Reklama

Polskie drony bez chińskich części. Startup FlyFocus pozyskał od inwestorów ponad 18 mln zł

FlyFocus
FlyFocus / fot. mat. pras.
Polski startup FlyFocus, specjalizujący się w bezzałogowych systemach powietrznych, pozyskał 4,5 mln euro (ponad 18 mln zł) w swojej pierwszej rundzie finansowania. Środki zostaną przeznaczone na budowę nowoczesnego zakładu produkcyjnego w Polsce, rozwój sprzedaży zagranicznej oraz wprowadzenie na rynek nowych platform dronowych.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Rundzie inwestycyjnej przewodniczył fundusz ffVC, przy udziale NCBR Investment Fund (ramienia inwestycyjnego Narodowego Centrum Badań i Rozwoju). To milowy krok dla firmy, która przez osiem lat rozwijała się wyłącznie z własnych środków, przechodząc drogę od prac badawczych do seryjnej produkcji i kontraktów wojskowych.

Niezależność od dostaw z Chin

Kluczowym wyróżnikiem FlyFocus na tle europejskiej konkurencji jest pełna kontrola nad łańcuchem dostaw. Wiele firm w Europie wciąż korzysta z podzespołów sprowadzanych z Chin, co w sektorze obronnym budzi obawy o bezpieczeństwo. FlyFocus postawił na inne rozwiązanie: wszystkie systemy powstają w oparciu o komponenty zgodne ze standardami NATO, a firma jest jedynym właścicielem oprogramowania sterującego.

– Bez bezpiecznych i przejrzystych łańcuchów dostaw w obronności nie ma mowy o realnym bezpieczeństwie militarnym. Europa potrzebuje zdolności przemysłowych, na których może polegać w perspektywie długoterminowej – podkreśla Igor Skawiński, CEO i współzałożyciel FlyFocus. Dodaje również, że nowe finansowanie pozwoli na skalowanie produkcji w kraju i dostarczanie systemów, które są w pełni projektowane, budowane i wspierane w Europie.

Nowa fabryka i ambitne plany produkcyjne

Obecnie FlyFocus zatrudnia 35 osób. Choć firma korzysta z pomocy podwykonawców przy produkcji elementów kompozytowych czy elektroniki, planuje docelowo przenieść większość tych procesów do siebie. Nowy zakład produkcyjny w Polsce ma zacząć działać w drugiej połowie 2026 r.

– Jednym z naszych planów na 2026 rok jest budowa własnego obiektu i przywrócenie części procesów do FlyFocus. Chcemy mieć większą kontrolę, elastyczność i przede wszystkim większe moce przerobowe – wyjaśnia Skawiński.

Sprzęt sprawdzony w warunkach bojowych

Produkty FlyFocus nie są jedynie prototypami – firma aktywnie współpracuje z Wojskiem Polskim oraz ministerstwami obrony Polski i Ukrainy. Jej systemy zostały wdrożone i przetestowane w rzeczywistych warunkach operacyjnych na ukraińskim froncie.

W ofercie firmy znajdują się obecnie trzy główne linie produktów:

  • Polaris – lekki (4,5 kg) dron rozpoznawczy typu fixed-wing, który może spędzić w powietrzu do 4,5 godziny i jest obsługiwany przez jednego operatora.
  • Striker – system amunicji krążącej dalekiego zasięgu. Potrafi przelecieć ponad 1000 kilometrów i przenieść ładunek o masie do 40 kg.
  • CableGuard – dron na uwięzi, przeznaczony do długotrwałego, stacjonarnego nadzoru terenu.

Jeszcze w tym roku spółka planuje zaprezentować dwie zupełnie nowe platformy dronowe. Dzięki wsparciu finansowemu FlyFocus chce nie tylko umocnić swoją pozycję w regionie, ale także odważniej wyjść na rynki międzynarodowe, oferując technologię wolną od wpływów spoza sojuszu NATO.

Dla obronności w jedności 

Wejście do sektora obronnego dla wielu firm technologicznych wciąż przypomina bieg z przeszkodami. Skonplikowane przepisy, procedury zakupowe, wymogi bezpieczeństwa informacji czy trudne do zdobycia akredytacje to tylko niektóre z wyzwań, które spowalniają rozwój innowacji w tym obszarze. 

FlyFocus posiada już kluczowe współprace, ale startupy, które dopiero zaczynają działalność mogą liczyć na wsparcie nowo powstałej instytucji – Polskiej Izby Dual Use, która pomaga firmom technologicznym we współpracy z biznesem i państwem. 

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama