Reklama

"Pracownicy mogą odmówić pracy”. Rząd reaguje na aferę temperaturową w Dino

Dino
Dino / Fot. Shutterstock/Grand Warszawski
Niskie temperatury w sklepach sieci handlowej Dino Polska wywołały ogólnopolską debatę o warunkach pracy w handlu. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała kontrole prowadzone przez Państwowa Inspekcja Pracy. Sprawa nabrała rozgłosu po interwencji poselskiej i sygnałach ze strony związków zawodowych.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Szefowa resortu pracy odniosła się do sprawy temperatur w sklepach podczas wystąpienia w mediach. Podkreśliła, że obowiązujące przepisy jasno określają minimalne warunki pracy w handlu.

– Przypominam pracownikom, że jeżeli warunki pracy, temperatura w pracy spada poniżej ustawowego minimum, to mają prawo poinformować przełożonego, że nie będą dalej realizowali swoich obowiązków, ponieważ zagraża to ich zdrowiu i bezpieczeństwu – zaznaczyła minister na antenie TVP Info.

Dodała również, że zgodnie z Kodeksem pracy minimalna temperatura przy lekkiej pracy fizycznej, takiej jak obsługa klienta czy praca na kasie, powinna wynosić co najmniej 18 stopni Celsjusza.

Minister poinformowała, że już rozpoczęto działania kontrolne. – Jeszcze wczoraj rozmawiałam z Głównym Inspektorem Pracy, który przekazał mi, że w kilkudziesięciu marketach prowadzone są czynności kontrolne. Jeśli będzie taka potrzeba, kontrole będą rozszerzane, a także będą nakładane kary. To jest odpowiedzialność za zdrowie i życie – podkreśliła.

Interwencja poselska i pomiar temperatury w sklepie

Sprawa temperatur w placówkach handlowych nabrała rozgłosu po wizycie posła Adriana Zandberga w jednym ze sklepów w Sochaczewie. Polityk przeprowadził interwencję poselską oraz dokonał pomiaru temperatury wewnątrz sklepu.

Według jego relacji termometr wskazał około 8 stopni Celsjusza. – Mamy udokumentowane naruszenie przepisów. PIP o tym wie, kontroli ciągle nie ma. Firma bezczelnie odmawia rozmowy. Robienie z ludzi mrożonki się opłaca – komentował polityk.

Interwencja spotkała się z szerokim zainteresowaniem opinii publicznej i wywołała falę komentarzy dotyczących standardów pracy w handlu detalicznym.

Związkowcy wskazują na powtarzające się naruszenia

Z ustaleń organizacji pracowniczych wynika, że kontrole prowadzone są w różnych regionach kraju, m.in. w woj. mazowieckim, lubelskim i warmińsko-mazurskim. Wstępne informacje wskazują na powtarzające się zastrzeżenia dotyczące temperatur w placówkach handlowych.

– Odbieram telefony od poszczególnych okręgowych inspektorów pracy, którzy wyjeżdżają w teren. Na ten moment nie mam jeszcze pełnej dokumentacji, ale główne zastrzeżenia, które już się powtarzają, dotyczą niespełniania wymogów BHP w zakresie temperatury w marketach. W tych przypadkach wydano zalecenia, a także nakazy – powiedział w rozmowie z mediami Wojciech Jendrusiak.

Pełne wyniki kontroli mają zostać opracowane w ciągu najbliższych dni. Ich rezultaty mogą mieć znaczenie nie tylko dla jednej sieci handlowej, ale dla całego sektora sprzedaży detalicznej.

Resort zapowiada wzmocnienie roli inspekcji pracy

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podkreśla, że nie posiada kompetencji do bezpośredniego kontrolowania firm, jednak wspiera działania mające zwiększyć skuteczność nadzoru nad warunkami pracy. W tym celu przygotowywana jest reforma Państwowej Inspekcji Pracy, która ma wzmocnić jej uprawnienia i usprawnić egzekwowanie przepisów.

Eksperci rynku pracy wskazują, że przestrzeganie norm BHP staje się jednym z kluczowych elementów odpowiedzialnego zarządzania personelem. Ewentualne potwierdzenie naruszeń może oznaczać nie tylko konsekwencje finansowe, ale również wizerunkowe dla przedsiębiorstw działających w branży handlowej.

Sprawa temperatur w sklepach Dino wpisuje się w szerszą debatę o standardach zatrudnienia, rosnących kosztach działalności oraz presji regulacyjnej, która coraz silniej oddziałuje na sektor retail w Polsce.

Kasjerki w czapkach i kurtkach. Zimno w Dino wywołało burzę w sieci

Kasjerki w czapkach i kurtkach. Zimno w Dino wywołało burzę w sieci

Pracownicy sklepów Dino alarmują o skrajnie niskich temperaturach w miejscu pracy. W sieci pojawiają się zdjęcia kasjerek obsługujących klientów w czapkach i kurtkach, a relacje mówią nawet o 2°C w szatniach. Sprawą zajęła się już Państwowa Inspekcja Pracy, która potwierdziła pierwsze naruszenia przepisów BHP i wydała nakazy wobec sieci Dino Polska.

Kontrola w Dino ujawnia szokujące warunki. PIP potwierdza naruszenia

Kontrola w Dino ujawnia szokujące warunki. PIP potwierdza naruszenia

Państwowa Inspekcja Pracy ujawniła wstępne wyniki kontroli w marketach Dino w całej Polsce. Inspektorzy potwierdzili liczne nieprawidłowości zgłaszane przez pracowników, w tym naruszenia przepisów BHP, problemy z temperaturą w sklepach oraz poważne braki kadrowe. Równolegle narasta spór zbiorowy między związkami zawodowymi a zarządem spółki.

Zimno, przeciągi i kasy przy wejściu. Dino ma poważny problem

Zimno, przeciągi i kasy przy wejściu. Dino ma poważny problem

Państwowa Inspekcja Pracy prowadzi kontrole w sklepach sieci Dino, po sygnałach o zbyt niskiej temperaturze na salach sprzedaży. Związkowcy alarmują, że w wielu placówkach było nawet 12–15 stopni Celsjusza, a pracownice na kasach siedziały tuż przy wejściach bez kurtyn powietrznych. PIP potwierdza kontrole w kilku regionach kraju.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama