To może być najbardziej zaskakujący mariaż tego roku. Konopny gigant chce przejąć polską spółkę obronną
IM Cannabis Corp. (IMC), spółka notowana na amerykańskiej giełdzie NASDAQ, która dotychczas budowała swoją pozycję w branży konopnej w Izraelu i Niemczech, postanowiła radykalnie zmienić kurs. Wybór padł na Polskę i spółkę Blackaxe Technologies, specjalizującą się w technologiach obronnych.
Polska spółka i izraelska technologia w walce z dronami
Blackaxe Technologies działa na styku nowoczesnych technologii i bezpieczeństwa państwowego. Firma opiera swoje rozwiązania na zaawansowanych technologiach z Izraela, dostarczając systemy skrojone pod potrzeby rządów, agencji wywiadowczych i organizacji obronnych.
Głównym przedmiotem oferty Blackaxe jest przechwytywanie cybernetyczne dronów. Dzięki współpracy z globalnym liderem – firmą D-FEND – Polacy oferują systemy, które pozwalają na bezpieczne wykrycie i przejęcie kontroli nad nieautoryzowanym dronem. W przeciwieństwie do tradycyjnych metod, technologia ta działa bez użycia siły fizycznej (tzw. neutralizacja niekinetyczna), co pozwala na bezpieczne sprowadzenie maszyny na ziemię.
Wywiad satelitarny i sztuczna inteligencja
Współpraca z IMC ma otworzyć Blackaxe drogę do jeszcze szybszego rozwoju w obszarze wywiadu satelitarnego (IMINT). Polska firma zajmuje się także:
- Gromadzeniem i przetwarzaniem obrazów satelitarnych wysokiej rozdzielczości.
- Wykorzystaniem sztucznej inteligencji (AI) do błyskawicznej analityki danych z orbity.
- Monitorowaniem infrastruktury krytycznej i wsparciem operacji obronnych.
Dlaczego producent marihuany idzie w stronę zbrojeń?
Decyzja IMC o dywersyfikacji biznesu wynika z gwałtownych zmian na świecie. Rosnące napięcia geopolityczne, zwłaszcza konflikty w Europie Wschodniej i na Bliskim Wschodzie, sprawiły, że popyt na technologie obronne wystrzelił.
Zagrożenia ze strony tanich dronów oraz potrzeba posiadania danych wywiadowczych w czasie rzeczywistym stały się kluczowe dla bezpieczeństwa narodowego. IMC dostrzegło w tym szansę na wejście w rynek o ogromnym potencjale wzrostu, łącząc swoje doświadczenie w skalowaniu biznesu z polsko-izraelskim know-how w dziedzinie technologii defense.
Co dalej z transakcją?
Na ten moment strony podpisały niewiążący list intencyjny (LOI), który zakłada nabycie przez IMC większościowego pakietu 51% udziałów w Blackaxe. Finalizacja transakcji zależy od wyników badania due diligence oraz uzyskania niezbędnych zgód regulacyjnych.
Choć droga do ostatecznego porozumienia jeszcze trwa, planowane wejście giganta z NASDAQ w polską spółkę to jasny sygnał: granice między branżami zacierają się, a bezpieczeństwo i nowoczesny wywiad stają się najbardziej pożądanymi aktywami na globalnym rynku.
To, co z polskiej perspektywy może wyglądać na egzotyczne połączenie branż, w izraelskim świecie biznesu jest naturalną konsekwencją tamtejszego modelu rozwoju. Tamtejszy medtech i wojsko trzymają się ze sobą bardzo blisko.
Izraelski „kod genetyczny” technologii
W Izraelu granice między sektorem cywilnym a wojskowym są niezwykle płynne. Wynika to przede wszystkim z systemu edukacji i obowiązkowej służby wojskowej, która dla najzdolniejszych młodych ludzi staje się najbardziej elitarnym inkubatorem technologicznym na świecie.
Kluczowe ogniwo stanowią jednostki takie jak słynna 8200, zajmująca się wywiadem sygnałowym i cyberbezpieczeństwem. To tam przyszli przedsiębiorcy uczą się pracy z zaawansowanym AI, analizą ogromnych zbiorów danych oraz obrazowaniem satelitarnym. Po powrocie do cywila te same umiejętności wykorzystują do budowania startupów – raz tworząc algorytmy diagnozujące nowotwory, a innym razem systemy śledzące obiekty w przestrzeni powietrznej (DefenseTech). Matematyczny fundament tych technologii pozostaje taki sam.
Od rakiet do kapsułki medycznej
Zjawisko to określa się mianem „spillover”, czyli przenikania technologii z poligonów do laboratoriów i odwrotnie. Izraelska historia zna wiele takich przypadków:
- Technologia wykorzystywana do nawigacji rakietowej posłużyła do stworzenia PillCam – miniaturowej kapsułki endoskopowej, którą pacjent połyka, by zbadać układ pokarmowy.
- Wojskowe systemy radarowe zostały zaadaptowane jako bezdotykowe monitory funkcji życiowych w szpitalach.
- Egzoszkielety, pierwotnie projektowane dla żołnierzy, dziś pomagają osobom sparaliżowanym odzyskać sprawność.
Państwo aktywnie wspiera takie projekty „podwójnego zastosowania” (dual-use), promując rozwiązania, które mogą służyć zarówno zdrowiu, jak i bezpieczeństwu.
Biznes w trybie nadzwyczajnym
Specyfika izraelskiego rynku to także ogromna odporność na kryzysy. Firmy technologiczne często funkcjonują tam w tzw. trybie wojennym, co wymusza niespotykaną nigdzie indziej szybkość działania. Dla menedżerów z tego regionu łączenie ról jest codziennością – nie dziwi sytuacja, w której prezes spółki giełdowej jest jednocześnie lekarzem-rezerwistą lub oficerem wywiadu, zarządzając zespołem rozproszonym między biurem a zadaniami operacyjnymi.
Inwestorzy i fundusze venture capital na całym świecie cenią tę elastyczność. W branży technologicznej uważa się, że zespoły, które potrafią rozwijać algorytmy w warunkach wysokiej presji i ciągłej niepewności, mają wyższe szanse na globalny sukces.
12,7 mln euro na „tanią” armię. Chorwacki scaleup z potężnym wsparciem od polskiego funduszu Expeditions
Chorwacka spółka Orqa, innowator w dziedzinie technologii dronów FPV (widok z pierwszej osoby) oraz systemów bezzałogowych pozyskała 12,7 mln euro w rundzie A. Głównym inwestorem został polski fundusz Expeditions, który specjalizuje się we wspieraniu europejskich projektów z sektora bezpieczeństwa.