Reklama

Zimno, przeciągi i kasy przy wejściu. Dino ma poważny problem

Dino
Pracownicy sklepów Dino pracują przy kasach zlokalizowanych tuż przy wejściach, gdzie, według związkowców, zimą temperatura spadała nawet do 12–15 stopni Celsjusza. / Fot. Shutterstock/daily_creativity
Państwowa Inspekcja Pracy prowadzi kontrole w sklepach sieci Dino, po sygnałach o zbyt niskiej temperaturze na salach sprzedaży. Związkowcy alarmują, że w wielu placówkach było nawet 12–15 stopni Celsjusza, a pracownice na kasach siedziały tuż przy wejściach bez kurtyn powietrznych. PIP potwierdza kontrole w kilku regionach kraju.

Zyskaj dostęp do bazy artykułów z „My Company Polska” Zamów teraz!

Reklama

Spór między związkami zawodowymi a siecią Dino zaostrza się. OPZZ Konfederacja Pracy informuje, że do związkowców spływają pierwsze sygnały z trwających kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, zleconych przez Głównego Inspektora Pracy. Główny problem? Zbyt niska temperatura w marketach.

– Dostawaliśmy sygnały, że w setkach marketów, naprawdę w dużej liczbie, panowały temperatury rzędu 12, 13, 14, 15 stopni, podczas gdy na hali sprzedaży powinno być co najmniej 18. Dziewczyny pracujące na kasach siedziały bezpośrednio – tak są zaprojektowane te sklepy – około trzech metrów od drzwi, które ciągle się otwierają. Nie było kurtyn powietrznych, więc temperatura na stanowiskach kasjerskich była jeszcze niższa – mówi WP Finanse Wojciech Jendrusiak z OPZZ Konfederacja Pracy.

Projekt sklepów pod lupą. Kasy przy wejściach

Związkowcy zwracają uwagę, że problemem nie jest wyłącznie ogrzewanie, ale również układ architektoniczny placówek. Kasy zlokalizowane są bardzo blisko drzwi wejściowych, które nieustannie się otwierają, wpuszczając zimne powietrze. Brak kurtyn powietrznych powoduje, że pracownice są narażone na przeciągi i temperatury znacznie poniżej norm BHP.

PIP potwierdza kontrole w Dino

Okręgowe Inspektoraty Pracy potwierdzają prowadzenie czynności kontrolnych w różnych częściach kraju, m.in. w województwie mazowieckim, lubelskim i warmińsko-mazurskim.

– Inspektorzy pracy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Warszawie prowadzą czynności kontrolne w sieci sklepów Dino zlokalizowanych na terenie województwa mazowieckiego. Zakończenie czynności planowane jest do końca marca br. Do tego czasu urząd nie udziela informacji co do wyników kontroli – przekazał rzecznik OIP w Warszawie Przemysław Worek.

Podobne kontrole prowadzone są także w innych regionach. Inspektorzy badają warunki pracy, w tym temperaturę w pomieszczeniach oraz zgodność z przepisami BHP.

Wstępne wnioski. Możliwe nakazy i zalecenia

Choć oficjalne raporty jeszcze nie powstały, związkowcy mówią o powtarzających się zastrzeżeniach.

– Główne zastrzeżenia, które już się powtarzają, dotyczą niespełniania wymogów BHP w zakresie temperatury w marketach. W tych przypadkach wydano zalecenia, a także nakazy – relacjonuje przedstawiciel OPZZ.

Inspektorzy mają również zwracać uwagę na przeciążenie pracą i niewystarczającą obsadę, co dodatkowo utrudnia pracę w trudnych warunkach termicznych.

Dino milczy w sprawie zarzutów

Sieć Dino, podobnie jak wcześniej w sporze ze związkami zawodowymi, nie odniosła się do pytań dziennikarzy dotyczących wyników kontroli i zarzutów o zbyt niską temperaturę w sklepach. Brak komentarza ze strony zarządu tylko podgrzewa atmosferę wokół sprawy, w której kluczowe stają się kwestie bezpieczeństwa i komfortu pracy w marketach Dino.

Mroźna zima potęguje problem w sklepach Dino

Dodatkowym kontekstem jest tegoroczna, wyjątkowo mroźna zima. Długotrwałe spadki temperatur i silne wiatry sprawiają, że każde niedogrzane pomieszczenie odczuwane jest znacznie dotkliwiej niż w łagodniejszych sezonach. W takich warunkach praca przy kasach ustawionych tuż przy automatycznych drzwiach, bez skutecznych kurtyn powietrznych, oznacza dla pracowników Dino stałą ekspozycję na zimne powietrze i przeciągi, co może realnie wpływać nie tylko na komfort, ale i na zdrowie.

Pracownicy Dino rozgrzani do czerwoności. Nie wykluczają strajku

Pracownicy Dino rozgrzani do czerwoności. Nie wykluczają strajku

Konflikt między zarządem Dino Polska a związkami zawodowymi wchodzi w kolejną, ostrzejszą fazę. OPZZ Konfederacja Pracy zarzuca spółce złamanie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i zapowiada mediacje z udziałem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W tle są postulaty płacowe, fundusz socjalny i braki kadrowe w sklepach oraz magazynach.

Pierwszy sklep Dino w Warszawie. Wcale nie chodzi o Wilanów

Pierwszy sklep Dino w Warszawie. Wcale nie chodzi o Wilanów

Pierwszy supermarket Dino w Warszawie właśnie rozpoczął działalność, co jest dużym krokiem dla sieci dotąd kojarzonej głównie z mniejszymi miastami i przedmieściami. Nowy sklep przy ul. Kijowskiej 1 na Pradze-Północ przyciągnął pierwszych klientów już pierwszego dnia otwarcia. Wnętrze placówki oferuje szeroki asortyment artykułów spożywczych i codziennego użytku, nowoczesne rozwiązania sprzedażowe oraz dogodną obsługę.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama