczeniowe powinno być przede wszystkim dopasowane do indywidualnych potrzeb i gwarantować pokrycie zobowiązań, pozostałych długów oraz zabezpieczyć poduszkę finansową dla rodziny w przypadku śmierci ubezpieczonego lub jego poważnej choroby uniemożliwiającej lub ograniczającej dalsze zarobkowanie. Według zaleceń PIU suma ubezpieczenia na życie nie powinna być niższa niż kwota pozwalająca na zabezpieczenie spłaty zobowiązań danej osoby oraz trzyletnich dochodów netto skorygowanych o wysokość jego oszczędności, jednak sytuacja i potrzeby każdej rodziny będą się różnić, dlatego ostateczna suma polisy musi być ustalana indywidualnie.
Najpowszechniejszą formą ubezpieczeń na życie w Polsce są ubezpieczenia grupowe, co wynika głównie z faktu, że tego typu umowy są zawierane przez pracodawców, a ubezpieczenie na życie jest w całości opłacane lub w części dotowane przez pracodawcę. Ponadto proces przyjęcia osoby do ubezpieczenia jest uproszczony, a wysokość składki często nie jest różnicowana ze względu na wiek czy stan zdrowia ubezpieczonego. I w końcu – co jest ogromną korzyścią dla ubezpieczonego – w wielu przypadkach jest tak, że po ustaniu stosunku pracy z danym pracodawcą ubezpieczenie grupowe można kontynuować na korzystnych warunkach.
Co jeszcze działa na korzyść „grupówek”, to fakt, iż pracownik sam decyduje o zakresie ubezpieczenia i wysokości potencjalnego świadczenia, a więc i o wysokości składki, którą jest skłonny opłacać lub do niej dopłacać. To on decyduje, czy chce objąć ubezpieczeniem tylko siebie, czy także swojego małżonka, partnera albo dorosłe dzieci. A to bardzo ważne, ponieważ z badań wynika, że zdecydowana większość pracowników jest skłonna dopłacić z własnej kieszeni, aby mieć lepszą ochronę, zwłaszcza że ubezpieczenia grupowe są tańsze niż indywidualne. Podstawowy zakres ochrony przestaje nam wystarczać, a coraz więcej osób decyduje się na dodatkowe „moduły” w postaci chociażby ochrony na wypadek zachorowania na nowotwór, chorobę kardiologiczną czy nawet – nieszczęśliwego wypadku podczas uprawiania sportów ekstremalnych.
Dodatkowymi, wygodnymi z punktu widzenia ubezpieczonego rozwiązaniami stosowanymi w tego typu ubezpieczeniach są możliwości czasowego zawieszenia opłacania składek, zmiana częstotliwości ich opłacania lub zmiana ubezpieczenia na tzw. ubezpieczenie bezskładkowe.
Jak przekonują eksperci KPMG, ubezpieczenia na życie muszą odpowiadać na potrzeby kolejnych generacji klientów rozpoczynających dorosłe życie, aby mogły odnieść sukces w dłuższej perspektywie. Jednocześnie muszą umiejętnie wkomponować się w zmieniające się preferencje zakupowe w społeczeństwie. Ubezpieczenia wbudowane kontekstowo w ekosystem produktów i usług niepowiązanych (jeszcze) z ubezpieczeniami są jednym z trendów odpowiadających na to wyzwanie. Przykłady tego typu oferty można już znaleźć wśród ubezpieczycieli majątkowych. W przypadku ubezpieczeń na życie obszarem interesującymi z punktu widzenia rozwiązań „wbudowanych” jest m.in. powiązanie oferty ubezpieczeniowej z ofertą związaną ze zdrowiem, stylem życia oraz konkretnymi wydarzeniami i aspektami życiowymi.
Wartościowy benefit
Z badania zrealizowanego przez Instytut Keralla Research na zlecenie VanityStyle wynika, że ubezpieczenie na życie to najpopularniejszy benefit pozapłacowy w sektorze MSP – zapewnia je już 35 proc. badanych pracodawców, w tym co drugi zatrudniający od 50 do 249 pracowników. Czy to wciąż jeden z nielicznych benefitów mogących stanowić o przewadze konkurencyjnej danej firmy? – Ubezpieczenia na życie stają się strategicznym narzędziem w sektorze MŚP, szczególnie w obliczu rosnącej konkurencji o pracowników. To stosunkowo niedrogi benefit, który buduje lojalność zespołu, ale również wzmacnia wizerunek firmy jako odpowiedzialnego i troskliwego pracodawcy. W wielu przypadkach polisy grupowe są elastyczne, co umożliwia ich dopasowanie do specyfiki branży, np. ochrony przed ryzykami związanymi z pracą fizyczną czy mobilnością. Popularnym rozwiązaniem są tzw. kafelki, umożliwiające indywidualny dobór zakresu ochrony do potrzeb pracowników – komentuje Grzegorz Gasiecki, prezes firmy ProPlus.
Zatem z jednej strony oczekujemy indywidualizacji benefitów, a z drugiej niezmiennie najbardziej cenimy te tradycyjne, które często traktowane są jako standardowy element oferty zatrudnienia. - Popularne świadczenia, takie jak prywatna opieka zdrowotna czy ubezpieczenie na życie, są dziś standardem, a ich brak może negatywnie wpływać na wizerunek firmy – przyznaje wprost Dorota Hechner, Head of HR Consulting Devire.
Czasy nie są łatwe
Dlaczego ubezpieczenie na życie to kluczowy instrument finansowy?
Raport „Ubezpieczenia na życie. Finansowe wsparcie w najtrudniejszych chwilach w życiu” wskazuje jednoznacznie, że kondycja zdrowotna polskiego społeczeństwa nie jest najlepsza. Według GUS w 2022 r. w Polsce zmarło 448 tys. osób. To średnio 9 tys. osób na tydzień. Umieralność spadła w porównaniu do okresu pandemii – w 2021 r. liczba ta wyniosła 520 tys. Dane OECD pokazują, że w 2023 r. w Unii Europejskiej średnia długość życia mężczyzny wyniosła 78,9 lat, a w Polsce 74,8 lat, zaś kobiet odpowiednio 84,2 i 82,4 lat. Średnia długość życia zarówno w Polsce, jak i w Europie się wydłuża. Istotnym wskaźnikiem jest też czas, w jakim pozostaniemy w zdrowiu. GUS ostrzega, że przeciętnie tylko przez połowę swojej emerytury nie będziemy chorować.
Raport PIU wskazuje, że jedna czwarta mężczyzn nie dożyje emerytury (65 lat), zaś połowa do 75. roku życia. Z kolei do 75. roku życia nie dożyje jedna czwarta kobiet. Emerytury (60 lat) doczeka 93 proc. z nich. Połowa kobiet przeżyje do 83. roku życia, a jedna czwarta do ponad 90 lat.
Z analizy PIU wynika, że do 50. roku życia najczęstszą przyczyną zgonów są czynniki zewnętrzne, takie jak wypadki, samobójstwa oraz skutki przestępstw, natomiast później – choroby układu krążenia. Ich udział w łącznej liczbie zgonów rośnie wraz z wiekiem (od 21 proc. w grupie 50-59 lat do 54 proc. w grupie 90 lat i więcej). Ponadto eksperci wymienili trzy najczęstsze przyczyny zgonów niezależnych od wieku: poza chorobami układu krążenia są to nowotwory i choroby układu oddechowego. Dla kobiet od 30. roku życia to właśnie nowotwory złośliwe są najczęstszą przyczyną zgonów. W grupie 30-39 lat odpowiadają aż za jedną czwartą zgonów.
Ponadto w ostatnich latach znacznie pogorszyło się również zdrowie psychiczne Polaków.
– W obecnej sytuacji demograficznej Polski i Europy kluczowe wydaje się motywowanie konsumentów do długoterminowego oszczędzania związanego z ubezpieczeniami na życie. Tym bardziej że rozwój rynku tych ubezpieczeń prowadzi do budowy długoterminowych zobowiązań ubezpieczeniowych, które mogą być inwestowane w aktywa o długiej perspektywie. A to sprzyjać będzie rozwojowi gospodarczemu, transformacji energetycznej i wzrostowi konkurencyjności Polski i Europy – wskazuje Jan Grzegorz Prądzyński.
– Polski rynek ubezpieczeń na życie z zainteresowaniem obserwuje inicjatywy takie jak Innovate Poland. Choć skala naszego rynku jest nieporównywalna z francuskim, gdzie ubezpieczyciele dysponują aktywami rzędu 3 bln euro, a same inwestycje w ramach planu Tibiego sięgnęły 10 mld euro, to również w Polsce widzimy realną przestrzeń do rozmowy o tym, jak włączyć długoterminowy kapitał ubezpieczeniowy w rozwój innowacji. Naszym naturalnym kierunkiem są inwestycje długoterminowe, które pozwalają pokrywać zobowiązania wobec klientów. Zaangażowanie w finansowanie cyfrowej gospodarki, transformacji energetycznej czy infrastruktury jest dla branży atrakcyjne i spójne z jej misją, przy jednoczesnym utrzymaniu bezpieczeństwa portfeli inwestycyjnych – co pozostaje priorytetem zarówno dla ubezpieczycieli, jak i regulatora. Aby jednak mobilizacja kapitału na innowacje mogła realnie przyspieszyć, potrzebujemy przede wszystkim zwiększenia bazy długoterminowych oszczędności Polaków. Dlatego od lat wskazujemy na potrzebę stworzenia stabilnych zachęt podatkowych dla oszczędzających na cele emerytalne, bo to nie tylko wzmocni bezpieczeństwo finansowe przyszłych emerytów, ale także istotnie powiększy pulę aktywów, z której część mogłaby zasilić innowacyjne inwestycje – podsumowuje Piotr Wrzesiński, wiceprezes PIU.
----
Okiem eksperta
Mariusz Kubicki – dyrektor klienta korporacyjnego Region Katowicki, Allianz Polska
Od doraźnej pomocy do strategicznej odporności zdrowotnej
Rola benefitów pracowniczych przeszła fundamentalną zmianę w wymagającym otoczeniu biznesowym. Jako partnerzy klientów korporacyjnych w Allianz obserwujemy, że ubezpieczenia grupowe i pakiety medyczne przestały być jedynie „dodatkiem do pensji”, a stały się kluczowym narzędziem zarządzania ryzykiem personalnym i budowania wartości w ramach strategii ESG.
Współczesna opieka medyczna dla firm musi wykraczać poza samą możliwość umówienia wizyty. Trendem dominującym w 2026 r. będzie proaktywne zarządzanie zdrowiem. Kluczową przewagą nowoczesnych systemów opieki jest ich skala i szybkość reakcji – dostęp do tysięcy placówek w całym kraju oraz rygorystyczne gwarancje czasu oczekiwania na specjalistów. Firmy coraz częściej wybierają rozwiązania integrujące profilaktykę, zaawansowaną diagnostykę obrazową i opiekę szpitalną w jeden płynny proces, co realnie skraca czas absencji pracownika.
W zakresie ubezpieczeń grupowych nastąpił zwrot ku rozwiązaniom o wysokim stopniu personalizacji. Pracownicy oczekują dziś twardego bezpieczeństwa finansowego, a nie tylko symbolicznych świadczeń. Profesjonalna ochrona to taka, która pozwala elastycznie dopasować sumy ubezpieczenia do życiowych zobowiązań, np. kredytów czy leasingów. Ponadto oferuje realne wsparcie w przypadku chorób cywilizacyjnych – w tym dostęp do drugiej opinii medycznej i wsparcia w procesie leczenia, co jest kluczowe w dobie rosnącej liczby zachorowań na nowotwory czy schorzenia kardiologiczne.
Statystyki są bezlitosne dla tradycyjnych modeli: 75 proc. kandydatów nie podejmie pracy w firmie, która nie oferuje solidnego pakietu zdrowotnego, a dla 57 proc. jest to najważniejszy benefit pozapłacowy. Jednocześnie blisko połowa pracowników wskazuje, że obecne na rynku rozwiązania nie odpowiadają ich potrzebom. To sygnał dla pracodawców, że czas na „pakiety pudełkowe” minął – przyszłość należy do rozwiązań modułowych, które potrafią zaadresować potrzeby zarówno młodych talentów (wsparcie psychologiczne, telemedycyna), jak i doświadczonych specjalistów (szeroka opieka szpitalna i diagnostyka).
Rok 2026 to może być czas odporności i wytrwałości biznesowej. Inwestycja w zaawansowane systemy ochrony zdrowia i życia to nie tylko dbałość o dobrostan, ale przede wszystkim zabezpieczenie ciągłości biznesu. Firmy, które to rozumieją, już dzisiaj notują o 41 proc. wyższą lojalność pracowników, budując fundamenty pod stabilny wzrost w niepewnych czasach.
Więcej możesz przeczytać w 2/2026 (125) wydaniu miesięcznika „My Company Polska”.