Reklama

Polski biznes wchodzi w dual-use. Które firmy zarobią na technologiach dla armii?

polskie wojsko
Choć Polska modernizuje armię, nakłady publiczne na badania i rozwój (B+R) w 2026 r. to zaledwie 0,5% budżetu obronnego. / fot. Shutterstock / Tomasz Warszewski
Polskie firmy coraz śmielej wkraczają w sektor obronny, dostrzegając w technologiach podwójnego zastosowania szansę na stabilny rozwój i nowe źródła przychodów. Raport Ayming Polska pokazuje, że dual-use staje się kluczowym elementem strategii biznesowych, a prywatny kapitał przejmuje rolę głównego motoru innowacji w bezpieczeństwie.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Z opracowania „Dual-use, czyli biznes w ekosystemie obronności Polski 2026–2030” wynika, że sektor obronny przestał być hermetyczny. Badanie zrealizowane w marcu 2026 r. na grupie 150 średnich i dużych firm przemysłowych oraz technologicznych potwierdza: pojęcie dual-use zna już 64% respondentów, a co druga firma widzi dla siebie miejsce w tym ekosystemie.

Strategiczny kierunek: firmy chcą dostarczać gotowe rozwiązania

Dla przedsiębiorstw wejście w obszar bezpieczeństwa to przemyślana decyzja. Obecnie 26% firm już działa w tym sektorze lub planuje to w ciągu roku, a kolejne 25% rozważa taki krok w perspektywie dwóch lat. Aż 70% badanych uznaje dual-use za istotny kierunek rozwoju, a ponad połowa ocenia znaczenie tego sektora jako strategiczne.

Firmy nie chcą być tylko podwykonawcami. Najwięcej z nich planuje dostarczać oprogramowanie i rozwiązania cyfrowe (41%) oraz gotowe produkty (39%). Nieco rzadziej przedsiębiorstwa celują w specjalistyczne usługi, takie jak testy i integracja (27%) czy dostawy komponentów (25%). Piotr Frankowski, Dyrektor Zarządzający Ayming Polska, zauważa, że firmy podejmują te decyzje w oparciu o realne perspektywy wzrostu. 

– Dominacja sygnału popytowego pokazuje, że firmy reagują na bieżące wydarzenia i kalkulują przyszłe przychody. Aż 61% badanych uznaje obecny czas za najlepszy na wejście do ekosystemu obronnego – dodaje ekspert.

Biznes inwestuje w innowacje szybciej niż państwo

Choć Polska modernizuje armię, nakłady publiczne na badania i rozwój (B+R) w 2026 r. to zaledwie 0,5% budżetu obronnego – znacznie mniej niż średnia w USA czy UE. Tę lukę wypełnia biznes. Blisko 60% firm prowadzi lub planuje prace B+R w obszarze dual-use, a 60% z nich przeznacza na to co najmniej 3% swoich przychodów.

Piotr Frankowski podkreśla, że to rozwiązania cywilne coraz częściej stają się bazą dla technologii wojskowych. Wyjaśnia, że model ten wspierają inicjatywy takie jak NATO Innovation Continuum 2026, które zachęcają do wdrażania w wojsku rozwiązań z zakresu AI czy cyberbezpieczeństwa. – Inwestycje prywatne mogą okazać się nie tylko uzupełnieniem publicznych pieniędzy, ale kluczowym motorem wzrostu całej gospodarki – zaznacza Frankowski.

Finansowanie: od środków własnych po unijne dotacje

Obecnie rozwój technologii finansowany jest głównie ze środków własnych (51%), wspieranych przez ulgi podatkowe (33%) i kapitał VC/PE (31%). Jednak w perspektywie do 2030 r. firmy coraz częściej liczą na fundusze publiczne. Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik, Dyrektor Konsultingu w Ayming Polska, sugeruje łączenie różnych źródeł wsparcia. 

– Dotacje powinny finansować najtrudniejsze etapy, jak prototypy i pilotaże, a ulgi podatkowe mogą systematycznie obniżać koszty codziennych prac B+R. To podejście pasuje do specyfiki dual-use, gdzie produkt rozwija się stopniowo – tłumaczy. Ekspertka wskazuje, że firmy liczą na programy takie jak Ścieżka SMART (NCBR), Inicjatywa STEP czy Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności.

Najpierw fundamenty: testy i jakość przed skalą produkcji

80% firm planuje inwestycje twarde (CAPEX) związane z wejściem w sektor obronny. Najwięcej z nich chce ruszyć z inwestycjami w ciągu najbliższych 12–24 miesięcy (30%) lub jeszcze w tym roku (27%). Ponad połowa przedsiębiorstw zamierza przeznaczyć na ten cel powyżej 3% rocznych przychodów.

Zamiast budować wielkie magazyny, biznes stawia na podstawy. Firmy najczęściej inwestują w:

  • Testy i kontrolę jakości (41%);
  • Automatyzację i robotyzację (33%);
  • Certyfikacje i dopuszczenia (30%).

Piotr Frankowski podsumowuje, że firmy najpierw budują zdolność do działania w rygorystycznym świecie obronności, a dopiero później myślą o zwiększaniu mocy produkcyjnych. Jego zdaniem wysoka skala nakładów to jasny sygnał, że biznes nie traktuje tego obszaru jako testu, ale jako świadome, długofalowe wejście na nowy rynek. Co ciekawe, przy inwestycjach twardych firmy, obok środków własnych (43%), bardzo chętnie korzystają z ulg podatkowych (30%).

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama